Zorganizowana torba do wózka

Zanim na świecie pojawiła się Ninka, wychodząc z domu zabierałam ze sobą dokładnie 4 rzeczy: telefon, portfel, klucze, Carmex. To był mój niezbędnik, absolutne minimum, bez którego nie mogłam się obejść.

Od jakiegoś czasu wychodzenie z domu stało się jednak niezwykle skomplikowaną czynnością, poprzedzaną długim planowaniem i układaniem strategii w głowie. Pół biedy, jeśli idziemy na krótki spacer do parku. Problem pojawia się, gdy wychodzimy na dłużej i – o zgrozo! – gdy musimy wyjść stosunkowo wcześnie.

Przygotowania zaczynam wieczorem. Szykuję ubranka, obliczam dokładnie, o której obudzić małą, szykuję ubrania dla siebie, pakuję torby…Wszystko po to, by wyjście przebiegło sprawnie oraz by uniknąć przykrych niespodzianek w ciągu dnia.

Przez te niecałe 4 miesiące stworzyłam już zestaw obowiązkowy dla Ninki – bez tych rzeczy nie oddalam się na dłużej z domu!

.

Zacznę od torby – nie kupowałam niczego specjalnego, korzystam z tej, która była w zestawie z naszym wózkiem (Bebetto Luca). Na razie jestem z niej zadowolona, choć domyślam się, że w przyszłości może okazać się być zbyt mała – urośnie dziecko, to i urosną potrzeby 😉

SAMSUNG CSC

Oto jej zawartość:

SAMSUNG CSC

Akcesoria do karmienia:

– termos z gorącą wodą (TKMaxx)

pojemnik na mleko w proszku Beaba – uwielbiam!

butelka Lovi

– jednorazowa porcja mleka, gotowa do podgrzania (na wszelki wypadek)

– śliniaczek (żeby nie zbrudzić ubranka)

– pieluszka tetrowa (Pepco)

SAMSUNG CSC

Do przewijania:

– chusteczki nawilżające

– kilka sztuk pieluszek (zazwyczaj biorę 6)

– foliowa reklamówka na zużyte pieluszki lub inne brudki

SAMSUNG CSC

Inne:

– kosmetyczka dla mamy, zawierająca płyn dezynfekujący, chusteczki higieniczne, pomadkę ochronną i gumkę do włosów

– kosmetyczka dla dziecka, zawierająca miniaturki produktów do pielęgnacji

– pielucha flanelowa, którą można rozłożyć i np. przewinąć na niej dziecko

– zapasowe ubranko (aktualnie noszę w torbie pajacyk, body oraz skarpetki)

– smoczek (Lovi Etno) i zabawka (Rossmann)

– kocyk

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Tak wygląda zapakowana torba:

SAMSUNG CSC

.

Czy zawartość Waszych toreb wygląda podobnie? Jakich toreb używacie? Czy kupiliście nowe, gdy dziecko trochę podrosło? Chętnie skorzystam z porad bardziej doświadczonych mam! 🙂

ZORGANIZOWANA
  • Chętnie poczytam komentarzy bo ja nadal szukam torbowego Graala. Miałam Maxi Cosi (porażka zapinana na rzep). Teraz mam baby ono ale zamki w jednym kierunku i jęk kształt zaczynaja mnie wkurzac. Ja kupiłam drugą torbę bo uzywalam pieluchy wielofazowych a one zabierają przestrzeń no i żeby dwójkę spakowac, ale przy jednym bym się nie decydowała bo albo pakuje minimum (zmianę bielizny, przekąskę) do swojej torebki albo pakuje jej plecaczek.

    • zorganizowana

      Spakować dwójkę to już naprawdę sztuka! Choć liczę na to, że z czasem nabiera się wprawy 🙂 Te rzepy to faktycznie nieporozumienie – nie wiem, kto to wymyślił :/ Łapią wszystko, tylko nie to, co trzeba 😉

  • ;-)na początku też miałam wszystko poukładane;-)teraz gdy moja roczna Córeczka uwielbia bawić się mamy torbą jest różnie:-Pja jeszcze noszę książeczkę zdrowia dziecka,karmie piersią więc tylko bidon z piciem dla Małej i jakieś przekąski.Przeważają zabawki i książeczki:-Ppo pół roku kupiłam „normalną” torbę większą:-Pniż ta z wózka;-) potrzeby się zmieniają ale z mojego doświadczenia wynika że dochodzą tylko zabawki:-Pbuziaki dla Córeczki:-*

    • zorganizowana

      Chyba też zacznę nosić książeczkę zdrowia – lepiej dmuchać na zimne!
      A latem pewnie też przerzucę się na większą torbę 😉
      Dziękuję za rady!
      Pozdrawiam! :*

  • Wszystko zależy od tego, dokąd się idzie, ale ogólnie mam wrażenie, że im większe dziecko, tym… mniej rzeczy. Choć dużo zależy od tego, czy idzie się np. w gości do dziadków (wtedy wystarczą pieluszki i chusteczki, ja biorę też kapcie, bo u moich rodziców jest śliska podłoga), czy na kilkugodzinną wyprawę do parku i na plac zabaw (wtedy trzeba wziąć wałówkę i trochę zabawek, ale można to wrzucić do koszyka pod wózkiem).
    W każdym razie jeśli Twoja torba zawsze wygląda tak, jak na zdjęciach, to jestem pod wrażeniem, moja była pięknie spakowana tylko przy wyjściu z domu, potem wpychałam do niej wszystko na siłę 😉

    • zorganizowana

      Hehehe no wiesz, jak wracam do domu po kilku godzinach to nie zawsze jest tak kolorowo 😉 Choć ja mam chyba nerwicę natręctw i potrafię kilka razy układać i przekładać, żeby było dobrze 😉

  • Mam dwójkę dzieci 5 lat i 1.5 roku.W mojej torbie(zwykła torba z biedronki)znajdują się następujące rzeczy:pieluchy(już niedługo znikną-mam nadzieje)mokre chusteczki,sudocrem,kocyk,pielucha tetrowa,paczka chusteczek higienicznych,pare plastrów,octenisept,żel antybakteryjny,krem na mroz/slonce,dwie butelki z wodą lub sokiem rozcieńczonym wodą,coś do przegryzienia.I tak zwane rzeczy sezonowe,które mogą się po drodze gdzieś zgubić np.rękawiczki,nakrycie głowy(chusta).No i na koniec coś do zabijania nudy np w kolejce do lekarza:ksiazeczka,fiszki z językiem angielskim,i dwa resoraki

    • zorganizowana

      Plastry!! Dobrze, że o nich napisałaś! Muszę pamiętać na przyszłość 😉