Katalog IKEA 2018 – inspiracje

Ufff, możemy odetchnąć z ulgą! Po wielu tygodniach oczekiwania w końcu jest – nowy katalog IKEA 2018! Wiem, że nie tylko ja mam do niego słabość i nie jestem osamotniona w zaznaczaniu sobie stron z najciekawszymi aranżacjami i robieniu niemoralnie długiej listy zakupów. Jednak zanim dorwę wersję papierową katalogu, przejrzałam już go online i oczywiście oszalałam! Dodatkowo kilka dni temu miałam okazję robić zakupy w IKEA, więc widziałam część nowości na żywo i muszę przyznać, że jest to przyjemny powiew świeżości.

Wielu osobom nie podoba się to, że IKEA zaproponowała w tym roku dekoracje bardzo w stylu H&M Home, ale mi to nie przeszkadza. Było do przewidzenia, że po kilku latach królowania bieli i skandynawskiego minimalizmu, przyjdzie czas na coś bardziej hmmm…wystawnego. W nowym katalogu nie dominują już  wyłącznie jasne kolory – zostały zrównoważone ciemną zielenią, granatem, musztardą i szalenie efektownymi złotymi dodatkami. Ciemne kolory pojawiają się nie tylko na poszewkach poduszek i meblach, ale także na ścianach. Ja osobiście nie wyobrażam sobie siebie w tak ciemnych wnętrzach, ale dodatki bardzo do mnie przemawiają, z kilkoma wróciłam już nawet do domu. Nie będę się zbytnio rozpisywać na temat zawartości katalogu, ale pokażę Wam dziś kilka produktów, które mnie zachwyciły oraz kilka pięknych aranżacji, które będą moją inspiracją w nadchodzącym sezonie. Zdjęcia produktów pochodzą ze strony IKEA, a aranżacji z katalogu.

W katalogach IKEA zawsze szukam inspiracji na zagospodarowanie ścian. W naszym mieszkaniu mamy bardzo wysokie sufity (mimo obniżania), więc puste ściany wyglądają bardzo zimno i zdecydowanie rzuca się to w oczy, jeśli nie są odpowiednio zagospodarowane. Coraz częściej kusi mnie zrobienie dużych galerii  zdjęć w kilku pomieszczeniach i w nowym katalogu oczywiście nie zabrakło takich pomysłów:

Podoba mi się, że IKEA pokazuje przestrzenie, w których się normalnie żyje i funkcjonuje oraz to, że np. książki nie są poukładane w równym rządku. Zrobiło się tak…swojsko! Bo, jak mówiło hasło zeszłorocznej kampanii, nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie!

Jadalnia idealna! Bardzo podoba mi się taki mix krzeseł, wygląda to rewelacyjnie! Jest jasno, przestronnie, ale jak widać pojawiają się powoli ciemniejsze akcenty (krzesła, półki, ramki…).

Zieleń, granat i złoto (te sztućce!!!) – prosta zastawa, a dzięki połączeniu różnych kolorów nabrała zupełnie innego charakteru!

Ciemne ściany w sypialni to pomysł, na który pewnie bym się nie odważyła (choć na pewno nie zarzekam się, że nigdy tego nie zrobię, bo pomysły miewam różne), ale samo połączenie różnych odcieni niebieskiego, granatu i szarości, wydaje mi się być ciekawym rozwiązaniem.

Im dłużej przyglądam się zdjęciu poniżej, tym bardziej mi się podoba. Tyle świetnych rozwiązań dla osób, które kącik dla dziecka postanowiły urządzić w swojej sypialni! Żałuję, że nie widziałam tego 3 lata temu, gdy szykowaliśmy kącik przed narodzinami Ninki…Urzekły mnie te dwie lampki chmurki (mamy taką, ale nie przyszło mi do głowy, żeby zawiesić ich więcej!), świetne wykorzystanie wiszącego domku (bo kto powiedział, że muszą tam stać tylko dekoracyjne bibeloty?) oraz świetnie przemyślany kącik do karmienia (z podnóżkiem i małym stolikiem obok).

Na moim blogu nie mogło oczywiście zabraknąć perfekcyjnie zorganizowanej szafy PAX – uczta dla oka!

 

W katalogu IKEA 2018 znajduje się mnóstwo uroczych nowości, które chętnie zobaczyłabym w swoim domu. Część z tych planów pewnie zrealizuję, a do pozostałych będę wzdychać na odległość, bo nie mam na nie zbytnio miejsca…

Tak jest na przykład w przypadku rewelacyjnej ramki MYRHEDEN (49,99 zł), którą z przyjemnością powiesiłabym nad biurkiem jako alternatywę dla np. korkowej tablicy na ważne informacje, ale niestety biurka nie mam i nie zapowiada się, by miało się u mnie pojawić w najbliższym czasie.

Szalenie podoba mi się także krzesło ODGER (279 zł), które występuje w kilku stonowanych kolorach. To taki produkt, który właściwie w każdym pomieszczeniu będzie dobrze wyglądał.

Podczas ostatniej wizyty w IKEA niemal pokłóciłam się z Mężem o stolik GLADOM (79,99 zł)! Ja uważam, że jest świetny i idealny do naszego salonu, za to On twierdzi, że nie mamy na niego miejsca. Debata trwa! (Właśnie doczytałam, że tak właściwie to nie stolik, a taca na stojaku, więc w sumie mam kolejny argument przemawiający za zakupem, bo to dwa w jednym! Bingo!)

Skórzane uchwyty ÖSTERNÄS (30 zł / 2 szt) to świetny sposób na szybką metamorfozę starych mebli. Bardzo, ale to bardzo mi się podobają i zastanawiam się już, do której szafki je przymocować!

Skoro już jesteśmy przy skórzanych uchwytach, to bardzo polecam Wam jeden z moich nowych nabytków, czyli torbę na bieliznę PLUMSA (39,99 zł), która właśnie takie uchwyty posiada. A oprócz tego ma nadruk w ciekawy geometryczny wzór, więc powinna spodobać się wszystkim fanom klasycznego skandynawskiego stylu. U nas wylądowała w pokoju dzieci, jako torba na drewniane klocki.

Moim wielkim marzeniem jest komplet sztućców TILLAGD (249 zł), który jest widoczny na jednym ze zdjęć wyżej. Mógłby być moim kompletem na specjalne okazje, poczułabym się wtedy taka dorosła, prawie jak Bree z Desperate Housewives 😉

Kopuła szklana z bazą BEGÅVNING (29,99 zł, ale są też większe/droższe), to pierwsza rzecz, którą ostatnio wrzuciłam do koszyka. Cena na poziomie Pepco, fajna jakość i po prostu bardzo ładna dekoracja. Widzę w niej duży potencjał!

Ostatnią ciekawą rzeczą, którą chcę Wam dziś pokazać, jest odpowiedź na moje problemy ze stworzeniem ładnej galerii zdjęć – szablon ścienny MÅTTEBY (15,99 zł / komplet 4 szt). Gdy ostatnio byliśmy w IKEA, to niestety nigdzie ich nie było, chyba wszystkie zostały wykupione, nad czym bardzo ubolewam. Jestem jednak zdeterminowana, żeby je zdobyć, bo to po prostu rewelacyjny pomysł! Dodatkowo można sobie te szablony pociąć i zrobić mniejsze galerie zdjęć, no genialne!

Jestem bardzo ciekawa, jak Wam się podoba katalog IKEA 2018 – czy odpowiada Wam ten nowy, mniej minimalistyczny styl? Znaleźliście wśród nowości jakieś produkty dla siebie? 

ZORGANIZOWANA
  • Anna

    Bardzo się cieszę na powrót ciemnych mebli/dodatków, bo mąż kilka lat temu (nie wiem do dziś, jakim cudem!) namówił mnie na czarne meble zamiast białych i nic nie potrafię do nich dopasować, bo to w ogóle nie moja kolorystyka 😀 A tak może wpadnie jakiś dobry pomysł 🙂