Browsing Category: WNĘTRZA

DIY jesienna ciastolina

Są takie pomysły obok których nie można przejść obojętnie. Wchodzą nam w głowę i wiercą dziurę tak długo, dopóki ich nie zrealizujemy! Im szybciej, tym lepiej, oczywiście! Jednym z nich jest samodzielne wykonanie zapachowej ciastoliny – pomysł, na którego punkcie oszalałam i moja Ninka też 🙂

Po robić zapachową ciastolinę? Po to, by pobudzić u dziecka jak najwięcej zmysłów! W tym przypadku nie tylko dotyk i wzrok (ponieważ ciastolinę możemy zrobić w różnych kolorach), ale także węch. Wykonanie jest banalnie proste i jestem przekonana, że składniki macie w domu.

PROSTY PRZEPIS NA DOMOWĄ CIASTOLINĘ

  • 250 g mąki ziemniaczanej
  • 125 ml mydła w płynie

Składniki wymieszać i ugnieść jak ciasto. Dodać barwniki spożywcze według uznania.

Z tej ilości wyjdą 3 średniej wielkości kulki.

diy-jesienna-ciastolina-2

JAK ZROBIĆ ZAPACHOWĄ CIASTOLINĘ?

  • Użyć zapachowego mydła w płynie
  • Użyć przypraw i gotowych mieszanek, na przykład do ciast.
  • Użyć olejków eterycznych (ostrożnie z ilością!)

Na potrzeby naszych jesiennych zabaw stworzyłam ciastolinę w 3 wersjach:

  • zielone jabłuszko (użyłam mydła w płynie oraz zielonego barwnika spożywczego w proszku)
  • cynamonowa (użyłam mydła bezzapachowego, a następnie dodałam cynamon oraz barwnik zielony z czerwonym)
  • o zapachu szarlotki (z tej samej porcji ciasta, które zrobiłam z mydłem bezzapachowym, dodałam gotową przyprawę do szarlotki oraz czerwony barwnik)

Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Ta ciastolina ma trochę inną konsystencję, niż tradycyjne Play-Doh, jest trochę bardziej delikatna w dotyku i na dłoniach zostaje czasem taki delikatny pyłek, ale może to kwestia wyczucia odpowiedniej ilości proporcji składników lub rodzaju mydła…Tak  czy siak – polecam Wam ten pomysł na nadchodzące długie jesienne wieczory!

Taką ciastolinę można wykorzystać do tradycyjnych zabaw lub dodać kolejny jesienny akcent w postaci szyszek, żołędzi itp, które dziecko może na niej odciskać. Na wszelki wypadek miejsce zabawy zabezpieczyłam silikonową matą, bo nie jestem do końca pewna, czy barwnik nie zostawiłby śladów na moim białym stole…

PS. Już planuję, jakie zapachy zrobię zimą! 😀

DIY – metamorfoza stolika IKEA LÄTT

Nie da się ukryć, że minęło sporo czasu od mojego ostatniego DIY, ale czy jest lepszy moment na powrót do zabawy w majsterkowicza, niż urządzanie nowego domu? Mam teraz głowę pełną pomysłów, więc korzystam z tej dobrej energii i staram się zrobić jak najwięcej – póki mi się chce! Obstawiam, że wraz z nadejściem upalnego lata mogę mieć trochę mniej zapału do machania pędzlem…

Aktualnie spędzam sporo czasu na urządzaniu dziecięcego pokoiku – jest on sporym wyzwaniem ze względu na swoje skromne gabaryty, a z wiadomych względów chciałam tam upchnąć jak najwięcej! Ninka uwielbia to pomieszczenia od chwili, gdy weszła do niego po raz pierwszy i zobaczyła tylko wielką pustkę. Wydała z siebie gromkie wooooooow i już wiedzieliśmy, że to będzie jej przestrzeń. A ponieważ nasze dziecię jest na etapie intensywnego rozwoju umiejętności plastycznych, to w pokoiku nie mogło zabraknąć stolika i krzesełek, czyli idealnego miejsca do pracy dla półtorarocznego dziecka. Wybraliśmy dla niej zestaw LÄTT z IKEI, którego cena wynosi 89 zł. Przy białych stylowych mebelkach wyglądał on jednak nieco mizernie, więc zdecydowałam się na małą metamorfozę. Cel? Stworzenie (ładnego) mini centrum plastycznego!

latt-stolik-dzieciecy-i-krzes-a-bia-y__71395_PE186815_S4

KROK 1 – Malowanie

Tutaj dałam plamę już na starcie, niestety. Każdy, kto od jakiegoś czasu śledzi bloga, wie doskonale, że mam małą obsesję na punkcie testerów farb Luxens. Oczywiste więc było dla mnie, że skoro tyle razy malowałam nimi różnego rodzaju powierzchnie, to tym razem także. Jest to jednak farba do ścian i sufitów, a więc ma pewne wady, może niezbyt widoczne na pierwszy rzut oka, ale jednak…Choć malowało się szybko i wystarczyła tylko jedna warstwa, by stolik i krzesła pokryły się pięknym odcieniem matowej bieli, to jednak podczas użytkowania mebelki trochę się rysują, zostają gdzieniegdzie ciemne kreski. Dlatego moja rada (także dla siebie na przyszłość) jest następująca – należy zachować rozum przy półce z farbami! W przyszłości planuję zetrzeć tą farbę i pomalować mebelki białą bejcą albo czymś innym, co nadaje się do drewna. Póki co, jest dobrze, choć nie idealnie, ale kto by się tam przejmował…W przyszłości rozważam pomalowanie szyny na inny kolor, położenie na blat ceraty, żeby zapobiec potencjalnym uszkodzeniom, pomalowanie nóg na inny kolor, dodanie poduszek na siedzenia krzesełek…Taki mały stolik, a tyle możliwości!

KROK 2 – Dodatki

Zależało mi na tym, żeby moja mała artystka miała łatwy dostęp do wszystkich niezbędnych artykułów plastycznych, bez konieczności wstawania z krzesełka. Zdecydowałam się na najtańsze, ale też moim zdaniem najlepsze rozwiązanie, czyli wykorzystanie produktów z serii BYGEL, dostępnych w IKEI. Szyna, którą zamontowaliśmy na boku stolika, kosztowała całe 5 zł, a pojemniki (wybrałam białe, żeby móc w przyszłości ewentualnie jakoś je ozdobić) kosztowały 2 zł (za sztukę).

KROK 3 – Radość z tworzenia

Ja mam satysfakcję, bo stworzyłam dziecku wygodne miejsce do kreatywnych zabaw, a dziecko się cieszy, bo w końcu ma swój kącik i wszystko w zasięgu rączek! Oczywiście do pojemników można wrzucić co tylko wyobraźnia nam podpowie, u nas jest tam co chwilę co innego! Ich dużą zaletą jest też to, że można je w dowolnej chwili zdjąć z szyny i schować lub dla własnej wygody po prostu postawić na stoliku – tak, jak to zrobiła Ninka:

Na ścianie obok stolika można też na przykład zawiesić organizery na prasę i włożyć do nich czyste kartki lub zamontować półki na inne niezbędne gadżety. My na razie ograniczyliśmy się do wykorzystania przestrzeni na stole, ponieważ miejsce na ścianie przyda nam się do czegoś innego 🙂

  • Koszt całego projektu szacuję na około 110 zł.
  • Czas wykonania – jeden dzień na malowanie i schnięcie farby, 10 minut na montowanie szyny.
  • Stopień trudności – banał! 🙂

 

Sukulenty – rośliny dla leniwych i zapominalskich

Mam na imię Kasia i zabijam kwiaty. Padają pod moją ręką jeden po drugim. Wcześniej poddawane są okrutnym torturom. Wystawiane na mocne słońce, smagane zimnym wiatrem, czasem podtapiane. Nie mam wyczucia, czasem po prostu o nich zapominam lub wmawiam sobie, że wytrzymają jeden dzień bez podlewania podczas 38’C upałów. A potem z jednego dnia robi tydzień i mam na balkonie suche badyle. Zresztą nie tylko na balkonie – w mieszkaniu też nie jest im łatwo…

Mój Mąż miał już trochę dość tego, że kilka razy w roku musimy kupować nowy arsenał kwiatów, dlatego kilka miesięcy temu postanowiłam porzucić moje marzenia o bujnych pelargoniach na rzecz sukulentów (pokazywałam je Wam we wpisie o dziecięcym kąciku w azteckim stylu).

Sukulenty | ZORGANIZOWANA

W końcu coś dla mnie! Do tej pory uschły mi tylko dwa…I to tylko dlatego, że wyjechaliśmy latem na kilka tygodni, tylko dlatego!

Skłamałabym, gdybym napisała, że są to rośliny, których nie trzeba w ogóle pielęgnować, ale zapewniam, że naprawdę niewiele im trzeba do szczęścia! Najlepiej trzymać je w najbardziej nasłonecznionym miejscu, czyli np. na parapecie lub balkonie (latem). Nie można przesadzać z podlewaniem (phi, kto by o nim pamiętał!), czasem ponoć dobrze jest je nawet lekko przesuszyć. I własnie dlatego skradły moje serce i właśnie dlatego chciałabym dziś pokazać Wam, jak pięknie potrafią się prezentować!

93cb1370a3cbd8a336ac3689e9533a3b

Liz Marie Blog

.

6dd5caa940dbc30ff52e6ffb2defd2e3

Blog Milk Blog

.

4c6aa1736bd6d540d3c21ea10a78ee57

Frenchy Fancy

.

d4e7385996065b02eef1d6f472f904fd

Sara Woodrow

.

12aee7db3db01f5700780d576e39a807

Pinterest

.

ea3b5944cd258f3ab2f208e6acba34cd

My Scandinavian Home

.

419c273602d6a29fb94e80b844117c4c

Pinterest

.

Znacie jeszcze jakieś inne kwiaty dla…opornych? Chętnie przetestuję na nich swoje umiejętności! 😉

Dekoracje z orzechów włoskich

Gdy w zeszły weekend wybrałam się z Mamą na pchli targ w moim rodzinnym mieście, nie przypuszczałam, że wrócimy do domu z dwoma kilogramami…orzechów! TE orzechy były jednak tak wyjątkowe, że nie mogłyśmy się im oprzeć. Dlaczego? Ponieważ są ogromne!

Dekoracje z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

W życiu czegoś takiego nie widziałam! Mają ok. 6-7 cm i dzięki temu są idealnym materiałem na różne dekoracje, Ale nawet jeśli Wasze orzechy są bardziej standardowych rozmiarów, to i tak możecie stworzyć z nich różne cuda, które upiększą Wasz dom (szczególnie zimą) – przekonacie się o tym w dzisiejszym wpisie!

.

ŚWIECZKI (główny powód, dla którego kupiłyśmy te orzechy):

Świeczki z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

Moody’s Home

.

 KALENDARZ ADWENTOWY:

Kalendarz adwentowy z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

Dietlind Wolf

.

RENIFERKI:

Reniferki z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

Red Ted Art

.

PROSTA DEKORACJA (wystarczy spray w dowolnym kolorze i szklany wazon / misa):

Prosta dekoracja z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

7th House on the Left

.

OZDOBY NA CHOINKĘ:

Ozdoby na choinkę z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

Hymns & Verses

.

ETYKIETY NA STÓŁ:

Etykiety na stół z orzechów włoskich | ZORGANIZOWANA

L’orto di Michelle

.

Pod koniec października poczułam się jak w grudniu! 🙂

Jak zrobić plan dekorowania? Pomysły od Redro!

Do biegu, gotowi… dekoruj! Dlaczego warto dekorować z głową?

Redro podpowiada…

1

Jeżeli jesteś jedną z tych osób, które w zachwycie przerzucają strony czasopism wnętrzarskich, godzinami potrafią przypinać wnętrza na Pinterest albo dawać im serduszka na Tumblrze, ale przy tym wszystkim wzdychają „Moje mieszkanie nigdy nie będzie tak wyglądało!”, to znak, że nieświadomie postrzegasz urządzanie wnętrza jako magiczną sztuczkę. Abrakadabra – i jest pokój jak z okładki „Czterech Kątów”! Niestety, zazwyczaj zaaranżować mieszkanie w ten sposób mogą tylko ci, którzy dysponują niemal nieograniczonymi środkami, zatrudniają osobę, która zajmuje się tym profesjonalnie albo po prostu są urodzonymi dekoratorami wnętrz. Co może zrobić cała reszta, czyli zwykli śmiertelnicy? Cała reszta musi zrobić plan dekorowania!

2

Czy wiesz, dokąd zmierzasz?

Choć „plan dekorowania” brzmi trochę zabawnie, tak naprawdę może być niezwykle pożytecznym narzędziem, które pozwoli Ci stopniowo i konsekwentnie zbliżać się do Twojego wymarzonego mieszkania. Jak przy każdym planie, najważniejsze jest tu określenie celów, do których dążysz. Możesz to ująć różnie: jako „cel”, „wizję”, „projekt” – cokolwiek! Nie musi – a na tym etapie nawet nie powinno – to być nic przesadnie konkretnego. Celem może być coś tak dużego jak „udekorowanie wynajmowanego mieszkania w taki sposób, by wszystkie najdroższe i najważniejsze elementy można było w razie potrzeby zabrać ze sobą”, ale też coś tak małego jak „dobranie fototapety do sypialni”, „stworzenie galerii plakatów na przedpokoju” czy nawet „porządek w dużej szafie”. Masz cel? Świetnie, to już wiesz, do czego dążysz! Następną kwestią jest to, jak się tam dostać.

(Wszystkie produkty znajdziecie na www.redro.pl)

3

Co tak naprawdę Ci się podoba?

Niewiele osób ma bardzo ściśle określony gust. Większości z nas podobają się różne style, często bardzo odległe – na przykład chłodny minimalizm w azjatyckim stylu i jednocześnie czułostkowa stylistyka shabby chic. Niestety, dekorowanie mieszkania to jedna z tych sytuacji, w których naprawdę nie można mieć wszystkiego (chociaż… fototapeta w nowoczesnym geometrycznym stylu jako tło dla mebli w stylu vintage? Albo plakat w barokowe róże jako kolorystyczny akcent w monochromatycznym i modernistycznym wnętrzu? Właściwie dlaczego nie?). Jeżeli za nic nie możesz wybrać, w podjęciu decyzji bardzo pomoże Ci Pinterest. Załóż tablicę, nazwij ją tak, by odzwierciedlała Twój cel (na przykład „Pomysły na przedpokój”), i przez jakiś czas przypinaj wnętrza, które Ci się najbardziej podobają – a po kilku tygodniach albo miesiącach sprawdź, co powtarza się najczęściej.

4

Małymi kroczkami do wielkich marzeń

Jeżeli masz już zarysy, pora wypełnić je szczegółami. Zacznij od podzielenia zadań na te, które możesz wykonać w najbliższym czasie, i te, które będą do zrealizowania w nieco dłuższej perspektywie. Z reguły będzie to jednocześnie podział na zadania małe i duże. Osoba, która za cel postawiła sobie udekorowanie wynajmowanego mieszkania, może zacząć od drobnych zmian („kupić ładną osłonkę na doniczkę”, „przestawić fotel”, „ułożyć książki według kolorów”, „oprawić i powiesić ciekawy plakat”), a wraz z upływem czasu albo w miarę przybywania środków przejść do większych zadań („kupić ładny dywan”, „zamontować na ścianie fototapetę do wielokrotnego użytku”, „wymienić lampę”). Jeżeli zatrzymasz się na etapie wielkiego, szeroko zakrojonego celu, prawdopodobnie nigdy go nie osiągniesz – a jeśli podzielisz go na małe, będziesz wyraźnie widzieć, jak posuwasz się do przodu.

5

Rozluźnij się!

Życie potrafi pokrzyżować nawet najbardziej starannie rozpisane plany. Niekoniecznie negatywnie: może, na przykład, dostaniesz świetnie płatną pracę w innym mieście i będziesz musiał się przeprowadzić? Albo odziedziczysz mieszkanie? Może okaże się, że spodziewasz się dziecka i dekorowanie sypialni albo wybieranie kafelek do łazienki stanie się najmniejszym z Twoich problemów? Nigdy nie wiadomo! Dlatego Twój plan powinien mieć miejsce na opóźnienia, przyspieszenia i wszelkie losowe wypadki. Nie stresuj się, gdy coś nie idzie zgodnie z rozpiską: gdy okaże się, że fototapeta, którą wybrałeś, to jednak nie to, że firanki są za długie, zasłony za krótkie, ktoś na internetowej aukcji sprzątnął Ci sprzed nosa upragniony autentyczny plakat z koncertu Twojego ulubionego zespołu… To się na pewno zdarzy: i tylko od Ciebie zależy, czy się poddasz i uznasz, że to wszystko bez sensu, czy też wymyślisz sposób, aby dopasować to do swojego planu.

6

.

Macie już swój dekoracyjny plan? Pora zacząć go realizować! Ponieważ zawsze dużo mówimy tu o oszczędzaniu, to i nie mogło zabraknąć przyjemnego rabatu!

Specjalnie dla Was, na hasło ZORGANIZOWANA, otrzymacie -20% zniżki na zakupy w Redro!

Kod obowiązuje do 18.10.2015.