DIY

Jak stworzyć moodboard?

Dziś mały wstęp do większego wpisu o tym, jak samodzielnie zaprojektować wnętrze – zacznę od tego, jak stworzyć idealny moodboard!

CZYM JEST MOODBOARD?

Moodboard to tablica inspiracji, a dosłownie tablica nastroju. Stosowana głównie przez projektantów, architektów czy grafików, z powodzeniem może także przydać się nam, amatorom. Zresztą można ją stosować właściwie przy każdym projekcie – od planowania ślubu, przez wymyślanie stylizacji na wakacyjny wyjazd, aż po dekorowanie wnętrz naszych domów. Moodboard można stworzyć w wersji namacalnej lub wirtualnej. W tej pierwszej przyda nam się na przykład arkusz papieru lub tablica korkowa, do których będziemy przypinać wycinki gazet, kawałki materiałów itp. W wersji elektronicznej wystarczy odpowiedni program do tworzenia kolaży (więcej o tym w dalszej części).

JAK STWORZYĆ MOODBOARD?

Na etapie początkowym najlepiej działać intuicyjnie – wybierać interesujące nas zdjęcia / przedmioty bez głębszego zastanawiania się nad nimi. Ja swoje inspiracje zbierałam na Pinterest i na tym przykładzie zilustruję, jak może wyglądać cały proces. Przede wszystkim stworzyłam w tym celu osobną (sekretną, żeby nie zasypywać obserwujących mnie osób przypadkowymi zdjęciami) tablicę. Powiedzmy, że szukałam inspiracji na nową sypialnię. Oczywiście mam już tablicę z pomysłami na to pomieszczenie, ale nie każdy z nich „czułam” w tamtym momencie. Od chwili stworzenia nowej tablicy przypinałam do niej wszystko to, co wpadło mi w oko. Zdjęcia kompozycji kwiatowych, jakieś widoki, fajne wnętrza, ciekawe produkty – WSZYSTKO! Po zgromadzeniu około 10-20 zdjęć spojrzałam na tablicę jako całość – zauważyłam, że pewne wzory i kolory pojawiają się częściej, niż inne. Był to pierwszy trop! Usunęłam te zdjęcia, które nie pasowały i wizja od razu stała się jaśniejsza – w moim przypadku było oczywiste, że ciągnie mnie w stronę szarości i pudrowego różu.

Następnym krokiem było stworzenie pierwszej tablicy inspiracji, która miała być dla mnie przewodnikiem podczas poszukiwania konkretnych produktów pasujących do moich pomysłów. Tego typu tablic zrobiłam w ostatnim bardzo dużo, po kilka dla każdego pomieszczenia w nowym mieszkaniu, dzięki czemu w miarę szybko udało nam się z Mężem określić, co nam się podoba i czy na pewno mamy spójną wizję naszych wnętrz.

Sypialnia moodboard

Mając przed sobą mój moodboard mogłam przystąpić do przyjemnej, acz czasochłonnej czynności, czyli poszukiwania konkretnych produktów w konkretnych sklepach (o tym, gdzie najchętniej kupuję dekoracje do domu przeczytacie w przyszłym miesiącu). Zdjęcia produktów z listy zakupów można dodać do tablicy inspiracji, żeby stała się bardziej realnym projektem lub zapisać je osobno – jak komu wygodniej (tym bardziej, jeśli robimy tablicę na własny użytek). Ważne, żeby moodboard nie był stworzony ze zbyt dużej ilości zdjęć, bo stanie się chaotyczny – moim zdaniem 6 jest ilością optymalną.

Moodboard - produkty

PO CO TWORZYĆ MOODBOARD?

Po to, by nie błądzić! 🙂 Szczególnie, jeśli zmieniacie zdanie tak często, jak ja! Na każde pomieszczenie miałam już milion pomysłów, a moodboardy pomogły mi je usystematyzować i urzeczywistnić. Stworzenie kolażu zdjęć było też o tyle przydatne, że mogłam szybko dzielić się swoimi wizjami z bliskimi osobami, które dzięki temu wiedziały, co mi chodzi po głowie i mogły pomóc w poszukiwaniach dekoracji.

PRZYDATNE STRONY INTERNETOWE / PROGRAMY:

Pinterest

PicMonkey

Canva

Dropmark

InVision

GoMoodboard

PhotoScape

 

Tworzycie tablice inspiracji? Jeśli tak, to do jakich projektów je wykorzystujecie i jaką formą wybieracie – tradycyjną czy wirtualną?

Print Friendly, PDF & Email
  • Anna

    Mam w planach przygotowanie podobnej tablicy z pomysłami, tylko niestety umiem obsługiwać jedynie Painta – nie wiem, może wszystko wydrukuję i przykleję na brystol, będzie łatwiej 😀

    • Aniu bardzo Ci polecam PicMonkey! Najprostszy program na świecie, wystarczy tylko wrzucić do niego pobrane zdjęcia i dowolnie ułożyć ? Aczkolwiek wydruk też jest jak najbardziej ok! ?

      • Anna

        Ok, ale sporo droższy, a koszty remontu trzeba minimalizować 😉 PicMonkey na pewno wypróbuję, dzięki!

        • Zgadza się! A efekt (czyli inspiracja) taki sam 🙂

          • Anna

            Odkryłam stronę, na której można tworzyć kolaże online, nazywa się Photogramio – w obsłudze łatwiejsza nawet od Painta, właśnie tworzę kolaże z inspiracjami i od poniedziałku ruszam z malowaniem 😀

          • Ooo super, dziękuję za informację! Na pewno się przyda – kolaży nigdy za wiele! 😉
            No i powodzenia z nowym projektem! 😀

          • Anna

            Nie dziękuję! Po pierwsze, żeby nie zapeszyć, a po drugie… bo trudno to nazwać projektem 😉 Mam tylko kilka dni, więc zdążę pewnie jedynie pomalować ściany, a ewentualne kupowanie mebli i dodatków zostawię sobie chyba na później. Moja wyobraźnia kolorystyczno-przestrzenna jest tak marna, że nawet moodboard nie jest w stanie pomóc, muszę zobaczyć gotowy pomalowany pokój i wtedy zdecyduję, co dalej 😉

          • Ale taka opcja też jest ok! W końcu co nagle, to po diable, jak mówi przysłowie 😉 Wchłoniesz atmosferę pomieszczenia i dokupisz wszystko w swoim tempie 🙂

          • Anna

            Marzyło mi się, że uzyskam efekt „wow” (pomalowane ściany, nowy układ mebli, dodatki itd.,), ale niestety w kilka dni jest to niemożliwe. Co więcej – okazuje się, że samo pomalowanie ścian, gdy robi się to po raz pierwszy, nie jest takie łatwe. Postanowiłam więc zawalczyć ze swoim perfekcjonizmem i zadowolić się tym, że jest wystarczająco dobrze. Czytaj – ściany są czyste, nie ma na nich dziecięcych bazgrołów i innych śladów, a jeśli gdzieś coś jest nierówno, to… nie będę patrzeć w tę stronę 😉

            P.S. Jeszcze raz wielkie gratulacje z okazji narodzin synka! (Zdradzisz imię?) Rety, dopiero co Ninka była takim malutkim uroczym robaczkiem, a już jest starszą siostrą, ależ ten czas leci…

          • Odwrócenie wzroku czasem jest najlepszym rozwiązaniem haha sama stosuję, bo inaczej można oszaleć! 😉

            Bardzo dziękuję za gratulacje – synek jeszcze bezimienny, nie potrafimy się zdecydować! Na samą myśl o Nince, jako starszej siostrze, ogarnia mnie przeogromne wzruszenie – nadal jest taka malutka! 🙂