Jak znaleźć czas na treningi?

picjumbo.com_HNCK1764

Zmobilizowanie się do treningów i przestawienie się na zdrowy tryb życia nie jest łatwym zadaniem. Gdy zostajemy mamami staje się to jeszcze trudniejsze – ciągle mamy przy sobie małego rozpraszacza, który jakoś nie chce spać wtedy, gdy mu karzemy, kręci nam się koło nóg, gdy w pocie czoła robimy brzuszki, porywa nam sportowe obuwie, gdy chcemy iść biegać i próbuje zjeść hantelki…Łatwo nie jest, ale odrobina motywacji i kilka porad trenującej matki (w postaci mojej skromnej osoby) może ułatwi Wam to zadanie! Zazwyczaj skupiam się na organizowaniu szuflad i innych domowych zakamarków, ale te same zasady sprawdzają się właściwie w każdej sytuacji, w której chcecie osiągnąć jakiś cel 🙂

Oto moje sposoby na to, jak zorganizować sobie czas na trening przy małym dziecku:

OKREŚL, JAKI SPORT CHCESZ UPRAWIAĆ

Ale zastanów się nad tym bardzo dokładnie. Czy będziesz miała czas na to, by jechać na lekcje zumby na drugi koniec miasta? Policz, ile czasu będziesz wtedy poza domem, kto w tym czasie zajmie się dzieckiem, jak rozwiążesz kwestię karmienia (szczególnie, gdy karmisz piersią). A może nie lubisz takich grupowych aktywności? Może więc lekcje indywidualne? Może wolisz coś spokojniejszego? Joga? Pilates? Decydujesz się na treningi w domu? Rozważ więc, czy masz miejsce, w którym będziesz mogła poćwiczyć i jednocześnie nie przeszkadzać dziecku (o ile litościwie zaśnie w tym czasie). Czy potrzebujesz maty, hantli, a może kettlebell? Policz koszty każdego rozwiązania!

WYZNACZ SOBIE CEL I ROZPISZ PLAN TRENINGÓW

Realistyczny, najlepiej podzielony na kilka etapów. Zapisz go i zastanów się, jak go osiągniesz. Ale nie daj wygrać lenistwu! Jeden trening w tygodniu to za mało, by stracić kilka cm w talii w miesiąc. Nie przesadzaj też w drugą stronę. Codzienne treningi zostaw sobie na czas, kiedy będziesz już w formie. Bądź realistką. 3-4 treningi w tygodniu to dobra i uniwersalna opcja. Teraz zastanów się, ile czasu możesz poświęcić na aktywność – nawet, jeśli będzie to tylko 10-20 minut, to możesz je dobrze wykorzystać! Wiem z własnego doświadczenia, że zapisane = wykonane, więc ołówki w dłonie i do rozpisywania treningów marsz!

USTAL PORĘ DNIA NA TRENINGI

Bez względu na to, w jakim wieku jest Twoje dziecko, na pewno macie jakiś ogólny zarys Waszego typowego dnia. Spróbuj wkleić w niego czas na trening w taki sposób, by nie zaniedbywać przy tym innych obowiązków. W przeciwnym razie zaczniesz traktować treningi jak intruza, na pewno nie sprawią Ci przyjemności,a przecież o to też w tym wszystkim chodzi! Pokażę Wam na moim przykładzie, jak doszłam do idealnej dla mnie pory na aktywność.

Na początku trening robiłam późnym popołudniem, po powrocie męża z pracy. Dawało mi to gwarancję, że zaopiekuje się on w razie potrzeby naszą córką, a ja będę mogła skupić się na sobie. Z czasem zauważyłam jednak, że przez to „kradnę” nasz wspólny, rodzinny czas. Zaczęłam więc robić treningi wczesnym popołudniem, podczas drzemki córki. O tej porze śpi ona jednak dość czujnie i każdy trzask ją wybudzał. Dodatkowo jest to też pora, o której zazwyczaj kończyłam sprzątanie, więc trochę to wszystko zaczęło ze sobą kolidować. Postanowiłam wypróbować treningi poranne. Nigdy nie miałam problemów ze wstawaniem, więc nie stanowiło to dla mnie problemu. Ta opcja sprawdza się u nas najlepiej. Wszyscy smacznie śpią, ja ćwiczę, a potem możemy wspólnie zjeść śniadanie i zacząć normalny dzień. Nie myślę też przez cały dzień o czekającym mnie wysiłku – mam go już za sobą!

Zastanów się, jakie rozwiązanie będzie najwygodniejsze dla Waszej rodziny. Może jesteś w tej komfortowej sytuacji, że masz w pobliżu kogoś, kto weźmie Ci dziecko na spacer, a Ty będziesz mogła przez ten czas trochę się spocić? 🙂

ZAPISUJ WYNIKI I SZUKAJ MOTYWACJI

Nic mnie tak nie mobilizuje do działania, jak liczby w mojej fitnessowej tabelce. Rywalizacja sama ze sobą? Czemu nie!

Powodzenia! 🙂

ZORGANIZOWANA
  • A zdradzisz na jakie ćwiczenia się zdecydowałaś? 🙂
    Próbowałaś może 6ki widera? Jak dla mnie świetnie ćwiczenia na mięśnie brzucha, choć niestety obciążają kręgosłup.
    Życzę owocnych treningów! 🙂
    Dawid

    • zorganizowana

      Nie, 6tki nie robiłam (choć kilka lat temu próbowałam), ponieważ po porodzie miałam rozejście mięśni prostych brzucha i tak intensywne ćwiczenia nie wchodziły w grę. Zaczęłam od bardzo podstawowego pilatesu, a po kilku miesiącach przeszłam na „normalne” treningi. Biegałam też na krótkich dystansach.