Browsing Category: ORGANIZUJ

Jak zorganizować akcesoria do pakowania prezentów?

Jeszcze chyba nigdy nie miałam tak leniwego miesiąca, jak tegoroczny styczeń. Już połowa za nami, a ja nadal nie potrafię się rozkręcić. Dni zlewają mi się w jeden, tygodnie mijają niedorzecznie szybko, a ja każdego wieczora zastanawiam się, jak to możliwe, że tak niewiele udało mi się zrobić. Chciałabym już jednak przerwać tę złą passę i ruszyć z realizacją moich styczniowych organizacyjnych planów, dlatego w ramach rozgrzewki podjęłam się zadania bardzo szybkiego i łatwego (w porównaniu na przykład do porządkowania kuchni), ale w sumie całkiem przydatnego. Postanowiłam zorganizować akcesoria do pakowania prezentów, bo przecież okazji do obdarowywania jest w ciągu roku całkiem sporo! A po grudniowym pakowaniu prezentów odrobina porządku w tej strefie nie zaszkodzi!

Zaczęłam jak zawsze od wyjęcia i rozłożenia na podłodze całej zawartości pudła, w którym trzymam przydatne gadżety. Podzieliłam je na kategorie, a organizery zrobiłam (a jakże!) z ozdobnych pudełek i torebek prezentowych. W ten sposób nic się nie zmarnowało. Przy okazji segregowania pozbyłam się akcesoriów, które były już zniszczone albo niekompletne. Muszę tu przy okazji zaznaczyć, że często wykorzystuję ponownie torebki i ozdoby, w które były zapakowane prezenty, które otrzymaliśmy. Nie lubię niczego marnować 😉

Do pudełek powkładałam malutkie ozdoby do prezentów świątecznych, świąteczne/zimowe taśmy oraz wstążki. Niektóre z nich owinęłam wokół patyczków, żeby się nie plątały. Zamknięte pudełka zabezpieczyłam dodatkowo gumkami recepturkami, żeby ich zawartość się nie wysypała.

Do małych torebek prezentowych włożyłam sznurki i ogromną ilość wąskich 5 metrowych białych wstążek, które kiedyś omyłkowo kupił Mój Mąż i teraz usilnie próbuję je wykorzystać przy byle okazji.

Do torebki powędrowały też malutkie koperty (idealne, gdy dajemy komuś kartę podarunkową) oraz podzielone według kilku kategorii etykiety do prezentów (najczęściej korzystam z darmowych do wydruku).

Torebki prezentowe podzieliłam na trzy kategorie – świąteczne, dziecięce i na uniwersalne okazje. Do największej torebki z każdej kategorii włożyłam pozostałe, żeby nie zajmowały zbyt dużo miejsca i łatwo je było zlokalizować w razie potrzeby.

Teraz wszystko jest przejrzyście uporządkowane i nawet pokrywa domyka się bez problemu 😉

Kolorowe papiery trzymam aktualnie w metalowym koszu – nie niszczą się i mam do nich łatwy dostęp. Poza tym wyglądają pięknie!

Czyż nie jest to idealne zadanie na styczniowy rozruch! Spróbujecie? 🙂

Organizacyjne wyzwanie 2017

Chyba żadne inne organizacyjne wyzwanie nie przyniosło mi tylu rozterek i niewiadomych, co tegoroczne. Wiedziałam, że chcę przygotować dla Was coś fajnego (tym bardziej, że 52 tygodnie do zorganizowanego domu i Akcja Domowy Detox w 30 dni były dużym sukcesem). Troszkę jednak uwierała mnie ich forma – wszyscy mamy różne obowiązki na głowie i nie zawsze jest czas na to, żeby w konkretnym dniu lub tygodniu poświęcić się konkretnym porządkom. A z drugiej strony, jak już się raz odpuści, to łatwo jest machnąć ręką i zrobić sobie niepotrzebne zaległości. Dlatego w tym roku postanowiłam stworzyć wyzwanie, które będzie swoistą hybrydą dwóch poprzednich, ale jednocześnie daje dowolność w podejmowanych działaniach. Mam nadzieję, że się Wam spodoba!

Proszę Państwa, oto…Kwartalne Organizacyjne Wyzwanie!

Czas trwania: od stycznia do końca marca 2017

Zakres zadań: 10 grup tematycznych

Pomoce: Linki do niezliczonej ilości artykułów, w których poruszałam tematy związane z porządkowaniem stref ujętych w wyzwaniu.

Motywacja: Ja oczywiście też podejmuję się tego wyzwania, więc będę regularnie opowiadać Wam o tym, co planuję zrobić i w jakim okresie czasu, a po jego upływie podsumuję, co udało mi się zrealizować, a co poszło nie tak (bo tak też się może zdarzyć). O swoich poczynaniach będę informować w mediach społecznościowych (Facebook i Instagram). Będzie mi też niezmiernie miło, jeśli Wy również będziecie dzielić się swoimi postępami (#wyzwaniezorganizowanej)!

Pamiętajcie, że nie obowiązuje tutaj żadna kolejność – robimy co chcemy i kiedy chcemy, byle skończyć do ostatniego dnia marca (potem będzie ciepło i nikomu nie będzie się chciało sprzątać, prawda?).

 

Oto lista głównych zadań, których podejmiemy się w tym wyzwaniu (oczywiście możecie dorzucić też do niej swoje pomysły!) wraz z przydatnymi linkami:

1. Nadrabianie zaległości z poprzedniego roku i zaplanowanie nowego:

  • uzupełnienie kalendarzy na cały kolejny rok (urodziny, rocznice, wizyty u lekarzy itp.)
  • zaplanowanie budżetu na kolejny rok
  • przygotowanie do rozliczenia podatkowego
  • zaplanowanie wizyt u lekarzy specjalistów

Organizowanie życia i domu – jak zacząć?

Nasz Segregator Domowy i aktualny sposób planowania

2.Drobiazgi:

  • porządek w portfelu i torebce
  • porządek w kosmetykach
  • porządek w szufladach „na wszystko”

Jak zorganizować kosmetyki do makijażu?

Zorganizowana torba do wózka

3.Porządek w smartfonie, tablecie i na komputerze:

  • usunięcie niepotrzebnych aplikacji, zdjęć, kontaktów
  • stworzenie przejrzystych folderów
  • inbox zero
  • uporządkowanie zdjęć z zeszłego roku

Niekończąca się historia, czyli organizacja zdjęć

Jak zorganizować skrzynkę mailową?

Przegląd aplikacji do zarządzania czasem i projektami

4.Kuchnia:

  • porządek we wszystkich szafkach, szufladach i półkach
  • kuchenny blat
  • pozbycie się zniszczonych i niepotrzebnych rzeczy
  • porządek w spiżarni
  • planowanie posiłków

Najlepsze organizacyjne triki – kuchnia

Jak zorganizować kuchenne blaty i przestrzeń pod zlewem?

Jak zorganizować kuchenne szafki i szufladki?

Moja zorganizowana lodówka

12 rzeczy do wyrzucenia z kuchni

Przechowywanie zapasów

Jak planuję posiłki + przykładowe menu

Nowy sposób planowania posiłków

Elastyczny sposób planowania posiłków

5.Pokój dzieci:

  • ubrania
  • zabawki

Organizacja dziecięcego pokoiku

Jak zorganizować dziecięce ubranka?

Zorganizowana dziecięca szafa

6.Łazienka:

  • porządek w szafkach
  • porządek w akcesoriach do prania
  • porządek w ręcznikach

Najlepsze organizacyjne triki – łazienka

Jak zorganizować kosmetyki w łazience?

O praniu (prawie) wszystko

Dopieść swoje ręczniki

7.Salon:

  • porządek w szafkach
  • porządek w książkach

Najlepsze organizacyjne triki – salon

Jak zorganizować książki?

8.Sypialnia:

  • porządek w szafkach
  • uporządkowanie pościeli

Jak zorganizować sypialnię?

Jak zorganizować pościel i ręczniki?

9.Domowe biuro:

  • porządek w dokumentach
  • porządek na biurku

Jak zorganizować domowe biuro?

Jak zorganizować dokumenty i co można wyrzucić?

10.Przygotowanie do nowego sezonu:

  • porządek w ubraniach
  • porządek w butach
  • porządek w akcesoriach i biżuterii

Jak zorganizować garderobę?

Jak zorganizować buty?

Jak zorganizować biżuterię?

Jak zorganizować torebki i walizki?

Jak uporządkować bieliznę?

Czas na sezonową wymianę ubrań!

 

Podejmujecie wyzwanie? Od czego zaczynacie? 🙂

Już dziś pomyśl o kolejnych Świętach!

Czy wiecie, że już teraz możecie podjąć kilka prostych kroków, by zapewnić sobie spokojne Święta w przyszłym roku? Okres świąteczno-noworoczny to idealny czas na krótką refleksję na temat tego, jak przebiegały nasze tegoroczne przygotowania, co można było zrobić inaczej, a jakie rozwiązania sprawdziły się w 100%. Zachęcam Was do poświęcenia kilku chwil na takie rozważania i wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Poniżej kilka aspektów, które możecie wziąć pod uwagę oraz moje przemyślenia z nimi związane.

PRZYGOTOWANIA

Mam wrażenie, że czasem sami bierzemy na siebie zbyt dużo, a potem dziwimy się, że ogarnia nas zmęczenie…Sama dałam się wciągnąć w ten szaleńczy wir – przynajmniej na kartce! Na przykład od lat uważałam, że w grudniu obowiązkowo muszę wysprzątać cały dom, dosłownie każdy kącik, bo przecież Święta zobowiązują. Otóż nie, nie zobowiązują. Oczywiście nie wyobrażam sobie spędzić tego czasu w brudnej kuchni, z grubą warstwą kurzu na meblach i brudnymi podłogami, ale może porządki w zakamarkach każdej szafki można zostawić na kiedy indziej? Świat się nie zawali, przekonałam się o tym w tym roku. Nie zdążyliśmy na przykład umyć okna w sypialni. Przeżyliśmy. Święta i tak nadeszły!

Dobrym pomysłem jest rozplanowanie większych porządków na cały rok (na przykład przy pomocy Niezbędnika Zorganizowanej) i nie planować większych zadań na grudzień. Albo można rozłożyć je na cały miesiąc, zamiast męczyć się przez cały weekend. Zyskamy czas i energię, a dom i tak będzie ogarnięty.

Takich niepotrzebnych zadań było na mojej liście całkiem sporo, czas je w końcu usunąć i pozbyć się (niepotrzebnych!) wyrzutów sumienia.

GOTOWANIE

Ja co prawda jestem w tej komfortowej sytuacji, że na Wigiliach jestem gościem i nie spada na mnie obowiązek przygotowania wszystkich potraw, ale co roku obserwuję wokół siebie kuchenne szaleństwo i wyścigi. 150 uszek. 5 litrów barszczu. 4 rodzaje ryby. 3 wersje pierogów, bo a nuż ktoś będzie miał ochotę. A potem smutek i żal, bo coś zostało, tego nie skosztowali, tamto też furory nie zrobiło. A może by tak w przyszłym roku zrezygnować z robienia dania, które było najmniej popularne? Lub poprosić kogoś o pomoc w przygotowaniach? Lepienie uszek to nie fizyka kwantowa, może nam pomóc nawet kilkulatek.

Druga kwestia to nowe przepisy. Nie każdy lubi eksperymentować w kuchni w okresie świątecznym, ale wokół tyle pysznych inspiracji, że grzech nie spróbować! Czasem okazuje się jednak, że podane w przepisie proporcje albo czas przygotowania nijak się mają do rzeczywistości. Dobrze jest od razu nanieść stosowne poprawki na przepis, żeby nie popełnić tego samego błędu za rok! Oczywiście zakładając, że danie jest pyszne i chcemy je powtórzyć. Z kolei jeśli jakieś przepisy wydały się bardzo smakowite, ale zabrakło czasu na ich przygotowanie, to od razu je wydrukuj, żeby nie poszły w niepamięć. Ja planuję zrobić sobie specjalną przegródkę na świąteczne przepisy w moim nowym przepiśniku.

Oczywiście świąteczne gotowanie nie zawsze kończy się stresem. Jeśli udało Ci się na spokojnie przygotować wszystkie z zaplanowanych potraw, to koniecznie zapisz sobie, ile czasu Ci to zajęło i odtwórz system działania za rok, bo ewidentnie się sprawdza!

PREZENTY

Zawsze byłam zwolenniczką wcześniejszego kupowania prezentów (często zaczynałam już podczas czerwcowych wyprzedaży), ale w tym roku totalnie straciłam nad tym kontrolę. Kupiłam za dużo. Oczywiście mam tu na myśli prezenty dla dzieci, bo w ich przypadku puszczają mi wszystkie finansowe hamulce. W tym roku chcę wypróbować nowe rozwiązanie. Planuję zrobić sobie prostą tabelkę z wszystkimi członkami naszej rodziny i podzielić ją na trzy prezentowe kategorie: urodziny, Wielkanoc, Boże Narodzenie. To trzy okazje, z których zawsze dajemy sobie prezenty, a ponieważ wypadają w różnych miesiącach, to chcę być przygotowana i mieć świadomość, co już mam. Jeśli podczas zimowych wyprzedaży trafię na coś, co idealnie nada się na urodzinowy prezent dla babci, to kupię to już teraz, zapiszę w tabelce i o jeden stres mniej. Podobnie ma się sprawa z prezentami świątecznymi. Rozłożenie tych wydatków w czasie da nie tylko oszczędności, ale także możliwość spokojnego zastanowienia się nad nimi. Warto o tym pamiętać szczególnie podczas aktualnych zimowych wyprzedaży!

PAKOWANIE PREZENTÓW

Policzmy. W czasie Świąt spędzamy czas z trzema grupami członków naszej rodziny. Pierwsza liczy 8 osób, druga 6, trzecia 3. Plus dwójka naszych dzieci i małżonek. To daje 20 prezentów. Oczywiście w założeniu, że każdy dostaje jeden prezent. Zazwyczaj jednak dajemy ich więcej, a dodatkowo dla dorosłych członków rodziny szykuję paczuszki z moimi wypiekami, więc luźno licząc wychodzi mi na pewno ponad 50 prezentów i paczuszek do zapakowania. To praca na kilka wieczorów albo jeden długi maraton (niewykonalne przy dwójce maluchów). Jakoś totalnie o tym zapomniałam podczas tegorocznego planowania pakowania. W efekcie zabrakło mi papieru, zabrakło mi siły i zabrakło mi czasu. Część prezentów musiałam pospiesznie włożyć do prezentowych torebek, zupełnie niespójnych z moją tegoroczną wizją artystyczną, a ostatnie z nich pakowałam na ostatnią minutę. Oczywiście nie umniejszyło to wartości prezentom i radości z nich, ale w przyszłym roku wolałabym uniknąć takich niespodzianek.

Przede wszystkim chcę już podczas obecnych wyprzedaży zaopatrzyć się w akcesoria do pakowania na przyszły rok. Wykorzystałam już większość moich zapasów i czas zrobić nowe – szczególnie, że w okazyjnej cenie! Mam już w głowie kilka pomysłów i pod tym kątem będę robić zakupy.

Po drugie – czas poświęcony na pakowanie prezentów. Nie wiem dlaczego zazwyczaj zostawiałam to na ostatni tydzień. Tym razem zacznę na początku grudnia. Szczególnie, że do tego czasu mam nadzieję mieć już prezenty dla wszystkich członków rodziny. Teoretycznie można też pakować prezenty na bieżąco, od razu po ich zakupie, ale jakoś tak byłoby mi chyba dziwnie wyciągać papier w renifery w środku lata…Choć niezaprzeczalnie pomogłoby to zaoszczędzić trochę czasu w grudniu.

Okres poświąteczny to także idealny moment na zrobienie porządku w strefie pakowania prezentów. Jeśli zdążę, to na początku stycznia pokażę Wam, jak ją zorganizowałam w naszym nowym mieszkaniu.

DEKORACJE

Nawet się nie łudzę, że za rok będę pamiętać, że chciałam kupić dwa komplety białych lampek, jedne kolorowe (wszystkie koniecznie na baterie), łańcuch ze złotych koralików i ozdobne pudło na ukochane bombki. Jestem przekonana, że bez zapisania tych informacji za rok kupiłabym totalne bzdury pod wpływem impulsu. Teraz jednak zapiszę i jeśli uda mi się trafić na jakieś ciekawe wyprzedaże, to kupię je już teraz.

Wiem już też, że zdecydowanie muszę bardziej mierzyć siły na zamiary w kwestii świątecznych DIY. Dwa projekty w zupełności wystarczą.

Teraz jest też świetny moment na przemyślenie sposobu przechowywania dekoracji. Ja już wiem, że w kilku przypadkach wybierałam rozwiązania niepotrzebnie zabierające mi miejsce, dlatego od teraz będę je dużo rozsądniej pakować.

NASZE NASTAWIENIE

Osobom, które mają w głowie wyidealizowane obrazki przedświątecznych przygotowań przebiegających w sielankowej atmosferze, gorąco polecam wpis Mrs. Polka Dot Przygotowania do Świąt z dziećmi – oczekiwania vs rzeczywistość. Bardzo prawdziwy i pozwalający spojrzeć z dystansem na nasze świąteczne dyktatorskie zapędy. Nie wszystko da się zaplanować i nie wszystko musi być idealne. Grunt, to uczyć się na swoich błędach i nie pozwolić im zepsuć nam nastroju!