Browsing Category: PORADY

Jak oszczędzać?

Historia powtarza się co roku. Zaczyna się w połowie maja. Wracając do domu przypominam sobie, że to już ten czas. Zaglądam do skrzynki na listy. Pusto. Po kilku dniach znów sobie przypominam. Mówię więc o tym Mężowi. Tak, tak, zerknie tam, gdy będzie szedł do sklepu. Ale nadal nic, tylko reklamy i ulotki. Któregoś dnia widok białej koperty przyprawia mnie o mini zawał serca, ale okazuje się, że to nie to. Mijają dni, a ja zaczynam napastować sąsiadów – może oni już dostali, a ja zostałam pominięta? Zapewniają, że nie. Też czekają. Rośnie napięcie, a ja rozważam wysłanie ponaglającego maila. A może lepiej zadzwonić? No nic, poczekam do poniedziałku…W piątek zaglądam niby od niechcenia do skrzynki i w końcu jest! Rozliczenie za prąd, a zaraz obok koperta z gazowni. Zaczynam odczuwać znajomy niepokój, więc postanawiam drogę do mieszkania pokonać schodami, a nie windą. Liczę na  to, że wysiłek fizyczny uwolni w ekspresowym tempie ogromne pokłady endorfin, które osłodzą mi ten moment. Niestety, droga na pierwsze piętro nie jest wystarczająco długa i dość szybko dociera do mnie wysokość rachunku. Uchodzi ze mnie większość powietrza i oklapnięta prawie wczołguję się do mieszkania oznajmiając drżącym głosem: „Znowu mamy niedopłatę…”.

Nie żebym się tego nie spodziewała. Miałam świadomość, że pojawienie się dodatkowego lokatora podniesie nieco nasze rachunki. Podniosło i to znacząco. Noworodek w sezonie jesień-zima + stosunkowo chłodne mieszkanie = non stop włączone ogrzewanie. Siedzenie w domu + gotowanie = duże zużycie gazu. Wieczory spędzane w domu + ciągle włączone światło = wysokie rachunki za prąd. Niby to wszystko wiedziałam, ale i tak mną to wstrząsnęło. No nic, trzeba się wziąć w garść i przypomnieć sobie trochę zasad, dzięki którym może za rok nasza sytuacja odrobinę się poprawi.

Wpisy na temat oszczędzania cieszą się nieustającą popularnością, dlatego uznałam, że warto zebrać całą moją wiedzę w jedno miejsce, dodać do tego Wasze porady z komentarzy (na które bardzo czekam i gorąco zachęcam do ich dodawania, ponieważ będę stale poszerzać o nie poniższą listę) i…no cóż…po prostu zacząć szukać oszczędności, gdzie tylko się da!

.

jak oszczędzać pieniądze

1. Ustalenie budżetu domowego (wpisy na ten temat tutaj oraz tutaj)

2. Planowanie posiłków (tutaj)

3. Wyzwanie „52 tygodnie oszczędzania” (tutaj)

4. System kopertowy, jako sposób na kontrolowanie wydatków (tutaj)

5. Rozsądne zakupy, czyli jak uniknąć niepotrzebnego wydawania pieniędzy (tutaj i tutaj)

6. Porównywanie cen (tutaj)

7. Projekt „5”, czyli łatwy sposób na oszczędzanie gotówki podczas zakupów (tutaj)

8. Inwestycja w dzbanek filtrujący (my używamy DAFI)

9. Robienie wody smakowej, zamiast kupowania słodkich napojów – oszczędność i zdrowie! (Przepisy znajdziecie między innymi tutaj. My od dawna pijemy rano ciepłą wodę z cytryną, a w ciągu dnia wodę z cytryną, ogórkiem i miętą 🙂 )

10. Podłączanie sprzętów do ładowania tylko na niezbędny do tego czas, a nie na całą noc.

11. Wyłączanie z prądu nieużywanych sprzętów (przede wszystkim na noc!)

12. Dla osób posiadających zmywarkę – puszczanie pełnej zmywarki, wybór odpowiednich programów, dostosowanie ilości detergentów.

13. Dla osób bez zmywarki – zakup zmywarki 😉 A jeśli to nie jest możliwe, to zmywanie w stojącej wodzie.

14. Systematyczne rozmrażanie lodówki.

15. Unikanie marnowania jedzenia (patrz punkt 2).

16. Gotowanie na zapas, mrożenie (wpis na ten temat tutaj).

17. Zakupy w second handach, na pchlich targach, aukcjach internetowych.

18. Sprzedawanie własnych nieużywanych rzeczy, jako sposób na podreperowanie domowego budżetu.

19. Korzystanie z bonusów wynikających z posiadania kart stałego klienta, udział w programach lojalnościowych, wykorzystywanie kuponów.

20. Zakupy na zapas, podczas wyprzedaży.

21. DIY – w różnych dziedzinach życia (po inspiracje zapraszam na moje tablice na Pinterest – tutaj i tutaj!)

pig-632117_1280

Lista jest otwarta, czekam na Wasze pomysły! 🙂

PS. Pamiętajcie, że wciąż możecie wydrukować mój finansowy planner.

Mój nowy sposób na oszczędzanie i kontrolowanie wydatków

Halo, haaalo! Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Wiem po statystykach, że tak! Bardzo się cieszę, że nadal wpadacie tu w poszukiwaniu organizacyjnego i oszczędnościowego natchnienia 🙂 Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, które otrzymałam podczas mojej blogowej nieobecności!

Potrzebowałam odrobiny odpoczynku, ale nie myślcie, że w tym czasie próżnowałam! Co to, to nie! 😉 Powolutku, bez presji czasu, wprowadzałam kolejne zmiany i udoskonalenia w naszym domu, a teraz przyszła pora na to, by się nimi z Wami podzielić. Nie chcę obiecywać, że będę pisać regularnie, 3 razy w tygodniu itp, ale mogę zapewnić, że postaram się pisać wtedy, gdy poczuję natchnienie, czyli pewnie kilka razy w miesiącu. Mam nadzieję, że ten brak harmonogramu nie będzie Wam przeszkadzał, a wręcz docenicie ten dreszczyk niepewności hihi 😉

Dziś chciałabym Wam krótko opisać nasz nowy sposób na oszczędzanie i kontrolowanie wydatków. Wiecie, że zawsze poszukuję systemu idealnego i co chwilę testuję nowe rozwiązania, ponieważ poprzednie nie spełniają w 100% moich oczekiwań. Tym razem zainspirował mnie…Facebook! A właściwie pewien cytat, który pewnego dnia pojawił się na mojej tablicy. Nie powtórzę go dokładnie, ale sens był mniej więcej taki: „NIE OSZCZĘDZAJ TEGO, CO ZOSTAŁO CI PO WSZYSTKICH WYDATKACH, LECZ WYDAWAJ TO, CO ZOSTAŁO, PO ODŁOŻENIU OSZCZĘDNOŚCI”. Autorem tych słów jest Warren Buffett, więc wierzę, że wie, co mówi! W moim przypadku interpretacja jest następująca: „OSZCZĘDNOŚCI ODKŁADAJ NA POCZĄTKU MIESIĄCA, A DOPIERO POTEM ROZDYSPONUJ TO, CO CI ZOSTAŁO”. Do tej pory moje oszczędzanie wyglądało tak: wielkie plany i obietnice na początku miesiąca, pilnowanie się przez pierwsze dni, a po upływie kilkunastu dni duże zaskoczenie („Gdzie się podziały nasze pieniądze?!?”), połączone z gorliwymi obietnicami poprawy po następnej wypłacie…

Muszę tu wspomnieć, że aktualnie odkładamy pieniądze na 3 różne cele:

1. Pieniądze dla Córki – odkładamy 1 zł za każdy dzień Jej życia. W praktyce wygląda to tak, że wpłacamy na osobne konto jednorazowo wartość odpowiadającą ilości dni w miesiącu (np. w maju 30 zł). W ten sposób na Jej 18 urodziny będziemy mieli zgromadzone (bez wysiłku!) ponad 6,500 zł!

2. 52 tygodnie oszczędzania – ten sposób już znacie 🙂 Mam nadzieję, że nadal jesteście ze mną i dzielnie wrzucacie złotówki do słoika / skarbonki / czegokolwiek innego!

3. Budżet awaryjny – pieniądze z tej puli przeznaczamy na większe zakupy (np. fotelik do samochodu), naprawy oraz inne nieprzewidziane wydatki. Dążymy do tego, by zawsze była tam pewna kwota.

Zainspirowana wypowiedzią pana Buffetta, pieniądze na te cele zaczęłam odkładać na początku miesiąca i od tej pory jestem trochę spokojniejsza – mam pewność, że nasz minimalny plan oszczędnościowy jest zrealizowany.

Oszczędności ogarnięte, czas na domowy budżet! Na podstawie tabelek, które nadal skrupulatnie uzupełniam, jestem już w stanie określić, ile średnio wydajemy na konkretne kategorie wydatków. I tu pojawia się nowość!

colorful-360080_1280

Znacie stary sposób na trzymanie pieniędzy w kopertach? Sprawdziłam – działa!

Przede wszystkim potwierdza się tu znana teoria głosząca, że podstawą oszczędności jest operowanie gotówką, ponieważ widać wyraźnie, ile pieniędzy nam ubywa. To prawda!

Ponadto, gdy wiemy dokładnie, ile pieniędzy chcemy przeznaczyć w danym miesiącu np. na ubrania, łatwiej jest nam kontrolować się podczas zakupów.

Jak to wygląda w praktyce?

Na początku ustalamy (wspólnie!) budżet na konkretne kategorie wydatków. Posługujemy się tabelkami z naszym budżetem domowym, ale oczywiście bierzemy też pod uwagę okoliczności i staramy się przewidzieć, na co być może trzeba będzie wydać trochę więcej (np. któreś z nas potrzebuje nowych butów, zbliża się termin zapłaty za ubezpieczenie samochodu itp.)

Następnie przygotowujemy określoną ilość kopert i zapisujemy na nich kwotę oraz jej przeznaczenie. Wypełniamy koperty ustaloną ilością pieniędzy.

Na zakupy idziemy z konkretną kopertą lub częścią jej zawartości.

Np. jakiś czas temu wybrałam się do Rossmanna z kopertą z pieniędzmi na kosmetyki oraz z kwotą na wydatki dziecięce. Przy kasie (nie było kolejki) poprosiłam o wystawienie dwóch  paragonów i zapłaciłam osobno za rzeczy z konkretnych kategorii. Kasjerka powiedziała mi, że coraz częściej widuje klientów z kopertami i chyba sama wypróbuje ten sposób – kupiła już nawet koperty 😉 Jest to więc chyba dość popularny sposób 🙂 Oczywiście nie zawsze jest czas na takie cudowanie – w takich sytuacjach po powrocie do domu przekładam pieniądze z jednej koperty do drugiej. Nie zapominam też o zabraniu paragonu do późniejszej analizy.

Jeśli pod koniec miesiąca okaże się, że np. w kopercie ze środkami na chemię domową macie zaskakująco dużo, a brakuje Wam na chleb, to śmiało możecie przekładać pieniądze z jednej koperty do drugiej – w końcu to Wasze pieniądze! Jeśli zostanie Wam po trochę z każdej kategorii to może warto dołożyć tę kwotę do konta oszczędnościowego? Choć ja bym to pewnie w euforii wydała, bo przecież taką postawę trzeba sobie jakoś wynagrodzić 😉

.

System zadziałał – miesiąc skończyliśmy na plusie!

W maju znowu próbujemy 🙂 Z jedną małą uwagą – koperty zastąpiłam woreczkami strunowymi, które zajmują trochę mniej miejsca, są bardziej elastyczne i można je wielokrotnie otwierać i zamykać 🙂

.

Jak Wam się podoba ten sposób – spróbujecie?

Koniecznie dajcie mi znać, o czym chcielibyście poczytać w najbliższym czasie! 🙂

.

Zainteresował Was temat oszczędzania? Zerknijcie tutaj!:

Jak stworzyć idealny system kontroli wydatków?

Moje wrażenia po 1,5 miesiąca kontroli finansów.

Moja zakupowa taktyka.

Finansowy planner do wydruku.

Projekt 5 – łatwy sposób na oszczędzanie.

Czy warto porównywać ceny?

Jak prać – krótki przewodnik

Robienie pranie przez wiele lat było dla mnie udręką – mieliśmy malutką pralkę ładowaną od góry, mieszkaliśmy w kawalerce, ledwo starczało miejsca na rozstawienie suszarki, a gdy już jakoś się udało, to pranie schło przez dwa dni…Odkąd mam mieszkanie z balkonem i większą pralkę, pranie nie stanowi już dla mnie aż tak dużego problemu – wręcz przeciwnie! Czasem krążę po wszystkich pokojach i zastanawiam się, co by tu jeszcze wyprać. Podejrzewam, że fakt, iż jestem uzależniona od zapachu płynu do płukania, ma tu jakieś znaczenie 😉

Nie wiem, jaki jest Wasz stosunek do prania, ale jeśli jest negatywny, to mam nadzieję, że po lekturze tego wpisu i wprowadzeniu w życie kilku pomysłów, będzie on chociaż neutralny 😉

Jak uprzyjemnić sobie pranie?

– znajdź środki do prania, które odpowiadają Ci w 100%. Chodzi o ich skuteczność, ale także o zapach, cenę, a nawet opakowanie. Jeśli coś Cię denerwuje, to poszukaj innego rozwiązania, testuj!

– zorganizuj strefę do prania – zainwestuj w koszyczki, pojemnik na proszek do prania lub cokolwiek innego, co ułatwi Ci cały proces prania. Poniżej kilka pomysłów (więcej znajdziecie tutaj):

8c412122933c3c0bdc812e6f928f935c

LizaMarieBlog

.

87d48eff8e218bca99d460ca5f520fe9

ApartmentTherapy

.

073e41579fdd673ab97e5943a001376d

FourGenerationsOneRoof

.

– zastanów się, ile koszy na pranie potrzebujesz. My do tej pory mieliśmy jeden, ale teraz będziemy mieli dwa, żeby nie mieszać ubrań dziecka z naszymi. Możecie mieć też osobny kosz np. na ręczniki (o tym, jak je dopieścić pisałam tutaj) lub po jednym koszu na każdego domownika – zróbcie tak, żeby było Wam wygodniej!

– znajdź swój system – bo system trzeba mieć na wszystko, także na pranie 😉

Dwa sposoby na robienie prania

Sposób nr 1 – SPECJALNY DZIEŃ PRANIA –  jeśli lubisz mieć wszystko gotowe jednego dnia!

– wybierz dzień, w którym masz najwięcej czasu, ale też najwięcej energii. Obecność dodatkowych rąk do pracy także jest mile widziana! 😉

– podziel pranie na kilka stert (ja rozrzucam je na podłodze w łazience lub wkładam do misek) w kolejności, w której będziesz prać np. białe, kolorowe, ciemne, dziecięce (z podziałem na kolory), ręczniki, pościel itd…

– gdy jedna partia wyschnie, to od razu ją zdejmij, poskładaj i odłóż na miejsce lub na stertę z rzeczami do prasowania (widziałam ostatnio powtórkę „Perfekcyjnej Pani Domu” i Gosia Rozenek mówiła tam, że ludzie dzielą się na dwie grupy – tych, którzy prasują rzeczy przed schowaniem ich do szafy oraz tych, którzy prasują dopiero przed użyciem…Do której grupy należycie? 😉 ). Oczywiście ta taktyka najlepiej sprawdza się w słoneczny dzień lub wtedy, gdy macie w domu elektryczną suszarkę do prania. Ja niestety nie mam na nią miejsca, nad czym ubolewam – korzystałam z tego wynalazku, gdy byłam w Anglii i oooooch to były cudowne czasy! 😉

Sposób nr 2 – PRANIE CODZIENNIE (nie aż tak straszne, jak się może wydawać!)

– codziennie puszczasz jedną lub dwie pralki prania, dzięki czemu unikasz frustrującego widoku sterty prania, które już nie mieści się w koszu

– ustal sobie plan np. w poniedziałki pościel, we wtorki dziecięce, w środy ręczniki itd…

– jeśli masz mało czasu – załaduj pralkę wieczorem i nastaw timer – rano wystarczy otworzyć drzwiczki i rozwiesić pranie, bez nerwowego czekania, czy pralka skończy prać, zanim my będziemy musieli wyjść z domu!

– pranie składasz codziennie, prasujesz (jeśli chcesz) i odkładasz na miejsce

.

Który system bardziej Wam odpowiada? Ja, w zamierzchłych czasach, gdy byłam aktywna zawodowo, miałam „dzień prania”. W ciąży prałam 3 razy w tygodniu. Z dzieckiem piorę już codziennie 😉

.

Na koniec coś dla ekoludków 🙂

Znalazłam dla Was prosty przepis na zrobienie własnego proszku do prania, autorstwa Marty Polak. Szczegóły znajdziecie na Jej stronie, ale ja zdradzę Wam, że będziecie potrzebować jedynie:

– 1 kostki startego szarego mydła

– 1 szklanki sody kalcynowanej

– 1 szklanki boraksu

Czy tylko ja jestem zdziwiona, że to takie proste? 🙂

.

Chcecie pójść o krok dalej i zrobić też własny płyn do prania? Prosty przepis znajdziecie u Alicji z Green Sign 🙂

Powodzenia!

Jak dbać o ręczniki?

Wiosna sprzyja zaglądaniu w różne zakamarki, więc dziś, pozostając w tematyce łazienkowej, zajrzyjmy do szafki z ręcznikami.

.

Porządkowanie ręczników warto rozpocząć od ich krytycznego przeglądu – czy nie są trwale zabrudzone, porwane itp. Ja osobiście przechowuję zawsze 2-3 zniszczone ręczniki, żeby wykorzystać je np. podczas remontu albo innych brudnych prac. Pozostałe jednak można śmiało oddać np. do schroniska dla zwierząt – na pewno przydadzą się tam bardziej, niż w naszym domu.

.

Jeśli po pierwszym etapie okaże się, że zostały Wam tylko dwa ręczniki, to warto pomyśleć o zakupie nowych 😉 Ja lubię mieć wszystko dopasowane kolorystycznie, ale moje wizje zmieniają się bardzo szybko, dlatego podstawowe (duże) ręczniki kupuję w stonowanych kolorach (białe i szare), a mniejsze (np. do rąk) kupuję w bardziej szalonych barwach – dzięki temu mogę małym kosztem zmieniać wystrój łazienki. Trochę obawiałam się tych białych ręczników, ale okazuje się, że są bardzo łatwe w obsłudze – można prać je w najwyższej temperaturze bez obaw, że kolor się spierze 😉 A w przypadku uciążliwych plam można je spokojnie potraktować wybielaczem! No i wyglądają tak czysto i świeżo!

.

Teraz pora na organizację – hurrra!!!! 😉 Bardzo lubię składać ręczniki – chyba dlatego, że wystarczy zaledwie kilka ruchów ręką, by widzieć efekty swojej pracy. Składam metodą, którą możecie zobaczyć tutaj. Ręczniki możecie ułożyć dowolnie – według koloru, przeznaczenia lub wielkości.

6e1f896ab73fd65d14aa042e49518149

How to Decorate

.

Jeśli uważacie, że Wasze ręczniki potrzebują odświeżenia, to pamiętajcie o kilku zasadach:

1. Przed pierwszym użyciem obowiązkowo pierzemy ręczniki – zawsze zwracając uwagę na zalecenia producenta, które są umieszczone na metce. Do prania możemy dodać szklankę octu, by utrwalić kolor.

2. Ręczniki zawsze pierzemy osobno, nie z innymi ubraniami itp.

3. Tak , jak w przypadku każdego innego prania (więcej na ten temat w przyszłym tygodniu) dzielimy je na kolory, by uniknąć zafarbowania.

4. Producenci ręczników zazwyczaj zalecają pranie ich w temperaturze od 40 do 60’C, ale ja lubię je porządnie wygotować – jak na razie nic złego im się przez to nie stało 😉

5. Niektórzy twierdzą też, że stosowanie płynów zmiękczających niszczy ręczniki, ale ja nie wyobrażam sobie nie dodać płynu i nie delektować się tym zapachem, więc leję go tyle, ile pralka przyjmie 😉

.

Jakie są Wasze sposoby na zadbane ręczniki? 🙂

Czysta łazienka – checklista do wydruku

Aby sprawnie posprzątać jakiekolwiek pomieszczenie trzeba mnie ustalony wcześniej plan oraz odpowiedni „sprzęt”.

Przed przystąpieniem do sprzątania przygotujcie sobie koszyczek (lub inny pojemnik) ze wszystkim akcesoriami, które być może będą Wam potrzebne, żeby później ich poszukiwanie nie odrywało Was niepotrzebnie od pracy.

Przygotujcie też dowolne środki czyszczące, których będziecie używać.

I oczywiście ochronne rękawiczki – o dłonie trzeba dbać!

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

.

A oto checklista sprzątania łazienki:

łazienka checklista

Sprzątanie łazienki – checklista

Zostawiłam kilka wolnych miejsc, żeby każdy mógł dopisać sobie swoje dodatkowe zadania.

Jeśli przegapiliście checklistę sprzątania kuchni to znajdziecie ją tutaj, a jeśli interesują Was inne materiały do wydruku, to zajrzyjcie tutaj 🙂