DIY proste ozdoby choinkowe

Muszę Was lojalnie uprzedzić, że 90% rzeczy, które pojawią się w tym miesiącu na blogu będzie inspirowane naturą. Oszalałam na punkcie dekoracji z gałązek iglaków, szyszek, orzechów i tym podobnych cudów, więc wszystko będzie się kręcić wokół nich. Nie zapomnę jednak o osobach, które w okresie świątecznym wolą trochę bardziej zaszaleć i będę opisywać także kilka innych dekoracyjnych wariantów – dla każdego coś miłego.

Jak zawsze moje projekty DIY są banalnie proste, ponieważ aktualnie poświęcenie się czemuś przez pół dnia jest dla mnie niewykonalne. Wszystko, czego się podejmuję nie zajmuje więcej, niż 30 minut. Ale najważniejsze, że efekt jest zadowalający, prawda?

Po tym wstępie zapraszam Was do części głównej, czyli prostych sposobów na personalizowane ozdoby choinkowe. Do ich wykonania potrzebne będą przezroczyste bombki oraz dowolne dodatki. Ja wykorzystałam szklane bombki ze sklepu Szklany Dom, które mają duży otwór, dzięki czemu praca z nimi jest bardzo szybka, a co najważniejsze posłużą mi przez lata. Będziecie mogli je zdobyć w świątecznym konkursie, o którym więcej na końcu wpisu.

Powyżej możecie zobaczyć, co wykorzystałam do robienia moich bombek. Dodałam też sól gruboziarnistą, która udaje śnieg, a także w ostatniej chwili zdobytą przez przypadek jemiołę.

Efekt końcowy jest dokładnie taki, jak sobie wymyśliłam – jest minimalistycznie, świątecznie i uroczo.

Bombki są dość pokaźnych rozmiarów, więc można nie tylko powiesić je na choince, ale także na przykład na długich wstążkach w oknie lub ułożyć w misie jako leżącą dekorację. Możliwości jest wiele, a każda opcja prezentuje się pięknie!

Oprócz takich szklanych bombek, można też znaleźć bombki plastikowe (takie kupiłam w pierwszej kolejności), które również świetnie nadadzą się do różnych projektów DIY – mają jednak ograniczenie w postaci wielkości otworu, przez który wkłada się ozdoby, co w niektórych przypadkach jest dużym minusem. Moim zdaniem prezentują się gorzej, niż szklane, ale dobrze sprawdzą się przy projektach uwzględniających na przykład malowanie bombek.

Oczywiście ludzka kreatywność nie zna granic i w przypadku przezroczystych bombek znalazłam co najmniej kilkadziesiąt pomysłów, które chciałabym w przyszłości zrealizować! Wśród nich znalazły się między innymi:

  • bombki z napisami z naklejek (można też nakleić literki, pomalować bombkę sprayem, po czym ostrożnie odkleić naklejki) – świetny pomysł na prezent, można zrobić wersję z imionami członków rodziny, ważne daty itp.
  • bombki upamiętniające narodziny dziecka, z włożonymi do środka bransoletkami ze szpitala, skarpetkami, czapeczką lub czymkolwiek innym (byle było małe)
  • bombki ze zdjęciem w środku
  • piórka, brokat, koraliki…właściwie wszystko można włożyć do bombki lub na nią nakleić!

Więcej pomysłów na dekoracje z przezroczystych bombek możecie znaleźć tutaj.

Myślę, że nie muszę nikogo przekonywać, że warto mieć takie bombki w swoim domu, a ponieważ jest grudzień i wszyscy myślą o prezentach, to i ja wraz ze sklepem Szklany Dom mamy dla Was prezent, a właściwie nawet dwa!

Przez cały grudzień na hasło: zorganizowana dostaniecie w sklepie rabat 20% na CAŁY ASORTYMENT. A jest w czym wybierać!

 

Dodatkowo mamy dla Was KONKURS,  w którym jedna osoba wygra zestaw 6 dużych szklanych bombek.

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzach pod tym wpisem udzielić odpowiedzi na konkursowe pytanie. Spośród wszystkich zgłoszeń subiektywnie wybierzemy najciekawszą odpowiedź i do jej autora/autorki powędrują bombki. Odpowiedzi na pytanie można udzielać do piątku 09.12.2016 do końca dnia. Wyniki pojawią się na blogu (na końcu tego wpisu) w poniedziałek 12.12.2016 wieczorem.

Pytanie/zadanie konkursowe brzmi:

  • Opisz swoją ulubioną bombkę z dzieciństwa i dlaczego jest dla Ciebie tak wyjątkowa? 🙂

Powodzenia!

WYNIKI KONKURSU

W związku z tym, że nie mogliśmy zdecydować się na jedną odpowiedź, nagrody powędrują do dwóch osób! 🙂

Szklany Dom wyróżnił odpowiedź Marty, a ja odpowiedź gikerki – prosimy Was o kontakt w celu podania adresu do wysyłki zestawu bombek!

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy, pozostałym osobom bardzo dziękujemy, a wszystkim przypominamy o rabacie -20% do sklepu (szczegóły wyżej)!

ZORGANIZOWANA
  • Agnieszka Redzik

    podobne będę robiła z córką tylko wykorzystamy brokat i zdjęcia 😀

  • Agnieszka Redzik

    i oczywiście kule akrylowe pełne

  • Majsterki

    Moją ulubioną bombką z czasów dzieciństwa…są podłużne cukierki, które babcia wieszała specjalnie dla nas 🙂 A my z siostrą czekałyśmy tylko momentu kiedy mogłyśmy się wykraść i je wykraść prosto z choinki 🙂

  • anna409

    Moja ulubiona bombka z dziecinstwa to tzw. „szpic” na choinke: podluzna,
    na dole okragla, na gorze w ksztalcie stozka (nie potrafie jej lepiej
    opisac, ale kazdy chyba potrafi sobie wyobrazic, co mam na mysli… ;)).
    O ile dobrze pamietam (od czasu mojego dziecinstwa minelo juz wiele lat
    ;)), ta bombka byla srebrna i przypruszona w niektorych miejscach
    bialym „sniegiem”. Zawieszenie (a raczej zalozenie) tej bombki na czubek
    choinki bylo zawsze ukronowaniem rytualu ubierania drzewka i oznaczalo,
    ze swietowanie oficjalnie mozna rozpoczac, dlatego ta bombke zawsze
    lubilam najbardziej.

  • Ulubiona bombka z czasów dzieciństwa? Niewielki grzybek – jednocześnie jedyna bombka, którą pamiętam. 🙂

  • Marta

    Moją ulubioną bombką z dzieciństwa była bombka pies. Pamiętam byłam wtedy jeszcze bardzo mała (w wieku przedszkolnym) i marzyłam o tym żeby mieć psa. Któregoś dnia będąc z babcią w mieście wypatrzyłam na wystawie jednego ze sklepów choinkę z tą bombką-psem na samym środku. Oczywiście od wystawy nie chciałam już odejść i babcia nie miała wyboru … musiała kupić bombkę 🙂 Oczywiście potem po dobrych paru latach miałam już swojego prawdziwego psa więc bombka przestała być aż tak fascynująca w dziecięcych oczach, ale co ciekawe tę bombkę mamy do dziś i dziadek zawsze wiesz ją na choinkę w ich domu, a ja z sentymentem na nią zawsze spoglądam 😀

  • Sonia Furich

    Moja ulubiona bombka/bombki z dzieciństwa to te robione własnoręcznie robione w szkole. Były to bombki/zawieszki z masy solnej. Oj jaka była radość kiedy zawisły na honorowym miejscu w domu. Na girlandzie w przedpokoju. Każdy kto wchodził do domu mógł je podziwiać i bodajże są do tej pory . Z rok na rok nabierają swojego uroky i odsyłają w czasy podstawówki. Najlepsza z nich miała kształt gwiazdki, która została pomalowana na złoty kolor. Od tamtej pory, już nie robiłam bombek z masy solnej. Mam nadzieję, że tradycja powróci kiedy będę miała własne dzieci ( :

  • lecibocian.pl

    Moją ulubioną bombką z dzieciństwa była drewniana owieczka na nartach. Pamiętam, że miała przy sobie małego pieska. Zawsze podkradałam ją ukradkiem z choinki i bawiłam nią wtedy kiedy mama nie widziała. To były fajne czasy, takie beztroskie.

  • Piękne! Choć u mnie jeszcze szklane bombki się nie sprawdzają (córki za małe). Ale aranżacja niesamowita!

  • Pamiętam z dzieciństwa takie piękne szklane bombki. Ja i moje 2 starsze siostry zawsze „dzieliłyśmy” je między sobą. Mi przypadała zielona bombka z brokatowym domkiem. Dziecięca wyobraźnia tworzyła wiele historii związanych z tym domem i być może jego mieszkańcami. Zawsze sprawdzałam czy wisi na choince, bo oczywiście musiałam ją zawiesić na honorowym miejscu ;). Minęło blisko 20 lat, a ja, chociaż nie wymyślam już historii o domku, to nadal wieszam ją jako pierwszą, centralnie z przodu choinki.

  • Bardzo ładne 🙂

  • gikerka

    Duża przezroczysta szklana kula z ręcznie namalowanym śniegiem, domkiem i bałwankiem. Najpiękniejsza bombka mojego dzieciństwa. Mama kupiła ją w zestawie jeszcze za czasów Polski Ludowej, zanim się urodziłam. Do lat 90tych wszystkie bombki z tego kompletu się wytukły, poza tą jedną. Ba! Ta bombka jeszcze gdzieś tam jest, w domu rodzinnym, w kartonie z ozdobami świątecznymi, schowana na strychu, czeka na Wigilię, aż tata zaniesie ją do jadalni, żebyśmy mogły przystroić świerk. My – ja i moje siostry. Jak byłyśmy małe, kłóciłyśmy się, która z nas ma ją powiesić. Teraz, jak jesteśmy dorosłe, każda z nas ubiera własną choinkę już na początku grudnia, żeby nacieszyć się świętami dłuzej, dać świadectwo tradycji, ukoić tęsknotę za minionym czasem, szczęśliwym dzieciństwem, wspólnym eksperymentowaniem i przygodą.
    Ta bombka – kapsuła czasu, pamiątka z przeszłości, małe dzieło sztuki – jest na stychu w domu, wiem dokładnie, w którym miejscu i jakaś część mnie chciałaby tam iść, i popatrzeć na nią oczyma małej dziewczynki… dziewczynki, którą już nie jestem.
    Pocieszam się swoją choinką, ubraną w białe, szklane bombki i lukrowane pierniczki. Aromatyzuję się zapachem świerku. Patrzę na bombki i choć żadna nie jest tak śliczna jak tamta, czuję wdzięczność. Mam nadzieję, że będę miała dzieci, które będą kłócić się o wieszanie bombek na choince.
    🙂

  • Karolina

    Moją ulubioną bombką z czasów dzieciństwa, którą mam do tej pory, i która wcześniej należała do mojej mamy, była ręcznie malowana bombka w kształcie domku. Domek jest niebieski i przysypany śniegiem, wygląda jak magiczna leśna chatka. Siadałyśmy z siostrami i mama opowiadała nam historie o tym kto mieszka w tym domku, albo jak zdobyła tę bombkę 😉 Historie będą nadal opowiadane gdy na świecie pojawi się kolejne pokolenie 😉

  • Agnieszka

    Moją ulubioną bombka z dzieciństwa jest bałwanek. Dostałam go kuedyś w prezencie pod choinkę od „Gwiazdora”. Jest śnieżnobiały…obsypany srebrnym brokatem…ma szalik i kapelusik…oczywiście wygląda jak typowy bałwan lepiony zimą ze śniegu.Ma też niezawodny marchewkowy nosek.Chociaż mam już 37 lat od dawien dawna bałwanek co roku zajmuje honorowe miejsce na choince obok przeróżnych ozdób które wykonujemy wspólnie z dziećmi.

  • Karolina Kasprowicz

    Muchomory hit mojego dzieciństwa

  • Karolina Kasprowicz

    Muchomory hit dzieciństwa – zakazany do jedzenia na choince mienil się dumnie na czerwono 🙂

  • Angelika Kasiak

    Moja ulubiona bombka z dzieciństwa mam ja zresztą do tej pory jest różowa szklana kula ręcznie malowana. Widnieje na niej domek i bawiących się przed domem chłopczyk. Nie jestem w stanie wyjaśnić dlaczego, po prostu urzekła mnie kiedyś i tak juz zostało 👍

  • Ewa

    Choinka z dzieciństwa była pełna kolorów,
    Przy jej ubieraniu nie obyło się bez sporów.
    Najpiękniejsze bombki musiały być „na wejściu”,
    Cukierki i łańcuchy też w końcu lądowały na swym miejscu.
    Z tych wszystkich ozdób przepięknych,
    Na iglastych gałązkach zaklętych,
    Uwielbiałam aniołka małego,
    Błyszczącego lecz bardzo skromnego.
    Nad małą srebną główką widniała z druciku aureola,
    Uśmiechnięta buzia zdawało się że „Gloria!” woła.
    Malutkie z folii skrzydełka i w rulonik zrobiona sukienka…
    Takie wspomnienia do końca życia się pamięta!
    Jako dziecko wierzyłam, że ten aniołek będzie pilnował moich snów,
    A w tym roku zawiśnie na naszej choince znów!
    A skoro tyle lat już z nami jest…
    Może w jego magicznej mocy rzeczywiście coś jest?
    Ta Gwiazdka będzie dla nas wyjątkowa,
    Może nasz mały Synek powie swoje pierwsze słowa.
    A jeśli się zapatrzy też w aniołka tego,
    Od tej pory będzie pilnował snów Szkraba ukochanego!

  • Aga Borek

    Ja mam kilka ulubionych bombek z dzieciństwa. Wszystkie już lekko podniszczone ale nadal wiszą dumnie na choince w moim nowym domu 🙂 Jest to samochodzik, misio Yogi grający kolędy (który przyleciał z USA w paczce z płatkami do mleka – w Polsce takich cudów jeszcze wtedy nie było :)), jest też wielki sopel, baba i dziad mróz. Dlaczego są tak dla mnie ważne? Odkąd pamiętam co roku gdy mama kszatala się po kuchni ja z tatą bawiliśmy się w znajdowanie bombek na choince. W tym roku moja starsza corcia jest już kumata więc mam nadziej że tradycja przetrwa i w moim domu 🙂

  • Kamila Bauer

    Ulubiona bombka z dzieciństwa? Najzwyklejsza, o kolorze srebra odbijająca w sobie blask ciepła, rodzinny świąt i magii. Towarzyszyła nam ładnych paręnaście lat. Pamiętam zawsze z siostrami przeglądaliśmy się w niej i udawaliśmy, że widzimy w niej cały świat, naszą przyszłość, nasze marzenia, mamę, tatę..dziś ten świat wydaje się odległy, a potrzaskana w drobny mak bombka i jej zgliszcza nigdy już nie będą tworzyć tych magicznych, prawdziwych świat, bo wraz z jej blaskiem sześć lat temu odszedł mój tata, wcześniej zostawiła nas mama.. i kto by pomyślał, że te rezolutne trzy dziewczynki niegdyś przeglądające się w tej jednej srebrnej, najzwyklejszej bombce w mgnieniu oka utracą WSZYSTKO? NIKT. Po latach smutku, żalu i rozpaczy znalazłam MIŁOŚĆ, której OWOCEM jest nasz syn- Filip. Podniosłam się po upadku i stworzyłam wyjątkową rodzinę. Co roku, gdy pierwsza gwiazdka ukazuje się na niebie myślę o moim wspaniałym dzieciństwie, tej jednej wyjątkowej bombce i wiem, że zrobię wszystko, żeby magia bombki mojego syna nigdy nie straciła blasku, a ognisko rodzinnej troski, żeby zawsze rozpalało nasz dom. Kocham GO i każdego roku tworzę dla niego najwspanialsze Święta i ten jeden wyjątkowy świat..

  • Anna Szabała

    Ulubiona bombka z dzieciństwa – to mały szklany balwanek. Jest to nadal moja ulubiona bombka, na którą co roku patrzę z uśmiechem na twarzy 😊 Mój bałwanek pamięta czasy mojego dzieciństwa i choć została już tylko jego połowa to i tak pięknie wygląda w swoim żółtym filcowym kapeluszu z czerwonym szalikiem ⛄

  • Emilia Pawłowska

    nie pamiętam swojej ulubionej bombki z dzieciństwa, ale od zawsze w domu przygotowywaliśmy skromny stroik z Gwiazdy Betlejemskiej, ta roślina zawsze będzie mi się kojarzyła z magicznym czasem świąt

  • Jadwiga

    Moja ulubiona bombka z dzieciństwa to taka, która przedstawiała bawiące sie dzieci, lepiace bałwana. Były bardzo kolorowe, radosne i takie dziecięce:)