DIY ekologiczne środki do czyszczenia łazienki

Każdy rodzic wie, co oznacza zdobycie przez dziecko nowej umiejętności, jaką jest pełzanie lub raczkowanie. Oznacza to kłopoty. Życie w ciągłym napięciu. Wyławianie wzrokiem potencjalnych niebezpieczeństw. Domykanie szuflad, zamykanie drzwi, zabezpieczanie wszystkich kątów. I dużo sprzątania. Jeśli jakimś cudem dziecko nie zbierze całego brudu swoimi ubrankami, to jakąkolwiek pozostałość na pewno będzie chciało wziąć do buzi. Kończy się obserwowanie śpiącego po 20 godzin rozkosznego maleństwa, a zaczyna gonitwa i obsesyjne szorowanie domowych zakamarków. Córka podąża za mną do każdego pomieszczenia, przez co zaczęłam na poważnie zastanawiać się nad tym, czego używam do sprzątania i czego dotyka codziennie moje dziecko. Tak jest – przyszedł moment na to, by zostać Eko Mamą 😉

Przepisy, które zaraz Wam pokażę, znacie już z tego wpisu. Różnica jednak jest taka, że tym razem mogę Was zapewnić, że są to środki, które naprawdę działają – przetestowałam je we własnej łazience! Główna zaleta – brak chemicznych oparów. Po „standardowym” sprzątaniu w mojej bezokiennej łazience ciężko było oddychać. Wszędzie unosił się zapach środków do czyszczenia i wcale nie było to przyjemne. Po eko sprzątaniu byłam pozytywnie zaskoczona – pachniało…czystością! Tak po prostu! Lawenda, cytryna, mięta…Czy może być coś przyjemniejszego? Drugim zaskoczeniem był fakt, że te środki rzeczywiście działają. Poziom czystości był taki sam, jak w przypadku zwykłych środków. Cenowo też wychodzi się raczej na plus – najdroższa jest wódka (ja wykorzystałam swoją weselną 😉 ).

Zapraszam do mieszania!:

Jeśli podobają się Wam moje etykiety, to możecie je pobrać i wydrukować:

Ekologiczne środki do czyszczenia łazienki – etykiety – ZORGANIZOWANA

.

Ja się już przekonałam i niebawem będę tworzyć kolejne mieszanki, a Wy? Spróbujecie? 🙂

ZORGANIZOWANA
  • Najdroższa ma koleżanko!
    Ty masz jeszcze wódkę ze swojego wesela?!?!
    Jeśli odpowiedź będzie twierdząca to wierzę, ze będziesz wiedziała co zrobić;)
    M., M. i N. czekają na telefon;D

    • zorganizowana

      Ooj tam jedna butelka została, teraz właściwie już pół, ale zapraszam 😉 Najwyżej się dokupi! 😛

  • ciekawy pomysł 🙂

    • zorganizowana

      Cieszę się, że się podoba 🙂

  • Bardzo dobry temat postu, jutro wypróbuję mieszanki:) Co do łazienki i malych dzieci to jest najgorsze a dla mojego synka najlepsze miejsce do zabawy. Doskonale rozumiem Pania Kasie bo mój szkrab ciągle ucieka do łazienki i ściąga wszystko co nawinie się mu po rękę. Jest to niebezpieczne staram się wszystko chować i zamykać ale nie jest to takie łatwe. A może napissze pani coś o zabezpieczeniach dla małych dzieci jakie się u Pani sprawdziły. U mnie niestety większość już dawno zddmontowana przez syna. Jedynym plusem ciągłej gonitwy za bobasami jest poprawa kondycji fizycznej hehe

    • zorganizowana

      Eh poprawa kondycji to chyba jedyny plus 😉 Chętnie podejmę temat zabezpieczeń, ale najpierw muszę je sama przetestować 🙂 Zrobię eksperymenty na córce hihi 😉

  • Od niedawna używam mieszanki z octem, olejkiem lawendowym i wodą. Mam zamiar przetestować Twoje propozycję 🙂 Też jestem zwolenniczką środków naturalnych, działają świetnie. Polecam każdemu!

    • zorganizowana

      Natura górą! 😀 Ciągle jestem w szoku, że tak dobrze działa 🙂

  • wypróbowałam je 🙂 są genialne 🙂 używam praktycznie codziennie 🙂 bardzo się przydają 🙂 a po za tym, bardzo dobrze, że ten alkohol można wykorzystać do sprzątania, tak przynajmniej się nie zmarnuje 😀

    • zorganizowana

      Cieszę się, że się przydały! Ja również je uwielbiam – idealne do codziennego sprzątania! I zgadzam się co do alkoholu – przynajmniej się nie marnuje 😉