Urodziny w stylu boho

Wyjątkowe okazje wymagają wyjątkowej oprawy, wiadomo. Urodziny dziecka zawsze są dniem szczególnym (i przy okazji niezwykle sentymentalnym), a u nas w tym roku powód do świętowania był odrobinę większy, niż zazwyczaj. Nie wiem, czy wiecie, ale urodziny Ninki wypadają równo tydzień przed moimi. A ponieważ ona skończyła 3 latka, a ja skończę 30, to uznałam, że jest to jedyna i niepowtarzalna okazja do zrobienia nam wspólnego przyjęcia urodzinowego! Potęga liczb zadziałała na mnie wyjątkowo inspirująco i snucie planów zaczęłam już wiele miesięcy temu. Wiedziałam jedno – będą to urodziny w stylu boho, bo dawno nie widziałam równie pięknych dekoracji! Poza tym za rok pewnie Ninka będzie już miała jakieś życzenia w tym zakresie, na salony wejdą Świnki Peppy, kucyki Pony albo cała ekipa Psiego Patrolu, więc korzystam z okazji, że jeszcze mam tu decydujący głos! Jeśli Wy też jesteście w tak komfortowej sytuacji i macie ochotę urządzić przyjęcie w tym stylu boho, to poniżej znajdziecie kilka podpowiedzi, jak osiągnąć zamierzony efekt:

  • WIANEK Z KWIATÓW. Obowiązkowy element każdego boho przyjęcia! Chciałabym tu teraz zabłysnąć swoim talentem i pokazać własnoręcznie zrobiony wianek, ale nie, nie tym razem, nie w tym życiu…Jestem bardzo kiepska w pracach manualnych, więc wianki dla Ninki i dla siebie zamówiłam online (tutaj). Jeśli jednak macie ochotę zrobić swój wianek samodzielnie, to tutaj możecie znaleźć instrukcję.

  • DEKORACJE ZWIĄZANE Z NATURĄ. Ja zdecydowałam się na girlandę z kwiatów (goździków). Znalazłam na podwórku idealny patyk, który zawiesiłam na ścianie, a z niego spuściłam kilka białych sznurków, na których zamocowałam (zawiązałam) kwiaty. Wyszło pięknie! Kwiaty powkładałam też do wazonów oraz udekorowałam nimi talerze ze słodkościami. Dodatkowo do dekoracji wykorzystałam eukaliptus (nie pamiętam niestety jaka to odmiana) oraz gipsówkę.

  • NAGI TORT. Bardzo chciałam go mieć, kusił  mnie swoją prostą formą i hasłami typu „Tort w 15 minut”. Faktycznie nie jest trudny do zrobienia, a z nieocenioną pomocą mojego Męża był wręcz banalnie łatwy! Korzystaliśmy z kilku przepisów, które połączyliśmy w jedną logiczną całość i oto efekt:

  • SŁODKIE PRZEKĄSKI. Oprócz tortu podaliśmy małe pączki i babeczki z kremem waniliowym, czyli generalnie w jedno popołudnie pogwałciłam z nawiązką wszystkie zasady dotyczące zdrowego odżywiania, które funkcjonują w naszym domu! Ale co tam, urodziny ma się tylko raz w roku!

Jak widać wcale nie potrzeba wiele, by urządzić urodziny w stylu boho! Te pomysły sprawdzą się świetnie także np. podczas wieczoru panieńskiego albo baby shower! A na dodatek był to niezwykle przyjemny powiew lata w środku jesieni!

PS. Oczywiście standardowo już nie obyło się bez małych wpadek… 😉 Po pierwsze, miałam w planach wspólną sesję zdjęciową z Ninką, na której ona będzie trzymać balon z cyfrą trzy, a ja z zero. Problem w tym, że w połowie dmuchania mojego zera skończył nam się hel w butli, a po marzeniach pozostał smętny flaczek. Próbowałam ratować sytuację odtwarzając tą scenkę z ozdobnymi cyframi do tortu w roli głównej, ale efekt nie był powalający. Dodatkowo pogoda była straszna, cały czas lało, a w domu było tak ciemno, że musieliśmy przez większą część dnia mieć zapalone światło, więc z oczywistych względów w takich warunkach zdjęcia wyszły fatalnie – akurat w ten ważny dzień, grrr…Ach no i oczywiście na dwie godziny przed przybyciem gości zorientowaliśmy się, że nie mamy żadnej patery, bo po co patera w domu, w którym nikt nigdy nie robił tortu? Na szczęście poratowała nas Moja Mama (dziękuję!). Szczerze mówiąc obstawialiśmy, że do tej listy dojdzie też ściągnięcie przez Karolka obrusu ze stołu, wraz z całym jedzeniem i dekoracjami, ale los łaskawie uchronił nas przed tą katastrofą (która wcale nie jest aż tak nieprawdopodobna!).

 

ZORGANIZOWANA
  • Anna

    Przepiękne urodziny, naprawdę masz talent do takich rzeczy! U nas przyjęcie już w najbliższy weekend – solenizant co prawda nie wyraził jeszcze żadnych życzeń co do dekoracji, ale z góry zakładam, że boho to nie jego klimaty, więc pójdziemy raczej w piłkę nożną lub klocki Lego 😉

    Dużo dobrego dla Ciebie i Ninki! 🙂

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa i za życzenia! 🙂 :* Piłka nożna i Lego też nas czekają pewnie za kilka lat 😉 Sto lat dla solenizanta!

  • Cudownie :). Uwielbiam takie klimaty :).

  • Pani M

    Hej,

    Ja mam pytanie czy planujesz w tym roku stworzyc swiateczny planner?
    Nie ukrywam, ze juz czekam na niego.

    Pozdrawiam!

    • Hej! Niestety obawiam się, że nie będę miała tyle czasu, żeby robić nowy planner…Polecam ten, który jest dostępny do pobrania po zapisaniu się na newsletter (Niezbędnik Świąteczny). Wszystkie zawarte w nim listy kontrolne są jak najbardziej aktualne, jedynie kalendarz jest z innego roku, ale można sobie ręcznie nanieść poprawki w datach 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Piękne dekoracje! Gratuluję pomysłowości 😉

  • Od kiedy mamy male dzieci, zrezygnowalam z obrusow. Na stol kladziemy cerate. Kiedys zapomnielismy ja zdjac przed przygotowaniem stolu dla gosci. Zorientowalosmy sie dopiero w polowie przyjecia :)))

    • Hihihihi 😉 Ale ceraty teraz takie piękne, że aż szkoda ich nie używać! 🙂 My obrus tylko ten jeden raz, normalnie mamy gołe stoły, które non stop wycieramy 😉