Jak zorganizować dziecięce ubranka?

Na pewno znacie to z autopsji. Idziecie do sklepu kupić sobie spodnie/sweter/t-shirt/sukienkę (niepotrzebne skreślić), a wracacie z torbą ubrań dla dziecka. Znacie to, prawda? Wiem, że nie jestem w tym szaleństwie osamotniona, ale wiem też, że ta malutka słabość może prowadzić do dużych problemów z upchaniem wszystkich ubranek w szafie, a co dopiero z ich ładnym ułożeniem!

Od naszej przeprowadzki w czerwcu zdążyłam już kilka razy przeorganizować szafę dzieci, a ostatecznie zdecydowałam się udostępnić im też jedną komodę w naszej sypialni. Żeby trochę ograniczyć swoje zakupowe zapędy, postanowiłam też stworzyć dla Ninki capsule wardrobe na sezon jesień-zima. Karolek rośnie tak szybko, że w jego przypadku chwilowo nie ma to sensu – rotacja ubrań jest tak duża, że chwilowo zaopatrujemy się jedynie w niezbędne minimum.

Jeśli zastanawiacie się, jak zorganizować dziecięce ubranka, to służę dziś inspiracją prosto z naszego mieszkania!

Wszystkie „podstawowe” ubranka umieściłam w szafie (IKEA HENSVIK). Rzeczy wiszące – po lewej Ninki, po prawej Karolka:

Następna półka należy do Ninki. W całej szafie wykorzystałam pojemniki IKEA SKUBB, w różnych konfiguracjach. Dodatkowo postanowiłam wypróbować metodę pionowego przechowywania, polecaną przez Marie Kondo w książce „Magia Sprzątania”. Każda kategoria ubrań powędrowała do osobnego pudełka, na które nakleiłam etykiety (nie mogłam się powstrzymać, za bardzo lubię moją drukarkę!). W małym ozdobnym pudełku trzymam gumki, spinki i opaski.

Półka niżej to ubranka Karolka, zorganizowane tym samym systemem, co rzeczy Ninki.

Na samym dole ułożyłam buciki – znów lewa strona należy do Ninki, a prawa do Karolka (przy czym na razie biedaczek dysponuje tylko tymi egzemplarzami obuwia, które odziedziczył po siostrze).

Komodę w sypialni (IKEA MALM) zdominowały dziecięce akcesoria.

Górne szuflady zawierają rzeczy, których używamy najczęściej. Po lewej są pieluszki i chusteczki nawilżające, a po prawej pieluszki tetrowe, śliniaczki (chwilowo nieużywane przez nikogo, stąd ta imponująca ilość dwóch sztuk) i inne akcesoria.

Środkowy poziom to akcesoria ubraniowe. Lewa strona należy do Ninki i znalazło się tam miejsce na czapki, szaliki, apaszki, kominy, rękawiczki, majteczki, rajstopy, skarpetki…Dużo tego – szczególnie w porównaniu do prawej strony, która należy do Karolka. Wiem jednak, że z tygodnia na tydzień będzie się zapełniać, więc na razie delektuję się tą przestrzenią! 😉

Dolny poziom to miejsce na kocyki (z lewej) i pościel (z prawej).

W ten oto sposób zmieściłam rzeczy dwójki dzieci w dwóch meblach – nie jestem jednak pewna, czy traktować to jak sukces czy porażkę hmmm…

Macie jakieś sprawdzone sposoby na ułożenie dziecięcych ubranek? Tylko błagam, nie piszcie o ograniczeniu zakupów, bo to w tym przypadku niewykonalne! 😉

ZORGANIZOWANA
  • A: Bardzo byłam ciekawa tego pionowego przechowywania, bo właśnie szykuję się do prania i prasowania wyprawki dla mojej córki. 😉 Zastanawiałam się jak to wszystko pomieścić w mojej szafie… i chyba jedynym sensownym wyjściem będzie właśnie pionowe układanie ciuszków według kategorii. Zobaczyłam u Ciebie na zdjęciach i już wiem, jak rozwiązać ten problem. 🙂 Dzięki!

    • Aniu, bardzo polecam to rozwiązanie, choć przyznam, że składanie w ten sposób malutkich ubranek bywa irytujące (te kaftaniki grrrr!). Ale przynajmniej wszystko jest na widoku i z łatwością można sięgnąć po potrzebne ubranko 🙂
      PS. Ile Ci jeszcze zostało czasu? Trzymam kciuki! :*

      • A: Hej, faktycznie, ale to całe składanie jeszcze przede mną, więc jestem póki co pozytywnie nastawiona do tematu haha 😀 Teraz jeszcze ciuszki czekają na wypranie i wyprasowanie. Termin mam na koniec listopada, więc już coraz bliżej… 🙂 Nie-dziękujemy, buziak!