Jak sprzedawać w Internecie?

Niedawno pokusiłam się o zebranie w jednym miejscu wszystkich moich sposobów na oszczędzanie. Wśród nich znalazł się punkt o pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy. Dziś, w ramach (pierwszego w historii mojego bloga) wpisu gościnnego, poznacie najlepsze sposoby na to, jak je sprzedawać w Internecie!

Szczegółowe instrukcje przygotowała dla Was Agnieszka Małysa:

Jak sprzedawać w Internecie ZORGANIZOWANA

˜ Niezmiernie mi miło gościć na blogu zorganizowana.com i podzielić się z czytelnikami kilkoma prostymi trikami odnośnie sprzedaży w internecie.

Zawodowo zajmuje się sprzedażą internetową, głównie sprzedażą na portalu Allegro, prowadzę również własny sklep internetowy, więc wszelkie techniki i triki sprzedażowe nie są mi obce. Wbrew pozorom wcale nie jest to trudne i każda osoba chcąca sprzedać rzecz poprzez internet może je bez problemu zastosować. Ale dość owijania w bawełnę, pora przejść do konkretów :

Pierwsza i najważniejsza rzecz – sprzedać można wszystko, najważniejsze jest „opakowanie”. Jest to prawda znana każdemu, ale z doświadczenia wiem, że nie każdy nazwijmy „okazjonalny” sprzedawca zwracana na to uwagę. Skupmy się na ubraniach, bo to najczęściej my Kobiety kupujemy, a później sprzedajemy!

  • Po pierwsze warto (jeśli planujemy częstą sprzedaż) zaopatrzyć się w manekina. Pewnie wiele z was myśli, tak jasne, kupię manekina za 200zl i nie wiem gdzie go postawię, przecież nie mam miejsca. Wcale nie musimy kupować całego manekina wystarczy sam plastikowy tors (ja swojego manekina mam z wymiany, wiele osób likwiduje sklep i chce się pozbyć zbędnych rzeczy, tutaj polecam portal OLX, warto sprawdzić, czy ktoś w okolicy nie ma na zbyciu). Ubrania zawieszone na manekinie wyglądają dużo ładniej i schludnie, klient ma wyobrażenie jak dany ciuch może na nim wyglądać, jaką ma mniej więcej długość, jak się układa, co podczas zakupów w sieci jest bardzo ważne, gdyż towaru nie możemy przymierzyć. Oczywiście ciuszki muszą być wyprasowane. Wiem, że to jest oczywiste, ale jak przeglądam oferty ubrań, a coś jest niewyprasowane, od razu mam wrażenie, że na pewno będzie zniszczone lub w ogóle nie przeglądam takich ofert. Wy zapewne macie tak samo! Dla ciuszków dziecięcych takie samo zastosowanie, jak manekiny, mają lalki niemowlaka. Na własnej skórze przekonałam się, że od kiedy wystawiam ubrania na manekinie sprzedaż wzrosła o jakieś 40%!
  • Po drugie – tło. Najlepiej, gdy jest białe lub jednokolorowe. Świetnie służy do tego ściana. Manekin musi być ustawiony tak, aby widać było tylko ścianę i manekina, bez szafek i innych domowych szpargałów – wtedy klient skupia się tylko na produkcie, ma wrażenie porządku, harmonii . Jeśli nie macie manekina możecie robić zdjęcia na sobie, jednak do tego potrzebna jest druga osoba, a nie zawsze mamy taką możliwość. Można robić zdjęcia na ziemi, ale koniecznie na wyprasowanym prześcieradle, bo łatwiej się obrabia zdjęcia, o czym za chwilkę.
  • Oczywiście rzecz trzeba dokładnie opisać, należy podawać jak najwięcej szczegółów wtedy osoba kupująca nabiera zaufania do sprzedawcy. Porównajmy dwa opisy.

Np: Chcę sprzedać białą bluzkę bokserkę w rozmiarze S.

Opis I

„biała bokserka w rozmiarze S, fajna”

Opis II

Biała bluzka typ bokserka w rozmiarze S, marki xxxx. Wymiary dl:60cm szer pod pachami 40cm. Stan bardzo dobry. Materiał lekko się poddaje, dopasowuje do ciała. Idealna baza do wielu stylizacji.”

I który opis byście wybrały? Ja zdecydowanie II ! Mam dokładne sugestie sprzedającego, przez co moje wyobrażenie o produkcie jest lepsze. Opis pierwszy jest lakoniczny, tak jakby sprzedawcy wcale nie zależało na sprzedaży. Musimy przekonać kupującego, że nasz produkt jest fantastyczny oraz zdobyć jego zaufanie rzetelnym opisem.

  • Po trzecie prosta obróbka zdjęć. I nie mówię tutaj o profesjonalnych programach graficznych, ale o takich, które są dostępne za darmo w sieci lub nawet na naszych telefonach. Zdjęcia trzeba najczęściej przyciąć, skadrować oraz rozjaśnić i nadać kontrastu. Wszystko robimy z umiarem, aby nie zmienić wyglądu przedmiotu, a jedynie go uatrakcyjnić! Wiele osób twierdzi, że nie są to dobre praktyki, gdyż „kolorujemy” towar, ale uwierzcie mi – wszyscy sprzedawcy tak robią, bez wyjątku! Ważne jest także światło – najlepiej dzienne, wtedy produkt prezentuje się bardziej realistycznie. Te trzy zasady prezentacji produktu można zastosować nie tylko wobec ubrań, ale ogólnie wszystkich przedmiotów, które chcemy sprzedać.

A teraz przejdźmy do strategii sprzedaży. O tak, nawet taka mała okazjonalna sprzedaż ma swoją strategię.

  • Oczywiście najważniejsza jest cena produktu, ale niech was nie zmyli fakt, że ludzie kupują zawsze po najniższej cenie. Co wpływa na kupującego… przede wszystkim emocje i odbiór wizualny, o czym pisałam wcześniej. Najlepiej cenę produktu ustawić tak po środku -między ceną nowego, a np. takiego kupionego w second hand. Jeśli wycenimy wspomnianą już bokserkę na 20zl, to na 100% nikt nam jej nie kupi, ponieważ nową w sieciówce można kupić za niewiele więcej. Można przymierzyć, nie trzeba czekać na paczkę. Z kolei w sh możemy ją kupić za powiedzmy 3,25zł, ale zastanawiam się, że to nie ta marka, którą lubimy, może będzie sprana itp. Czyli cena, po której realnie możemy ją sprzedać, to około 6-8zł. Trzeba pamiętać, że przy sprzedaży internetowej dochodzi jeszcze opłata za wysyłkę, co automatycznie podnosi koszt przedmiotu. Nie należy zawyżać kosztów dostawy, aby dodatkowo zwiększyć dochód, ponieważ większość osób, które kupują przez internet, orientują się w kosztach wysyłki i sprzedający traci wtedy zaufanie kupującego, o już coś kombinuje… Warto, i to jest sprawdzony trik, wysyłać w eko opakowaniach, tzn. w pudełkach po herbacie owiniętych papierem czy folią, i nie odliczać za koperty bąbelkowe. Należy napisać w opisie i podkreślić, że nie doliczamy nic za opakowanie, tylko sam realny koszt wysyłki , wtedy klient ma poczucie, że trafił na solidnego uczciwego sprzedawcę oraz że w jakiś sposób zaoszczędził. Warto, zanim wystawiamy rzecz, sprawdzić ile mniej więcej kosztuje w sieci i zastosować zasadꔜrodka”. Jeśli damy bardzo niską cenę, kupujący może pomyśleć, ze towar jest wadliwy, a sprzedający tego nie napisał, coś za tania ta bluzka, jak na ten model. Rzadko myśli ale okazja kupuje. Sama kiedyś popełniłam taki błąd wystawiając na Vinted bluzę bejsbolówkę za 8zł, wcześniej nie sprawdzając cen, bo wydawało mi się, że nie jest więcej warta. Po kilku minutach dostałam z 20 wiadomości z zapytaniem „czy to ma pewno taka cena” , „jakie ma wady (bluza była w stanie idealnym)” „czy sobie żarty stroje” itp. Mogłam ją spokojnie sprzedać za jakieś 18zł, ale przez moje gapiostwo ktoś trafił na okazję!
  • Kolejna ważna rzecz, warto wystawiać dużo rzeczy naraz, ponieważ ludzie lubią za jednym kosztem wysyłki kupować więcej rzeczy, chcą oszczędzać. Przez co my możemy więcej sprzedać. Klienci lubią mieć wybór, nawet pozorny.
  •  I co najważniejsze, przy wycenie nie kierujemy się własnymi emocjami i sentymentem . Często jest tak, że jakiś przedmiot jest dla nas ważny, bo to pierwsze śpioszki mojego synka albo tę bluzkę dostałam od mamy . Wyceniamy go znacznie wyżej, nawet podświadomie. Klient ten sam przedmiot widzi jako zwykł towar, zwykłą białą bluzkę. Dobrą wycenę, aby sprzedać przedmiot, musimy przeprowadzić bez emocji, na chłodno.

Może się wam wydawać, że te wszystkie rzeczy do zrobienia są bardzo pracochłonne i nie warto się tak męczyć dla kilku groszy. Zapewniam, że nie zajmuje to wiele czasu, a jak już dojdziemy do wprawy, to wystawienie 1 rzeczy nie trwa więcej niż 5 min.

A teraz policzmy.

Jeśli wystawimy około 50 rzeczy w miesiącu i sprzeda się nam choćby jakieś 40% średnio po 9 zł za sztukę, to uzyskujemy w miesiącu około 190 zł dodatkowo (oczywiście można dużo więcej). Te pieniądze możemy przeznaczyć na różne cele, chociażby na kolejne zakupy, a nasze szafy będą dużo lżejsze! Oczywiście musimy pamiętać, że jest to sprzedaż okazjonalna naszej własności i uważać przy sprzedaży za pośrednictwem Allegro, gdyż Urząd Skarbowy kontroluje aukcje Allegro i może potraktować naszą sprzedaż, jako ciągłą i nałożyć karę lub nakazać odprowadzić podatek od tych transakcji. Polecam więc sprzedaż za pośrednictwem innych portali i serwisów, które nie są płatne.

Kończąc mój wywód, a mogła bym tak jeszcze długo! Starałam się nakreślić ogólne najprostsze zasady sprzedaży i jej mechanizmu. Pewne rzeczy są oczywiste bo kupujący, którymi przecież My same jesteśmy, kierują się głównie emocjami. Zapamiętajcie , że produkt należy tak pokazać, jak my same chciałabyś my go widzieć kupując. Wycenić na tyle, za ile same byśmy go kupiły. Udanej sprzedaży.

.

Agnieszko! Dziękuję, że zechciałaś podzielić się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem! Czuję, że po publikacji tego wpisu wszyscy rzucą się na manekiny z OLX!

Dodam jeszcze od siebie, że do obróbki zdjęć najbardziej polecam Wam PicMonkey (na komputer, banalnie prosty w obsłudze, a ma dużo możliwości) oraz Snapseed (na smartfony).

ZORGANIZOWANA
  • Ja ze swojej strony nie zgodziłabym się z tym, że najlepiej jest wystawić dużo rzeczy jednocześnie – w każdym razie w moim przypadku się to nie sprawdziło. Sprzedawałam kilkadziesiąt przedmiotów w tym samym czasie i ilość pytań (o dodatkowe informacje, przesyłkę inną niż proponowana przeze mnie itd.) wprost mnie przytłoczyła, pakowanie i adresowanie kilkudziesięciu przesyłek też nie należało do przyjemności… Końcowa kwota była całkiem ok, nie przeczę, ale teraz, nauczona doświadczeniem, wystawiam maksymalnie kilka przedmiotów jednocześnie.

    Mam jeszcze jedno pytanie, może autorka wpisu (lub Ty, Kasiu) będzie wiedziała – jak to jest, czy od jakiejś kwoty należy płacić podatek? Gdzieś coś takiego słyszałam, ale nie wiem, czy chodziło o sprzedającego, czy kupującego… Przymierzam się do sprzedaży kilku większych przedmiotów (np. sukni ślubnej i wózka) i wolałabym nie złamać przy tym żadnych przepisów.

    • zorganizowana

      Znalazłam coś takiego, może się przyda 🙂 : „Co do zasady umowa sprzedaży oraz zamiany rzeczy i praw majątkowych, przekraczająca wartość 1.000 zł, podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych, jednak obowiązek podatkowy przy takiej umowie ciąży na kupującym.
      Na gruncie podatku dochodowego przepisy stanowią jasno, że źródłem przychodów jest odpłatne zbycie innych rzeczy niż nieruchomości, jeżeli owe zbycie następuje przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie danej rzeczy. Przepis ten dotyczy sprzedaży, która nie następuje w ramach działalności gospodarczej.
      Należy również nadmienić, że kwota dochodu wolna od podatku w 2013 r. wynosi 3091 zł. Osiągnięcie takiego lub niższego dochodu zwalnia podatnika od obowiązku zapłacenia podatku w danym roku, lecz nie zwalnia z obowiązku złożenia rocznego rozliczenia. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że sprzedaż o charakterze ciągłym i zorganizowanym może być uznana za działalność gospodarczą.”

      • Chyba zrozumiałam, dzięki ;D

  • z własnego doświadczenia powiem, że ze sprzedaży wielu rzeczy na allegro czy olx łatwo przechodzi się do własnego sklepu internetowego 🙂 może nie na swojej domenie, ale w jakiejś platformie. Jeśli chcecie tak właśnie zrobić, zaplanujcie to dokładnie. polecam ten artykuł http://alterweb.pl/-pomysl-na-e-sklep-nad-tym-warto-sie-zastanowic i w ogóle tę stronę, ja stamtąd sporo pomysłów i wiedzy wyciągnęłam. Powodzenia! 🙂

    • zorganizowana

      Dzięki za link! 🙂

  • cenne rady na temat fotografowania i obróbki zdjęć…na aukcjach niestety wiele zdjęć zniechęca do zakupu

  • strony-trojmiasto

    Pomogę w postawieniu sklepu internetowego, zaprojektuję profesjonalny szablon na allegro.
    Zapraszam http://strony-trojmiasto.pl