Jak zabezpieczyć dom przed niemowlakiem?

Twoje dziecko zaczęło raczkować? To fantastycznie! Już chodzi? Super, gratuluję! Ale zanim zaczniesz rozsyłać bliskim filmiki dokumentujące najnowsze osiągnięcie swojej pociechy, zastanów się dobrze, czy nic jej nie grozi podczas radosnego odkrywania świata? Jeśli odpowiedź brzmi NIE WIEM lub OJ OJ GROZI I TO DUŻO, to oddaj na chwilę dziecko w ręce ojca / babci / siostry (niepotrzebne skreślić), rozsiądź się wygodnie i przeczytaj, jak zabezpieczyć dom przed wszędobylskim niemowlakiem. Dla jego dobra i własnego spokoju!

ŁAZIENKA:

– Wszystkie środki do czyszczenia, kosmetyki, maszynki do golenia, żyletki itp. ustaw poza zasięgiem dziecka.

– Na toalecie zamontuj zabezpieczenie, które uniemożliwi dziecku podniesienie klapy WC.

– Jeśli trzymasz w łazience lekarstwa, to przechowuj je w szafce zamykanej na klucz / kłódkę lub odpowiednio ją zabezpiecz.

– Do wanny / kabiny prysznicowej włóż matę antypoślizgową.

SYPIALNIA:

– Nigdy nie zostawiaj dziecka samego na łóżku bez nadzoru, ponieważ może bardzo łatwo spaść.

– Jeśli w oknach masz zamontowane rolety, to ich sznurki trzymaj z dala od małych rączek.

– Załóż zabezpieczenia na szafki i szuflady.

SALON:

– Załóż bramki u stóp i na szczycie schodów.

– Jeśli masz meble (np. fotel) w pobliżu okna, to zamontuj zabezpieczenia na oknie lub…rozważ małe przemeblowanie.

– Zabezpiecz ostre kanty mebli.

– Zabezpiecz gniazdka i kontakty.

– Lampy i inne delikatne (cenne) przedmioty ustaw poza zasięgiem dziecka.

– Zamontuj ochronne bramki przed kominkiem.

– Wszystkie kwiaty trzymaj na tyle wysoko, by dziecko nie mogło do nich dosięgnąć.

KUCHNIA:

– Plastikowe reklamówki przechowuj z dala od dziecka.

– Alkohol przechowuj w zamkniętych szafkach.

– Kosz na śmieci trzymaj za zamkniętą szafką, a jeśli nie masz takiej możliwości, to zainwestuj w kosz z pokrywą.

– Wyłączaj z gniazdka nieużywany sprzęt AGD, a kable trzymaj zwinięte.

– Schowaj małe taborety, po których dziecko mogłoby się wspinać.

– Zamontuj osłonkę płyty kuchennej.

– Wszystkie ostre przedmioty trzymaj odpowiednio zabezpieczone.

POZOSTAŁE:

– Pochowaj leżące na podłodze kable.

– Zamontuj zabezpieczenia na drzwi, żeby dziecko nie przytrzasnęło sobie paluszków.

– Miseczki z jedzeniem dla zwierząt trzymaj odpowiednio wysoko.

– Wszystkie środki do czyszczenia, lekarstwa, kosmetyki i ostre przedmioty zawsze przechowuj jak najwyżej.

– Nie wpuszczaj dziecka do potencjalnie niebezpiecznych miejsc np. do garażu lub piwnicy – czai się tam zbyt dużo nieprzyjaznych dziecku przedmiotów.

WAŻNE!

Metoda stara jak świat, ale bardzo skuteczna.

Przejdź przez dom na czworakach, spójrz na świat z perspektywy dziecka, a łatwiej będzie Ci określić, jakie niebezpieczeństwa może spotkać codziennie na swojej drodze!

PS. Różnego rodzaju zabezpieczenia znajdziecie między innymi w IKEA oraz BabyOno.

.

Które z powyższych metod zabezpieczeń stosujecie w swoich domach? A może nie macie żadnych? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!

ZORGANIZOWANA
  • Dziękuję za post dużo mi podpowiedział co jeszcze mam niezabezpieczone przed moim szkrabem. Co do łazienki to moja rada wogole dziecka nie wpuszczać zamknąć na klucz. Łazienka jest o tyle niebezpieczna ze wystarczy troszkę wody i dziecko może się poslizgnac. Problemem umnie był tradycyjny piec kuchenmy bo o ile kafle nie są gorące to drzwiczki już tak. Mój synek oparzyl się w palec i od tego czasu omija piec szerokim łukiem. Nie da się wszystkiego zabezpieczyć bo kreatywności i pomysłowość dzieci nie da się przewidzieć.

    • zorganizowana

      Cieszę się, że post okazał się przydatny 🙂
      Co do pieca, to niestety dzieci zawsze ciągnie do tego, do czego nie trzeba…Nasza też ostatnio oparzyła się o drzwiczki piekarnika i…i dalej do niego lgnie! Więc ciesz się, że Twój synek uczy się szybko na błędach 😉

  • Zabierz telewizor z szafki i powieś go na ścianie, najlepiej pod samym sufitem :p

    • zorganizowana

      Taaaaaak!!! Właśnie mąż planuje tak zrobić! Niedawno gdzieś widziałam filmik, na którym dziecko ciągnie za kabel i zrzuca na siebie telewizor (czy monitor z komputera, nie jestem pewna) – zgroza!