ORGANIZACJA

Tydzień 22: Lekarstwa

Organizacją domowej apteczki zajmowałam się jesienią zeszłego roku, gdy rozpoczął się sezon chorobowy. Muszę przyznać, że system do tej pory działa bardzo dobrze, szafeczka nadal jest utrzymana w perfekcyjnym porządku (choć może to dlatego, że od jakiegoś czasu jestem zwolenniczką leczenia się bardziej naturalnymi metodami, więc siłą rzeczy do apteczki zaglądam rzadziej…). Chciałabym dziś przypomnieć tamten post – zawiera on nie tylko sposoby na uporządkowanie lekarstw, ale także łatwy projekt DIY 🙂

Miłej lektury!

.

METAMORFOZA SZAFECZKI NA LEKARSTWA:

Przechowywanie lekarstw – ten temat spędzał mi sen z powiek już od dawna…Jak widać na załączonym obrazku nie wyglądało to u mnie zbyt dobrze:

Chaos osiągnął już takie rozmiary, że w przypadku choroby wolałam iść do apteki i kupić nowe lekarstwa, niż grzebać w tej kupce nieszczęścia!

Pierwszym krokiem było dokładne przejrzenie moich zasobów i wyrzucenie tych przeterminowanych (oczywiście nie do kosza na śmieci, tylko do specjalnego pojemnika w aptece) – nazbierałam ich całą torbę, niektóre straciły ważność w 2009 roku! Wstyd…

To, co zostało posegregowałam na kategorie: przeziębienie, katar, kaszel, alergia itp. Na opakowaniach leków, których nazwy nie brzmiały zbyt znajomo, umieściłam informację o tym, jakie jest przeznaczenie leku – Bogu niech będą dzięki za internet! 😉 Straciłam na to trochę czasu, ale mam spokój na przyszłość.

Kolejnym krokiem było znalezienie odpowiedniego pojemnika na przechowywanie lekarstw – ten, który miałam do tej pory lepiej sprawdza się jednak używany zgodnie z przeznaczeniem (czyli do oddzielania np. skarpetek w szufladzie…).

Wybór padł na moją bardzo starą drewnianą szafeczkę z 6 szufladkami (IKEA 39,99zł). Oj czegoż to ona już nie przechowywała! Kosmetyki, biżuteria, artykuły piśmiennicze… Milion razy ją malowałam, oklejałam, ozdabiałam, aż wylądowała na kupce z niepotrzebnymi rzeczami, ponieważ nie pasowała do mojego nowego mieszkania. Na szczęście dostrzegłam w niej duży potencjał:

Zaczęłam od pozdzierania tapety, którą nakleiłam na szafeczki – nie wiem, jakiego kleju używałam, ale bardzo mocno trzymał, bardzo! ;)

Boki szafeczki pomalowałam czarną farbą (której używałam do malowania dyni).

Przód szufladek potraktowałam złotym spray’em (tak, tak-znów TYM spray’em, ciężko mi się powstrzymać, jest tak uroczy!). Nie udało mi się zedrzeć w całości tapety, ale uznałam, że podejmę ryzyko ;) Efekt bardzo mnie zaskoczył, spray bardzo dobrze pokrył wszystkie nierówności i całość wyszła…interesująco :)

Cała szafeczka prezentuje się następująco:

Nie wymyśliłam jeszcze, w jaki sposób stworzę tabliczki z informacją o zawartości szufladek, ale to tylko kwestia czasu ;) Czekam na przypływ inspiracji!

Tak wygląda szufladka z bliska:

A tak wygląda moja nowa szafka na lekarstwa:

.

Oczywiście znalazłam też dla Was kilka innych inspirujących pomysłów na zorganizowanie szafki na lekarstwa:

b7ce3f396737b16df3ed5264f431e5b0

UsefulBeautifulHome

.

f67f176355c0d7219dd78261704830b5

OurFifthHouse

.

4d8befebb1eea1b74f42cc98bccaa84e

PrettyInPlace