Przechowywanie zapasów

3,5 roku.

Dokładnie tyle czasu zajęło mi zrozumienie, że z mojej kuchennej szafki nie uda mi się zrobić pojemnej spiżarni.

Przez 3,5 roku przestawiałam, grupowałam, opisywałam, przekładałam do kolejnych pojemników, poszukiwałam porad i inspiracji.

Wszystko na nic – przecież nie rozciągnę tej szafki, nie dodam do niej kolejnych półek, nie zrobię z niej osobnego pomieszczenia…

Czasem łapię się na tym, że mam w głowie tyle wizji, że tracę kontakt z rzeczywistością!

Pogodziłam się zatem z tym, że w mojej szafce na zapasy zawsze będzie panował mały chaos.

Po pierwsze jest dość głęboka, więc siłą rzeczy coś musi stać z tyłu, a coś innego z przodu, a więc trzeba wyjąć jedno, by dosięgnąć drugiego.

Po drugie trzymam tam tyle rzeczy, że używam jej kilka razy dziennie. Mój Mąż też. A wiecie, jak to jest z mężami i odkładaniem rzeczy na miejsce 😉

Pokazuję Wam dziś którąś już wersję organizacji mojej „spiżarni” – mam nadzieję, że takie rozwiązanie w końcu się sprawdzi…

Oczywiście królują wszelkiego rodzaju pojemniki:

SAMSUNG CSC

.

Te słoiki zamówiłam w sklepie Garneczki. Przechowuję w nich mąkę, bułkę tartą i sól. Nie mam jeszcze pomysłu na etykiety, więc stoją sobie takie golaski 😉

SAMSUNG CSC

.

Pojemniki po lewej mam od kilku lat – trzymam w nich mieszanki ziół oraz liście laurowe (wiozłam je specjalnie z Korfu, a użyłam może dwa razy…No ale przecież nie wyrzucę takiej kulinarnej pamiątki! 😉 ).

Te mniejsze słoiczki po prawej również są ze mną od dawien dawna – trzymamy w nich nasze ulubione mieszanki przypraw. Używamy ich bardzo często, dlatego zajmują prawie honorowe miejsce w szafce.

Po prawej stoją moi nowi ulubieńcy – pojemniki z Curvera. Są bardzo sztywne, więc świetnie nadają się na przechowywanie cięższych rzeczy – w jednym trzymam więc wszystkie puszki, a w drugim (trochę lżejsze, ale spore gabarytowo) makarony, ryż itp. Pojemniki na zdjęciach to chyba rozmiar S (w lodówce mam XS)

SAMSUNG CSC

.

Na sam tył szafki powędrowały przyprawy, sosy, galaretki i inne ulepszacze w torebkach. Nie będę tu ściemniać, że nie machnę czasem barszczu z torebki, ale staram się tego unikać, więc taka lokalizacja pojemników jest jak najbardziej wskazana 😉

Pojemniki są chyba z Pepco.

SAMSUNG CSC

Nie wykluczam, że dodam jeszcze jeden czy dwa pojemniki, ale poza tym chyba już zamknę ten temat, bo ileż można??? Ach no i etykiety zmienię, ale to przecież drobiazg i czysta przyjemność! 😉

.

Tutaj znajdziecie listę 25 pięknie zorganizowanych spiżarni – warto kliknąć i popatrzeć między innymi na takie cuda (a przy okazji poczytać kilka porad):

grouping-together

organizing-cans

storing-by-meals

.

Jak Wam idzie porządkowanie kuchni? Macie już na swoim koncie jakieś sukcesy? Koniecznie się pochwalcie! 😀

ZORGANIZOWANA
  • Chciałam odpisać na twój komentarz a tu już nowy wpis. Kiedy masz czas na sen ??? 🙂
    Z moją kuchnią mam do czynienia dopiero od 4 miesięcy, więc się dopiero docieramy 😉 Pomysł na pojemniki na „zdrowe” zupki, budynie, przyprawy przypadł mi do gustu. Co do spiżarni z prawdziwego zdarzenia – zazdroszczę. Jestem „słoikiem” ale zupełnie innym 😉 – lubię robić przetwory i moim marzeniem jest mieć regały i wszystko poukładane. Może jak kupimy dom – na razie cieszymy się naszym pierwszym gniazdkiem 🙂 Co do inspiracji w internecie można oderwać się od rzeczywistości – przed remontem to non stop siedziałam na pinterest i szukałam inspiracji. Jak przeglądam moje kolekcje to dochodzę do wniosku, że chyba szykowałam się na zakup domu a nie 2 pokojowego mieszkania 😀

    • zorganizowana

      Hmmm już któraś osoba pisze o tym, że robi sama przetwory…Chyba też spróbuję! Chociaż nie wiem, gdzie bym to miała trzymać 😉
      I nawet mi nie wspominaj o Pinterest – jestem totalnie uzależniona!!!!!!! 😀

  • Ja na miejsce na tego typu produkty jak pokazujesz na zdjęciach wybrałam szufladę. W ramach możliwości trzymam tam puszkę z przyprawami i tzw. „sposobami na” jest tez miejsce na pionowe pojemniki z mąką, cukrem czy solą lub poziome na ryż czy makaron. Dzięki temu, że trzymam to wsio właśnie w szufladzie zmniejsza się problem z dostępnością do produktów trzymanych głębiej. Inna szuflada służy nam znowu na pseudo chlebak, w którym trzymamy też płatki do mleka czy kawę z herbata .
    System ten mamy już od 5 lat i sprawdza się znakomicie :).

    ps. Ad. szafki wiszące .. one tez mają swój udział.. są miejscem na słodycze czy leki :).

    • Ala

      Ja też tego typu produkty trzymam w szufladach. Zdecydowanie polecam. Łatwy i wygodny dostęp. Szczerze jednak przyznam marzy mi prawdziwa spiżarnia. Może kiedyś 🙂

      • zorganizowana

        A ja nie mam takich szuflad 🙁 Mam krótką wyspę i nie było w niej miejsca na głębokie szuflady – jedynie takie płytkie na sztućce, serwetki itp 🙁 Szuflady byłyby idealne! No, może jedynie osobna spiżarnia byłaby trochę „idealniejsza” 😉

  • Ja mam podobny problem z szafką, w której trzymam różnego rodzaju plastikowe pojemniki do przechowywania żywności – tym bardziej, że jest w kącie i jednocześnie pod blatem (i jeszcze drzwiczki blokuje zazwyczaj stołek, z którego korzystamy do sięgania na wyższe półki), więc trudno się tam dostać. Na szczęście wpadłam na pomysł wstawienia tam niedużej skrzynki 🙂 Poukładałam w niej wszystkie pojemniczki i teraz zamiast wyciągać wszystko na oślep (i potem na oślep wrzucać), wyciągam całą skrzynkę i mam dobry przegląd sytuacji. Coś jak szuflada w szafce 😉 Podobnie mam z przyprawami, które trzymam w torebkach w podłużnym plastikowym pojemniku. W kolejności alfabetycznej 😉 (Mąż „na szczęście” nie gotuje, ale po wizytach teściowej zawsze muszę wszystko układać od nowa, ech…) Choć zastanawiam się, czy przynajmniej części nie przełożyć do słoiczków i nie wstawić do cargo przy kuchence, które i tak muszę opróżnić z środków czystości ze względu na dzieci… Sprawdza się to? Zawsze, jak pomyślę sobie o tych słoiczkach, to mam przed oczami kuchenną kolekcję teściowej, która jest przeterminowana tak na oko 10 lat (oceniam po stopniu odbarwienia etykiet) :p

    • Ala

      Super pomysł z tą skrzynką. Ja wszystkie przeprawy, których używam najczęściej mam w pojemnikach małych w szufladzie. Pod spodem przyklejam etykietę z datą. Polecam do przypraw małe, okrągłe, metalowe pojemniczki na magnez, które można też połączyć ze sobą w słupek (nie rozsypuja się po szufladzie). Kiedyś kupiłam w Biedronce. Są też na Allegro.

      • zorganizowana

        Ania, czyżby w skrzynce z Auchan? 😉
        Kolejność alfabetyczna mnie powaliła! To już jest szczyt organizacji!!! 😀
        Słoiczki u mnie się sprawdzają, ale tylko taka mała ilość. Kiedyś miałam 90% przypraw w słoiczkach (koleżanka przyniosła mi słoiczki po jedzeniu dla dzieci, pomalowałam nakrętki, dorobiłam etykiety, wizualnie mega), ale jakoś ciężko mi się ich używało. Może gdybym miała szufladę to byłoby łatwiej, bo widziałabym od razu wszystko, a tak to na klęczkach grzebałam w szafce, bez sensu.

        Ala, świetny pomysł z etykietą z datą! Ja zapisuję czasem daty mazakiem 😉
        Czy mogłabyś nam tu wrzucić link do tych pojemniczków? Jestem ciekawa, jak to wygląda! 🙂

        • O, ja też! Na pomysł z przerobieniem dzieciowych słoiczków też wpadłam, ale jakoś nie miałam na to czasu 😉 A ułożenie przypraw alfabetycznie tylko ułatwia życie – podejrzewam, że mam ich koło 20 albo i więcej, jeśli za każdym razem miałabym się przekopać przez wszystkie torebki, żeby znaleźć np. majeranek, to chybabym osiwiała :p (Ale skrzynka to nie karton z Auchan, jakaś plastikowa, przyjechała chyba kiedyś z przetworami od teściowej ;))

          P.S. Nie mam konta na Instagramie i nie jestem pewna, jak to tam wszystko działa, ale może by zrobić coś takiego, że wrzucałabyś na swoje konto zdjęcie np. posegregowanych przypraw z odpowiednim tagiem (np. zorganizowana_przyprawy) i inne czytelniczki wrzucałyby swoje zdjęcia z takim samym tagiem? Można wtedy wyszukiwać zdjęcia po tagu? Jeśli tak, to miałybyśmy bazę fajnych zdjęć 🙂
          (Może kiedyś i ja bym się przyłączyła… Dziś, gdy – nie wiem, jakim cudem! – moje dzieci zasnęły w dzień o tej samej godzinie, przejrzałam część papierów w swoim „biurze” i lekko się załamałam, bo samych notatek ze studiów mam… 13 segregatorów. Do kuchni dotrę chyba za 10 lat :()

          • Ala

            Chyba wklejenie zdjęcia jest dla mnie za trudne 🙁 Na allegro trzeba szukać: pojemniki magnetyczne na przyprawy. Mają też tę zaletę, że można je trzymać przodu okapu (choć wolę osobiście wersję szufladowa). Do końca lutego jestem na wyjeździe, wiec nie uda mi się zrobić zdjęcia moich.

          • zorganizowana

            Dostałam na FB, dziękuję!

          • zorganizowana

            Hmmmm…Bardzo interesujący pomysł z tym Instagramem – oczywiście można wyszukiwać tam zdjęcia po tagu, więc miałybyśmy wszystko w jednym miejscu, ale nie jestem tylko pewna, ile osób obserwuje mnie tam ze względu na organizację, a ile po prostu „tak o” 😉 Więc nie wiem, czy w ogóle byłby odzew 😉

            13 segregatorów notatek??? O matko! Szkoda, że jesteś tak daleko, bo przyjechałabym Ci pomóc w porządkach, łącząc się w „bólu” 😉

        • Znów w złym miejscu odpisuję, te drzewka nie uwzględniają aż tak burzliwych dyskusji w komentarzach 😉
          Wiesz… Najgorsze jest to, że ja naprawdę z chęcią bym się do tego zabrała! Tylko że niestety ostatnio mój starszy syn idzie spać koło 22:30-23:00, a młodszy wstaje koło 6:00-6:30, w dzień – o ile uda mi się ich obu uśpić na spacerze – mam na sprzątanie maksymalnie godzinę i udaje mi się wtedy tylko mniej więcej ogarnąć codzienny bałagan, a i to nie zawsze… Więc tymczasowo tylko wchodzę na Twojego bloga i podziwiam organizację i zapał do pracy 🙁

          • zorganizowana

            Te drzewka oszalały!;)
            Widzę, że Twoi synowie nie dają Ci odpocząć 😉
            Ja chcę teraz zrobić jak najwięcej, bo jak Nina zacznie raczkować to już pewnie nic nie uporządkuję…
            Ogarniemy się tak totalnie i idealnie, jak dzieci pójdą na studia 😉

      • Nie wiem czemu, ale nie mogę odpisać pod Twoim najnowszym postem, więc piszę tu 🙂 Wyszukałam sobie na Allegro te pojemniczki, rzeczywiście ładne! Tyle że ja nie lubię mieć bałaganu na wierzchu i chowam do szafek wszystko się da, więc opcja z trzymaniem tego na blacie czy okapie u mnie odpada, ale ciekawe, jakby się to sprawdziło np. w cargo. W każdym razie dzięki za pomysł! 🙂

        • Ala

          Ja też nie lubię zbyt dużo rzeczy na zewnątrz. Te pojemniki świetnie trzymają się jeden na drugim. Zanim miałam moje szuflady, to miałam je właśnie w takim słupku. Opisane miałam je na bokach. W takiej formie w cargo na pewno mogą być. Tej podkładki w moim zestawie nawet nie było. Chyba kiedyś coś takiego widziałam w Ikea tylko większe…. Sprawdziłam. Tak. Są w Ikea są o śr 10 cm.

  • Gdzie widzisz nieporządek u siebie w szafce? Moja to dopiero istny kosmos. Mała, a rzeczy w niej ogrom. Mieszkam w akademiku. Możliwości są niewielkie. Do tego z chłopakiem, też nie odkłada rzeczy na swoje miejsce. Z różnych względów postanowiliśmy w przyszłym roku akademickim wynająć kawalerkę. Już nie mogę się doczekać zorganizowania ta własnych zapasów i ich organizacji. Póki co nie ma na to szans 🙁

    • zorganizowana

      Oj…przez chwilę jeszcze się pomęczysz w akademiku, ale czas szybko zleci! Możesz te kilka miesięcy poświęcić na wyszukiwanie pomysłów do Waszej kawalerki! 🙂

    • zorganizowana

      Bardzo ładne!!!