Browsing Category: SPRZĄTANIE

Test produktów Perfect House

Jestem przekonana, że już je gdzieś wcześniej widzieliście. Nietypowe butelki, obietnica przyjemnego sprzątania i boskich zapachów…Kojarzycie? Już od jakiegoś roku trafiam co chwilę na recenzje produktów z serii Perfect House i wszystkie są pozytywne, więc gdy pojawiła się możliwość ich przetestowania, to po prostu nie mogłam odmówić! Nie będę opisywać szczegółowo przeznaczenia każdego produktu – po kliknięciu w nazwę zostaniecie przeniesieni (wirtualnie, oczywiście) na stronę producenta, gdzie wszystko jest pięknie wypunktowane.

Tym razem może daruję sobie stopniowe budowanie napięcia i wyrażę swoją opinię już na początku – jestem z tych produktów zadowolona, bardzo zadowolona. ALE…weźcie pod uwagę fakt, że żaden produkt nie posprząta za Was, więc przy ich użytkowaniu trzeba włożyć w sprzątanie tyle samo wysiłku, co przy konkurencyjnych produktach, samo się nie zrobi (jak mawia Ewa Chodakowska). Różnica między Perfect House, a innymi produktami dostępnymi na rynku tkwi moim zdaniem już w samej nazwie. To nie są środki do czyszczenia, to są kosmetyki do wnętrz. Sprzątamy niby normalnie, ale o wiele przyjemniej. Nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi na to, jak pachną moje środki do czyszczenia. Nie uświadamiałam sobie, że ich drażniący zapach to kolejny powód, dla którego większość z nas nie lubi sprzątać. A jednak! Uwierzcie mi, różnica jest ogromna. Nie bez powodu wszystkie osoby, które testują Perfect House tak bardzo zachwycają się ich zapachem. Jest tak przyjemny, że aż mi było dziwnie – jakbym myła zlew perfumami! 😉

Przejdźmy do meritum, czyli produktów, które przetestowałam:

  • Płyn do mycia łazienki BATHROOM – to od niego zaczęłam testowanie i z miejsca oczarował mnie jego zapach, który trochę przypomina mi męsskie perfumy. Ciężko mi natomiast wypowiedzieć się na temat siły działania płynu – sprzątam regularnie, więc nie mam grubych warstw mydlin do usunięcia, ale z takim typowym 1-2 dniowym osadem poradził sobie błyskawicznie. Zauważyłam też, że armatura łazienkowa bardzo się błyszczała po użyciu tego płynu, chyba może bardziej, niż zazwyczaj. Według mojego nosa zapach utrzymał się jakieś 2-3 godziny (przy otwartych na oścież drzwiach).
  • Profesjonalny płyn do mycia powierzchni szklanych GLASS – wypróbowałam go na razie na wszystkich lustrach w naszym domu. Według producenta gwarantuje krystaliczny blask – ciężko mi to ocenić po pierwszym razie, chyba wcześniej nie przypatrywałam się tak dokładnie swoim lustrom i teraz nie mam porównania…Ale zdecydowanie mogę stwierdzić, że myło się szybko i bez smug. Czekam na trochę lepszą pogodę, żeby przetestować ten płyn podczas mycia okien! Co do zapachu – mam wrażenie, że jest dużo mniej intensywny, chyba bardziej kwiatowy, nie jestem do końca pewna, może zapach tego łazienkowego tak mnie zamroczył 😉
  • Profesjonalne mleczko do mycia i pielęgnacji mebli FURNITURE – Uuuuuuu no to jest mój faworyt i miłość od pierwszego powąchania! Poradził sobie ze śladami po mazakach na naszym białym stole, więc ma duży plus. Producent informuje, że zawiera on składnik antystatyczny, dzięki któremu kurz się nie osadza…Hmmm…Siedzę właśnie przy wspomnianym wcześniej stole i faktycznie, minęła doba, a on nadal jest zaskakująco czysty, więc jestem skłonna potwierdzić tą teorię. Zapach utrzymywał się przez kilka godzin, co jest sporym sukcesem, bo przecież to nie jest odświeżacz do powietrza, tylko kosmetyk do mebli. Jak dla mnie super produkt!
  • Profesjonalny płyn do mycia kuchni KITCHEN – relację z testowania pokazywałam na Instagramie i uprzedzałam tam, że będę myć kuchenkę, na której wcześniej gotował Mąż. Posypały się wyrazy współczucia i solidarności, za które bardzo dziękuję hihi, ale nie było tak źle! Jak już wcześniej wspominałam, mieszkanie sprzątam raczej regularnie, więc tutaj też nie miałam do czynienia z kilkutygodniowym brudem, a jedynie zachlapaniami z poprzedniego dnia, dlatego nie jestem w stanie ocenić, jak produkt poradziłby sobie z trudniejszymi zabrudzeniami. W przypadku naszych śladów po intensywnym gotowaniu fasolki po bretońsku, płyn poradził sobie nieźle. Nasza kuchenka ma szklaną płytę i szczerze mówiąc, gdy polerowałam ją do sucha, to pierwszy raz aż skrzypiała przy pocieraniu papierowym ręcznikiem! Więc mniemam, że była porządnie wyczyszczona. Ogromnym plusem jest dla mnie to, że z płynu nie robi się piana. Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie to zawsze denerwuje! Ach no i oczywiście zapach znów na plus! Tym razem porównałam go do perfum mojej koleżanki, ale to piękny zapach, więc absolutnie nie jest to obelga! Ubolewam jedynie nad tym, że mój biały granitowy zlew wymaga czyszczenia środkiem z wybielaczem – zwykłe produkty nie radzą sobie z drobnymi przebarwieniami, które pojawiają się na nim dość często. Ale znalazłam na to sposób – najpierw coś wybielającego, a potem perfumowany płyn 🙂
  • Profesjonalny płyn do mycia naczyń DISHES – mam zmywarkę, więc od lat nie zmywałam ręcznie (taka jestem leniwa i wygodnicka), ale oczywiście musiałam sprawdzić działanie tego płynu. Na obiekt eksperymentów wybrałam talerzyk po kaszce synka. Poczekałam, aż trochę zaschnie (kaszka, nie syn), żeby było trudniej i zabrałam się do mycia. Podoba mi się, że płyn jest zamknięty w pojemniku z dozownikiem, bo nie ma ryzyka przelania produktu, a jest on wydajny, więc szkoda by było go niepotrzebnie marnować. Zapach płynu owocowy, przyjemny, ale nie w moim klimacie. Przy czym jak teraz o tym myślę, to użycie takiego aromatu przy czymś, co ma kontakt z naczyniami jest w sumie uzasadnione… 😉 Co do działania – miseczka także była skrzypiąca, kaszka zmyła się bez szorowania, więc znów plusik.
  • Profesjonalny żel w formie koncentratu do czyszczenia powierzchni gładkich, płytek, gresu, PCV FLOOR – zapach wprawił mnie w ekstazę, nie żartuję! Ten żel także pachnie perfumami, trochę męsko, może orientalnie, już się gubię w tych zapachach, ale są niezaprzeczalnie piękne! Żel wydaje się być bardzo wydajny, właśnie ze względu na swoją formułę. Wystarczyło niewiele, żeby wiadro wypełniło się dużą ilością pachnącej piany. Nie mam zastrzeżeń co do czystości podłogi, ale zapach utrzymał się krócej, niż myślałam. Może to wina tego, że mam irytujący zwyczaj odmierzania wszystkiego „na oko” bez czytania instrukcji, więc żelu być może było za mało…
  • Perfumowana woda do prasowania IRONING – jedyny produkt, którego nie zdążyłam przetestować, jakoś tak odwlekam zawsze przykry obowiązek prasowania… 😉 Mogę się jedynie wypowiedzieć na temat zapachu, który jest bardzo świeży, dokładnie taki, jaki powinno mieć pranie suszone na świeżym powietrzu!

Podsumowując – produkty Perfect House na pewno się Wam spodobają, jeśli lubicie się otaczać pięknymi zapachami! To zdecydowanie ich cecha charakterystyczna i główny powód, dla którego sprzątanie przy ich użyciu jest o wiele przyjemniejsze. Podoba mi się ich wydajność, podobają mi się opakowania i podoba mi się szata graficzna etykiet. Wiem, że to nie świadczy o jakości produktu, ale dla mnie to dowód na to, że są przemyślane. Proponuję Wam zacząć od BATHROOM, KITCHEN lub FURNITURE – po ich wypróbowaniu nabierzecie ochoty na więcej, gwarantuję! 🙂

Jak prać – krótki przewodnik

Robienie pranie przez wiele lat było dla mnie udręką – mieliśmy malutką pralkę ładowaną od góry, mieszkaliśmy w kawalerce, ledwo starczało miejsca na rozstawienie suszarki, a gdy już jakoś się udało, to pranie schło przez dwa dni…Odkąd mam mieszkanie z balkonem i większą pralkę, pranie nie stanowi już dla mnie aż tak dużego problemu – wręcz przeciwnie! Czasem krążę po wszystkich pokojach i zastanawiam się, co by tu jeszcze wyprać. Podejrzewam, że fakt, iż jestem uzależniona od zapachu płynu do płukania, ma tu jakieś znaczenie 😉

Nie wiem, jaki jest Wasz stosunek do prania, ale jeśli jest negatywny, to mam nadzieję, że po lekturze tego wpisu i wprowadzeniu w życie kilku pomysłów, będzie on chociaż neutralny 😉

Jak uprzyjemnić sobie pranie?

– znajdź środki do prania, które odpowiadają Ci w 100%. Chodzi o ich skuteczność, ale także o zapach, cenę, a nawet opakowanie. Jeśli coś Cię denerwuje, to poszukaj innego rozwiązania, testuj!

– zorganizuj strefę do prania – zainwestuj w koszyczki, pojemnik na proszek do prania lub cokolwiek innego, co ułatwi Ci cały proces prania. Poniżej kilka pomysłów (więcej znajdziecie tutaj):

8c412122933c3c0bdc812e6f928f935c

LizaMarieBlog

.

87d48eff8e218bca99d460ca5f520fe9

ApartmentTherapy

.

073e41579fdd673ab97e5943a001376d

FourGenerationsOneRoof

.

– zastanów się, ile koszy na pranie potrzebujesz. My do tej pory mieliśmy jeden, ale teraz będziemy mieli dwa, żeby nie mieszać ubrań dziecka z naszymi. Możecie mieć też osobny kosz np. na ręczniki (o tym, jak je dopieścić pisałam tutaj) lub po jednym koszu na każdego domownika – zróbcie tak, żeby było Wam wygodniej!

– znajdź swój system – bo system trzeba mieć na wszystko, także na pranie 😉

Dwa sposoby na robienie prania

Sposób nr 1 – SPECJALNY DZIEŃ PRANIA –  jeśli lubisz mieć wszystko gotowe jednego dnia!

– wybierz dzień, w którym masz najwięcej czasu, ale też najwięcej energii. Obecność dodatkowych rąk do pracy także jest mile widziana! 😉

– podziel pranie na kilka stert (ja rozrzucam je na podłodze w łazience lub wkładam do misek) w kolejności, w której będziesz prać np. białe, kolorowe, ciemne, dziecięce (z podziałem na kolory), ręczniki, pościel itd…

– gdy jedna partia wyschnie, to od razu ją zdejmij, poskładaj i odłóż na miejsce lub na stertę z rzeczami do prasowania (widziałam ostatnio powtórkę „Perfekcyjnej Pani Domu” i Gosia Rozenek mówiła tam, że ludzie dzielą się na dwie grupy – tych, którzy prasują rzeczy przed schowaniem ich do szafy oraz tych, którzy prasują dopiero przed użyciem…Do której grupy należycie? 😉 ). Oczywiście ta taktyka najlepiej sprawdza się w słoneczny dzień lub wtedy, gdy macie w domu elektryczną suszarkę do prania. Ja niestety nie mam na nią miejsca, nad czym ubolewam – korzystałam z tego wynalazku, gdy byłam w Anglii i oooooch to były cudowne czasy! 😉

Sposób nr 2 – PRANIE CODZIENNIE (nie aż tak straszne, jak się może wydawać!)

– codziennie puszczasz jedną lub dwie pralki prania, dzięki czemu unikasz frustrującego widoku sterty prania, które już nie mieści się w koszu

– ustal sobie plan np. w poniedziałki pościel, we wtorki dziecięce, w środy ręczniki itd…

– jeśli masz mało czasu – załaduj pralkę wieczorem i nastaw timer – rano wystarczy otworzyć drzwiczki i rozwiesić pranie, bez nerwowego czekania, czy pralka skończy prać, zanim my będziemy musieli wyjść z domu!

– pranie składasz codziennie, prasujesz (jeśli chcesz) i odkładasz na miejsce

.

Który system bardziej Wam odpowiada? Ja, w zamierzchłych czasach, gdy byłam aktywna zawodowo, miałam „dzień prania”. W ciąży prałam 3 razy w tygodniu. Z dzieckiem piorę już codziennie 😉

.

Na koniec coś dla ekoludków 🙂

Znalazłam dla Was prosty przepis na zrobienie własnego proszku do prania, autorstwa Marty Polak. Szczegóły znajdziecie na Jej stronie, ale ja zdradzę Wam, że będziecie potrzebować jedynie:

– 1 kostki startego szarego mydła

– 1 szklanki sody kalcynowanej

– 1 szklanki boraksu

Czy tylko ja jestem zdziwiona, że to takie proste? 🙂

.

Chcecie pójść o krok dalej i zrobić też własny płyn do prania? Prosty przepis znajdziecie u Alicji z Green Sign 🙂

Powodzenia!

Jak dbać o ręczniki?

Wiosna sprzyja zaglądaniu w różne zakamarki, więc dziś, pozostając w tematyce łazienkowej, zajrzyjmy do szafki z ręcznikami.

.

Porządkowanie ręczników warto rozpocząć od ich krytycznego przeglądu – czy nie są trwale zabrudzone, porwane itp. Ja osobiście przechowuję zawsze 2-3 zniszczone ręczniki, żeby wykorzystać je np. podczas remontu albo innych brudnych prac. Pozostałe jednak można śmiało oddać np. do schroniska dla zwierząt – na pewno przydadzą się tam bardziej, niż w naszym domu.

.

Jeśli po pierwszym etapie okaże się, że zostały Wam tylko dwa ręczniki, to warto pomyśleć o zakupie nowych 😉 Ja lubię mieć wszystko dopasowane kolorystycznie, ale moje wizje zmieniają się bardzo szybko, dlatego podstawowe (duże) ręczniki kupuję w stonowanych kolorach (białe i szare), a mniejsze (np. do rąk) kupuję w bardziej szalonych barwach – dzięki temu mogę małym kosztem zmieniać wystrój łazienki. Trochę obawiałam się tych białych ręczników, ale okazuje się, że są bardzo łatwe w obsłudze – można prać je w najwyższej temperaturze bez obaw, że kolor się spierze 😉 A w przypadku uciążliwych plam można je spokojnie potraktować wybielaczem! No i wyglądają tak czysto i świeżo!

.

Teraz pora na organizację – hurrra!!!! 😉 Bardzo lubię składać ręczniki – chyba dlatego, że wystarczy zaledwie kilka ruchów ręką, by widzieć efekty swojej pracy. Składam metodą, którą możecie zobaczyć tutaj. Ręczniki możecie ułożyć dowolnie – według koloru, przeznaczenia lub wielkości.

6e1f896ab73fd65d14aa042e49518149

How to Decorate

.

Jeśli uważacie, że Wasze ręczniki potrzebują odświeżenia, to pamiętajcie o kilku zasadach:

1. Przed pierwszym użyciem obowiązkowo pierzemy ręczniki – zawsze zwracając uwagę na zalecenia producenta, które są umieszczone na metce. Do prania możemy dodać szklankę octu, by utrwalić kolor.

2. Ręczniki zawsze pierzemy osobno, nie z innymi ubraniami itp.

3. Tak , jak w przypadku każdego innego prania (więcej na ten temat w przyszłym tygodniu) dzielimy je na kolory, by uniknąć zafarbowania.

4. Producenci ręczników zazwyczaj zalecają pranie ich w temperaturze od 40 do 60’C, ale ja lubię je porządnie wygotować – jak na razie nic złego im się przez to nie stało 😉

5. Niektórzy twierdzą też, że stosowanie płynów zmiękczających niszczy ręczniki, ale ja nie wyobrażam sobie nie dodać płynu i nie delektować się tym zapachem, więc leję go tyle, ile pralka przyjmie 😉

.

Jakie są Wasze sposoby na zadbane ręczniki? 🙂

Czysta łazienka – checklista do wydruku

Aby sprawnie posprzątać jakiekolwiek pomieszczenie trzeba mnie ustalony wcześniej plan oraz odpowiedni „sprzęt”.

Przed przystąpieniem do sprzątania przygotujcie sobie koszyczek (lub inny pojemnik) ze wszystkim akcesoriami, które być może będą Wam potrzebne, żeby później ich poszukiwanie nie odrywało Was niepotrzebnie od pracy.

Przygotujcie też dowolne środki czyszczące, których będziecie używać.

I oczywiście ochronne rękawiczki – o dłonie trzeba dbać!

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

.

A oto checklista sprzątania łazienki:

łazienka checklista

Sprzątanie łazienki – checklista

Zostawiłam kilka wolnych miejsc, żeby każdy mógł dopisać sobie swoje dodatkowe zadania.

Jeśli przegapiliście checklistę sprzątania kuchni to znajdziecie ją tutaj, a jeśli interesują Was inne materiały do wydruku, to zajrzyjcie tutaj 🙂

Posprzątaj łazienkę w 5 minut

Przetestowałam ten system już wielokrotnie i mogę z ręką na sercu potwierdzić, że działa! Gdy nie macie czasu, gdy nie macie siły, gdy nie macie ochoty lub po prostu za chwilę pojawią się goście i nie chcecie wyjść na bałaganiarzy…tych kilka kroków wystarczy, by łazienka była odświeżona!

łazienka w 5 minut

1. POCHOWAJ WSZYSTKO NA SWOJE MIEJSCE

W moim przypadku chodzi o włożenie kosmetyków do koszyczków, porządne rozwieszenie ręczników oraz usunięcie z widoku wanienki i przewijaka 😉

2. PRZETRZYJ LUSTRA

3. PSIKNIJ PREPARATEM DEZYNFEKUJĄCYM NA

UMYWALKĘ, TOALETĘ, PRYSZNIC / WANNĘ.

4. UMYJ TOALETĘ

5. PRZETRZYJ UMYWALKĘ, TOALETĘ, PRYSZNIC / WANNĘ.

Gotowe!

Napisanie tego zajęło mi pewnie tyle czasu, ile zajęłoby wykonanie wszystkich tych czynności 😉

.

To dla Was za mało?

W takim razie zapraszam Was na środę – napiszę więcej o dokładnym sprzątaniu łazienki + udostępnię kolejną checklistę 🙂