DIY ręcznie malowany kubek

DIY na dziś to pomysł dla wszystkich osób, które utknęły w domu z powodu pogody, a są w kreatywnym nastroju!

Potrzebne będą jedynie białe kubki, Sharpie w wybranym kolorze oraz odrobina wyobraźni – będziemy tworzyć ręcznie malowany kubek w dowolnym wzorze!

 

20140311_133827_1

Teraz wystarczy namalować na kubkach dowolne wzory:

20140311_133942_1 20140311_135248_1 20140311_135325_1 20140311_135349_1

Co zrobić, żeby wzór nie zmył się po pierwszym użyciu?

1. Użyj specjalnych markerów do porcelany.

2. Najlepiej sprawdzają się tanie kubki, które są zrobione z gorszej jakości materiałów, ponieważ tusz łatwiej w nie wsiąka –  czyż to nie jest wspaniała wiadomość? 😉

3. Po namalowaniu wzoru odczekaj 24h, po czym włóż kubki do ZIMNEGO piekarnika i dopiero wtedy nagrzej go do temperatury ok. 180’C. Po ok. 30 minutach wyłącz piekarnik, a kubki zostaw w środku, by wystygły razem z nim 🙂 Najlepiej, jeśli tam przenocują!

Powodzenia!

Tydzień 10: płacenie rachunków

Tak się akurat złożyło, że dzisiejszy post wypadł w dzień mojej wypłaty. Dzień słodko-gorzki…Po chwili radości z zasilenia konta następuje moment smutnej refleksji – połowa tych pieniędzy zaraz zniknie, ponieważ 10 to także dzień opłat…

W moim domu finansami zajmuję się  ja, ale system płacenia rachunków zorganizowałam w taki sposób, by był zrozumiały dla każdego domownika – zobaczcie, jak to u mnie wygląda:

Po pierwsze – segregator. Nie trudno zauważyć, że jest to jeden z moich ulubionych sposobów na ład i porządek w papierach!

20140310_081128_1

Po drugie – przekładki do segregatora. Na każdej z nich opisałam, o jakie rachunki chodzi, do kiedy należy je zapłacić i w jaki sposób:

20140310_082016_1 20140310_082022_1 20140310_082027_1 20140310_082043_120140310_082034_1

Po trzecie – zaznaczanie, które rachunki są już zapłacone:

20140310_081247_1

Po czwarte – dyscyplina i terminowość. Mój system jest bardzo prosty i funkcjonuje idealnie od dawna, ale warunek jest jeden – opłaty robię zawsze w ten sam dzień (dzień wypłaty), hurtowo. Dzięki temu boli mnie to tylko raz w miesiącu 😉

A co z rachunkami, których wartości co miesiąc są inne i przychodzą o wiele później? Miałam taki problem z fakturami za telefony – nagle pod koniec miesiąca przychodziła informacja o kwocie do zapłaty, a ja już zdążyłam wszystkie pieniądze hmmm…zainwestować w co innego 😉 Teraz postępuję inaczej – w dniu wypłaty przelewam na konto oszczędnościowe przybliżoną kwotę rachunków za telefon, a gdy już do mnie dotrą to robię opłaty z drugiego konta.

Jeśli ten system do Was nie przemawia to pamiętajcie, że bardzo dobrą opcją dla wszystkich zapominalskich jest zlecenie stałe, o które możecie spytać w Waszym banku 🙂

Zerknijcie na kilka innych pomysłów na zorganizowane płacenie rachunków:

02f7b560ef76876faf5fc89773d6e797

TheClutterDiary

.

69b54afe9259424d926685853942120c

CleanMama

.

aed45a405d9f8435d0f58c592d9c823d

JessLamson

.

Oczywiście płacenie rachunków stanie się o wiele łatwiejsze, jeśli będziecie mieć pod ręką Niezbędnik Finansowy! Z nim nic Wam już nie umknie! 🙂

Tydzień 9: paragony

Zadanie z tego tygodnia na pewno przyda się wszystkim fanom zakupów – będziemy organizować paragony!

1. Wszystkie dowody zakupów można podzielić na kilka głównych kategorii:

– paragony za codzienne drobne zakupy (jedzenie, prasa itp.)

– paragony za małe zakupy (np. odzież, kosmetyki)

– paragony za duże zakupy (pralka, zmywarka, meble)

– rachunki za bardzo, bardzo, bardzo ważne zakupy (samochód, dom)

.

Od typu rachunku zależy czas jego przechowywania – np. jeśli nie prowadzicie spisu każdego dokonanego zakupu to z powodzeniem możecie wyrzucić paragon z piekarni, ale już dowód zakupu bluzki warto zachować na okres 2 lat, podczas których mamy możliwość reklamowania towaru. Rachunki za AGD i inne domowe wyposażenie powinno się przechowywać przez cały okres trwania gwarancji, a za zakup samochodu – dopóki go nie sprzedacie 😉

2. Dobrze jest wyrobić w sobie nawyk cotygodniowego segregowania paragonów, aby ich nie pomieszać / zgubić / omyłkowo wyrzucić. Można je podzielić na różne kategorie – panuje tu pełna dowolność!

3. Znajdź swój system przechowywania paragonów za małe zakupy. Możesz w tym celu założyć osobny segregator, pudełko, lub po prostu wrzucać je do słoika:

20140225_132606_1

Ja moje paragony układam po prostu chronologicznie i wrzucam do jednej koperty – co miesiąc dokładam do niej kolejne paragony, bo inaczej słoik by się nie domykał 😉

20140225_132701_1

Cała idea polega na tym, żeby w łatwy sposób odnaleźć paragony, gdy zajdzie potrzeba zwrotu lub reklamacji, dlatego jeśli macie czas (i ochotę) to możecie jeszcze dodatkowo podzielić paragony wg sklepów, ale to już praca dla prawdziwych entuzjastów organizowania 😉

4. Rachunki za duże zakupy – przechowujemy je głównie na wypadek, gdyby się zepsuły. Ja trzymam je w segregatorze „Gwarancje”, ułożone wg daty zakupu. Warto zeskanować lub skserować paragony za takie produkty, ponieważ z czasem mogą wyblaknąć i staną się nieczytelne. Jeśli należycie do wyjątkowo ostrożnych osób to możecie stworzyć osobne pliki na komputerze, gdzie będziecie przechowywać skany dowodów zakupu i zdjęcia produktów – dzięki temu, w razie np. pożaru lub zalania mieszkania będziecie mieli dowód dla firmy ubezpieczeniowej, że posiadaliście przedmioty o konkretnej wartości.

5. Ostatnią kategorią są rachunki za rzeczy, które można (lub trzeba) wykazać w rozliczeniu podatkowym. Tutaj również polecam stworzenie osobnego segregatora – docenicie jego wartość, gdy przyjdzie czas na rozliczenia 😉

.

Zorganizowane paragony mogą wyglądać naprawdę ładnie!:

20140225_132618_1

9a70fd0bd6d666208025218768567291

 IHeartOrganizing

.

1e9f6e57d2bd43c20242078bdaa6e146

 BeSimplyOrganized

 .

AKTUALIZACJA

Po raz kolejny jestem zaskoczona tym, jak wiele może się zmienić w ciągu zaledwie dwóch lat! A już szczególnie, jak bardzo zmieniło się moje podejście do gospodarowania pieniędzmi, a co za tym idzie do organizowania i przechowywania paragonów.

Zrezygnowałam ze słoika i teraz wszystkie paragony przechowujemy w ozdobnym pudełku:

Zorganizowane paragony 1

Raz w tygodniu, zazwyczaj w poniedziałek, wyciągam wszystkie paragony i spisuję z nich dane do kontroli domowego budżetu – najpierw na brudno, a pod koniec miesiąca przepisuję podsumowanie do odpowiedniej tabelki, którą możecie znaleźć w Niezbędniku Finansowym (moja wersja w tym miesiącu jest dość wyblakła, ze względu na resztki tuszu w drukarce):

Zorganizowane paragony 2

Przy okazji spisywania wydatków od razu segreguję paragony – zostawiam tylko te, które stanowią dowód zakupu produktów, które mogłabym zechcieć jeszcze zwrócić lub (oby nie!) reklamować. Wkładam je do specjalnej koperty, którą przykleiłam do segregatora FINANSE, a pozostałe paragony wyrzucam:

Zorganizowane paragony 3

Po każdym zakończonym miesiącu spinam owe paragony spinaczem i opisuję. Gotowe pakieciki lądują w specjalnej kopercie (nie zrobiłam jej zdjęcia, ale jest to zwykła koperta z napisem np. „Paragony 2015”, którą można wpiąć do segregatora):

Zorganizowane paragony 4

Pod koniec roku wyrzucam zwartość kopert ze starymi paragonami (z tymi, które mają już dwa lata) i robię miejsce na nowe 🙂

Tydzień 8: segregacja śmieci

W tym tygodniu spróbujemy stworzyć funkcjonalne i estetyczne domowe centrum recyclingu – segregacja śmieci stanie się dużo łatwiejsza!

Ten temat męczył mnie już od dawna – przestrzeń pod kuchennym zlewem (w moim przypadku jedyne miejsce, gdzie mieści się kosz na śmieci) nie poraża swoją wielkością…Na szczęście Biedronka wyszła jakiś czas temu naprzeciw moim oczekiwaniom i wypuściła serię koszy na śmieci wraz z naklejkami do segregacji. Kosze były różnej wielkości, ale ja musiałam zdecydować się na najmniejsze, żeby je wszystkie zmieścić.

Kolejnym krokiem był zakup specjalnej maty zabezpieczającej, którą wyłożyłam spód szafki, aby ją dodatkowo zabezpieczyć przed różnymi zabrudzeniami i zachlapaniami, które notorycznie mi się zdarzają. Pamiętajcie, że higiena w tym miejscu to podstawa!

Na koniec zawiesiłam na drzwiczkach plakat informacyjny ze szczegółową rozpiską, co wędruje do którego pojemnika – zbyt często miałam wątpliwości w tej kwestii 😉

20140114_125937_1

.

Od czego zacząć organizację tego miejsca?:

1. Zorientuj się, jakie są wytyczne w Twojej okolicy – co i jak należy segregować, kiedy są odbierane śmieci itp.

2. Zastanów się, gdzie będzie Twoje centrum recyclingu – jeśli mieszkasz w domu to na pewno uda Ci się wygospodarować osobny kącik np. na papier i plastik.

3. Rozważ wielkość i typ pojemników – w zależności od tego, ile masz miejsca, jakie ilości odpadów generujesz oraz w jaki sposób będziesz je przetransportowywać.

4. Stwórz główne miejsce segregacji śmieci oraz kilka mniejszych punktów (szczególnie użyteczne, jeśli masz w domu wiele pomieszczeń, kilka pięter itd.) – oczywiście w większości przypadków głównym punktem będzie kuchnia, ale równie wiele śmieci może się znaleźć w łazience czy domowym biurze. Pamiętaj, że umieszczone tam kosze na śmieci zazwyczaj będą musiały być na widoku – zadbaj o ich wygląd 🙂

5. Oznacz pojemniki etykietami.

6. Zapoznaj wszystkich członków rodziny z Waszym nowym systemem segregacji i zacznijcie działać! 🙂

.

Poniżej kilka inspiracji:

70fe83bdba53167890bf0c22827d2348

MarthaStewart

.

c4ac8b49f22c28c98372918a85b4291d

BHG

.

f1481afeba76c8fc4ed480376f27c988

ApartmentTherapy

.

3396b3ca58adaa980f9bd685c3c18d4e

CCabinet

.

c4e6ce88b90e52f1e24da578c0151201

MyLusciousLife

Tydzień 7:planowanie posiłków

Ile osób, tyle opinii – planować czy stawiać na spontaniczność? Czy to ma sens? Czy naprawdę można w ten sposób zaoszczędzić? Czy to przypadkiem nie jest strata czasu…?

Na bazie własnych doświadczeń mogę odpowiedzieć z pełnym przekonaniem: TAK, warto planować posiłki!

Moja przygoda z przygotowywaniem menu na następny tydzień zaczęła się w listopadzie zeszłego roku, a poprzedziły ją niezliczone ilości przeczytanych artykułów na ten temat i długie poszukiwania własnego „systemu”.

Już po pierwszych tygodniach zauważyłam znaczną poprawę moich finansów – robienie jednych dużych zakupów wcale nie było tak kosztowne, jak myślałam!

Ogarnął mnie też przedziwny spokój psychiczny – gdy wszyscy naokoło zastanawiali się nad, co ugotują na obiad, ja mogłam z błogim uśmiechem skupić się na innych sprawach…;)

O szczegółach moich początków możecie przeczytać tutaj, a tymczasem przedstawię Wam w skrócie podstawowe zasady, które ułatwią Wam zadanie:

1. Zrób listę ok. 20 ulubionych posiłków Twojej rodziny.

2. Zapisz każde danie na osobnej karcie wraz ze składnikami potrzebnymi do jego wykonania. Ja wybrałam takie karty:

20140203_154151_1

3. Ustal jeden dzień, w którym będziesz planować posiłki (w moim przypadku jest to sobota). Wybierz 7 kart i przyporządkuj je do konkretnego dnia tygodnia. Weź pod uwagę swoje plany – jeśli wiesz, że czeka Cię bardzo intensywny wtorek to nie wybieraj na ten dzień dania, którego przyrządzenie zajmie Ci kilka godzin…

4. Zapisz wszystkie składniki (oraz ich ilość), które będą Ci potrzebne w następnym tygodniu – w ten sposób stworzysz swoją listę zakupów.

5. Sprawdź, czy masz już w domu któreś składniki – jeśli tak to wykreśl je z listy. (Możesz też zacząć planowanie posiłków od przejrzenia swoich zapasów i na ich podstawie zdecydować, co ugotujesz, by wykorzystać resztki – duża oszczędność!)

6. Przed zakupami przejrzyj swoje kupony i zniżki, by jeszcze więcej zaoszczędzić! Nie po to spędziliśmy cały poprzedni tydzień na ich organizowaniu, by teraz leżały w kącie! 😉

7. Wyeksponuj menu tak, by wszyscy domownicy widzieli, jakie pyszności będą cieszyć ich podniebienie w najbliższych dniach! Możesz zapisać je tablicy, przyczepić magnesami do lodówki lub włożyć do ramki na zdjęcia…Sposobów jest wiele – wybierz ten, który najbardziej Ci odpowiada! 🙂

.

Przyznam szczerze, że w pewnym momencie zrezygnowałam z planowania posiłków i bardzo szybko pożałowałam – chaos i zbędne wydatki, niepotrzebne nerwy („Jak to NIE MA obiadu…?”) zdecydowanie pokazały mi, że warto poświęcić kilka chwil jednego dnia, żeby mieć spokój przez cały tydzień!

Spróbujcie i przekonajcie się sami! 🙂

.

Inne przydatne wpisy z tej kategorii:

Jak planuję posiłki + przykładowe menu

Czy warto porównywać ceny?

Zostałam kobietą mrożącą!

Jak oszczędzać jedząc poza domem?

Jedzenie, na które wydajesz za dużo pieniędzy

Zawsze świeże owoce i warzywa (przy zakupach raz w miesiącu!)