Browsing Category: LIFESTYLE

Menu na Halloween

Właśnie uświadomiłam sobie, że Halloween zaczęłam obchodzić w czasach gimnazjalnych, a więc jakieś 15 lat temu! Mogę więc z całą pewnością stwierdzić, że jest to już tradycja, dlatego oczywiście i w tym roku planujemy zorganizować sobie strrrraaaaszny wieczór!

Temat ten poruszałam już kilka razy, więc na początek zapraszam do lektury archiwalnych wpisów:

TOP 5 straszne dynie na Halloween

Smakołyki na Halloween

Dekoracje i gadżety na Halloween (do wydruku)

Polecam Wam też Liściki na Halloween, które stworzyły Karla i Ania z The Idea Box – pomogą Wam wprowadzić nastrój grozy już od rana! 😉

Na wieczór natomiast proponuję Wam przygotować coś z poniższej listy dań i przekąsek:

ZAKRWAWIONE CIASTKA (Annie’s Eats)

Zakrwawione ciastka na Halloween

JAJKA Z PAJĄKAMI (Delicious as it Looks)

Jajka z pająkami na Halloween

ZATRUTE JABŁKA (Simply Delicious Food)

Zatrute jabłka na Halloween

DYNIOWY NAPÓJ (The House of Smiths)

Dyniowy napój na Halloween

MIOTŁY WIEDŹMY (One Little Project)

Miotły wiedźmy na Halloween

DIABELSKIE BABECZKI (Ambrosia Baking)

Babeczki diabełki na Halloween

BABECZKI DUSZKI (Everyday Southwest)

Babeczki duszki na Halloween

Oczywiście Halloween to nie tylko wiedźmy, zjawy i dziwne stwory – to także festiwal rzeczy obrzydliwych 😀 Mózg, wnętrzności, szczury i robale…Macie dreszcze? O to chodzi!

LUDZKIE WNĘTRZNOŚCI (Instructables)

Ludzkie wnętrzności - przystawka na Halloween

Więcej pomysłów na tego typu dania znajdziecie tutaj!

Jak zorganizować piknik?

Przepis jest banalnie prosty!

Potrzebne będą:

DOBRA LOKALIZACJA

W naszym przypadku wieś, w cieniu, pod drzewami.

ŚWIETNE TOWARZYSTWO

O to akurat nie musiałam się martwić – gdy zna się kogoś tyle lat, to każde spotkanie jest udane! Szczególnie, gdy doda się do tego dzieci 😉

PROSTE DEKORACJE

U nas były to białe balony (przywieszone klamerkami do sznura na pranie), kolorowe serwetki (IKEA) i ozdobne rurki (Scandi Loft).

Można też zaprojektować dekoracje samemu lub wydrukować (np. z The Idea Box)

PRZEMYŚLANE MENU 

Czyli jedzenie łatwe do przygotowania, stosunkowo niebrudzące, lekkie, no i przede wszystkim smaczne!

Na naszym stole królowały:

– kanapeczki (rukola + ser pleśniowy + winogrona oraz ser pleśniowy + pomidorek)

– tortille

– gotowana kukurydza

– mnóstwo owoców (nektarynki, melon, winogrona, truskawki)

– owocowy koktajl (mleczko kokosowe + truskawki + borówki + banan)

– warzywa do chrupania (papryka, groszek cukrowy)

– woda smakowa „odchudzająca” 😉 (cytryna + ogórek + mięta)

– cydr

.

Zobaczcie fotorelację z naszego letniego pikniku na wsi:

Smakołyki na Halloween

Bez względu na to, czy planujecie dużą imprezę czy wieczór w rodzinnym gronie, warto poświęcić chwilę na przygotowanie czegoś wyjątkowego do jedzenia na ten specjalny wieczór – w końcu jak często możecie zjeść obcięte palce? 😉

Chciałabym Wam dziś pokazać kilka kulinarnych propozycji – część z nich wykorzystałam już na Halloween w poprzednich latach, inne natomiast czekają na swój debiut w tym roku. Już nie mogę się doczekać! 🙂

1. Paluchy wiedźmy.

20121027 Halloween - Urodziny Kasi (2)

 

Mniam! Pyszności! Ciasto, z których się je robi jest tak pyszne, że teraz wszystkie ciasteczka robimy według tego przepisu!

Wyglądają obleśnie – i o to chodzi!

Przepis znajdziecie m.in. na Moje Wypieki.

2. Obcięte palce.

Krwawa przystawka, która smakuje wszystkim!

20121027 Halloween - Urodziny Kasi (34)

 

(na zdjęciu na górze po prawej)

Wystarczy przekroić parówkę na pół, dół zawinąć w pasek z tortilli (do przymocowania używamy kawałka wykałaczki – nie zapominamy poinformować o tym gości, bo może się zrobić zbyt realistycznie krwawo) i wkładamy na chwilę do piekarnika. Podajemy umoczone w ketchupie 🙂

Co jeszcze możecie wyczarować z parówek?

This is so gross but my kids would love it for Halloween:). Fingers (hotdogs) in a bun!

PartyTipz

.

Halloween recipes:Halloween mummies.

FoodsAreHealthy

3. Mumie pizzerinki.

Kolejne danie, które podałam 2 lata temu (widać je niewyraźnie na poprzednim zdjęciu).

Powinny wyjść tak:

CurryAndComfort

Przepis jest oczywiście bardzo prosty (innych nie uznaję). Robimy (lub kupujemy) ciasto do pizzy, wycinany małe kółeczka, smarujemy sosem pomidorowym i obkładamy serem i kawałeczkami oliwek według powyższego przykładu. Po kilku minutach w piekarniku pizzerinki są gotowe do spożycia!

4. Ciasteczka.

Możecie wyjąć już foremki na świąteczne ciasteczka – przydadzą się, przy robieniu strasznych ludków na Halloween! W jaki sposób? Można je ozdobić tak, jak na poniższych zdjęciach:

Skeleton Cookies recipe

RealSimple

TheKitchenIsMyPlayground

5. Owocowe duszki i dynie

Coś dla fanów zdrowych przekąsek!

Halloween Idea - Ghosts and Pumpkins

OneLittleProject

,

Smacznego!

 

Rozsądne zakupy odzieżowe

W poście dotyczącym oszczędności (możecie go przeczytać tutaj) obiecywałam, że podzielę się z Wami naszymi sposobami na wprowadzenie ładu i składu do naszych zakupów odzieżowych.

Zazwyczaj spontaniczne (a wręcz lekkomyślne), pochłaniały znaczną część naszych zasobów finansowych. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby być co chwilę „na minusie”, ale przecież trzeba się porządnie ubrać! Wszak jak Cię widzą, tak Cię piszą! ;) Uznaliśmy wspólnie, że z zakupów nie zrezygnujemy (przecież należy nam się ta chwila przyjemności, skoro pracujemy przez cały miesiąc!), ale będziemy je robić bardziej „z głową”.

Tylko skąd brać na to pieniądze?

cz.1 selekcja

 

Nasz sposób jest prosty – sprzedajemy to, czego nie nosimy! Na Allegro, wśród znajomych, wśród znajomych naszych znajomych…Polecam! Będziecie zaskoczeni tym, ile osób chętnie przejmie Wasze ubrania.

Oczywiście musimy się trzymać kilku prostych zasad:

– sprzedajemy za rozsądne ceny – np. t-shirt, który kupiłam rok temu, nosiłam kilka razy, jest w dobrym stanie, a kosztował 50zł, sprzedaję zazwyczaj za 15-20zł. Jeśli coś jest całkiem nowe i nigdy nie było noszone, sprzedaję za ok. 10% mniej, niż pierwotna cena. Osobiście wolę sprzedać kilka rzeczy za niższe kwoty i dzięki temu szybciej się ich pozbyć, niż trzymać kilka worów ubrań w domu, bo nie znalazłam kupca…

– sprzedajemy tylko to, co jest naprawdę w dobrym stanie – chyba, że zaznaczymy kupcowi, że produkt ma wady i on się na to zdecyduje. Po co szargać sobie opinię jakimiś „negatywami”?

Bardzo często sprzedaję moje ubrania w zestawach – może i zarabiam na tym mniej, ale na pewno szybciej.

 

Każdy ma swoją metodę selekcji ubrań. Ja stosuję się do kilku zasad:

– nie nosiłam przez ostatni rok? NA BOK!

– nie pasuje mi rozmiar? NA BOK!

– nie pasuje do żadnych innych ubrań w mojej szafie? NA BOK!

– nie pasuje mi wzór / kolor/ fason? NA BOK!

Następnie segreguję to, co poszło NA BOK :)

– nowe? SPRZEDAJĘ!

– noszone, ale w bardzo dobrym stanie? SPRZEDAJĘ!

– noszone, trochę zużyte? Dwie opcje: zostawiam na tzw. „PO DOMU” (niektórzy używają określenia „do sprzątania” lub „do biegania”) lub ODDAJĘ POTRZEBUJĄCYM

– noszone, totalnie zużyte, po prostu obciach? Robię z takich rzeczy SZMATKI :)Ścieram nimi kurze i takie tam, potem je piorę i znów wracają do obiegu – dzięki temu oszczędzam na ręcznikach papierowych i właściwie to jeszcze jestem na dodatek ekologiczna!

Taka selekcja ma na celu dwie rzeczy: pomóc nam zarobić łatwo pieniądze oraz zrobić miejsce w szafach (żeby mieć miejsce na nowe ubrania, a jakże!).

Po zrobieniu wstępnej selekcji przychodzi czas na dokładniejsze przyjrzenie się zawartości naszej garderoby, ale o tym kiedy indziej… :)

cz.2 zorganizowana szafa

Jak już wspominałam tutaj, zorganizowane i przemyślane zakupy są nieodłącznym elementem mojej nowej strategii oszczędzania. Co prawda wolałabym być bardziej spontaniczna i szalona w tej kwestii, ale cóż…Ekonomia ;)

poprzedniej części pokazałam Wam, w jaki sposób dokonać szybkiej selekcji Waszych zasobów odzieżowych i jak w rezultacie nie tylko pozbyć się zbędnych rzeczy, ale także zarobić na kolejne!

Tym razem chciałabym zaprezentować kilka prostych sposobów na zorganizowanie szafy – jaki to ma związek z rozsądnymi zakupami i oszczędzaniem? Bezpośredni!

Zorganizowana szafa to przejrzysta szafa – gołym okiem widać, czego nam brakuje, a czego mamy w nadmiarze, co ułatwi nam przemyślane zakupy!

Dodatkowo, w „przewietrzonej” szafie nie znajdziemy rzuconych w kąt koszulek, poplątanych naszyjników, pogniecionych spodni czy zaciągniętych swetrów – wszystko ma swoje miejsce, ma swoją przestrzeń i jest traktowane z należytym szacunkiem! Zadbane ubrania starczą nam na dłużej! Kolejna oszczędność!

Każdy ma swój sposób na uporządkowanie szafy – ja moją reorganizuję kilka razy w roku, w poszukiwaniu idealnego systemu (nadal szukam…).

Ogólny schemat pozostaje jednak zawsze mniej więcej taki sam:

WIESZAMY:

  • spodnie
  • spódnice
  • sukienki
  • koszule
  • marynarki
  • kurtki
  • płaszcze

SKŁADAMY:

  • swetry
  • koszulki
  • dżinsy
  • odzież „domową”

Poniżej przykład:

(źrodło)

 

Ja osobiście wolę drugą opcję, czyli…

Układanie według koloru:

– od najjaśniejszego do najciemniejszego lub

– według własnej inwencji twórczej ;)

(źródło)

To tyle w kwestii teorii i inspiracji – już niebawem pokażę Wam, w jaki sposób zorganizowałam moją szafę oraz jak tworzę listę (oszczędnych) zakupów odzieżowych!

cz.3 tworzenie listy zakupów

Ok, miejsce w szafie zrobione, wszystko pięknie poukładane, czas więc na stworzenie listy zakupów, a właściwie listy REALNYCH potrzeb ubraniowych.

Pierwszy krok polega na analizie rzeczy, których się pozbyłyśmy. Podam przykład z mojego życia: na kupce” do sprzedaży” notorycznie lądują u mnie t-shirty z nadrukami, kolorowe spodnie, obcisłe góry i spódniczki. Jaki z tego wniosek? NIE KUPOWAĆ TYCH RZECZY W PRZYSZŁOŚCI! Ewidentnie w nich nie chodzę, źle się w nich czuję, więc po co? Oczywiście i tak zawsze skusi mnie coś z „zakazanej listy”, ale walczę z tym ;)Idzie mi coraz lepiej!

Następnie musimy się zastanowić, czego TAK NAPRAWDĘ potrzebujemy i, co najważniejsze, CZY W OGÓLE potrzebujemy? Ja stosuję prostą metodę – jeśli podczas ubierania się kilka razy przejdzie mi przez myśl, że np. przydałby mi się czarny sweter, to wpisuję go na listę zakupów.

Taką listę biorę ze sobą na zakupy i kurczowo się jej trzymam!

Jednak nie oczekujcie ode mnie cudów – zdarza mi się wpaść w haniebny  zakupowy trans i zapomnieć o mojej akcji oszczędnościowej…Gdy nagle w moje ręce trafi okaz, którego nie ma na liście,a który bardzo do mnie przemawia to musi spełnić trzy kryteria:

– Czy jest dobrej jakości? Czy przetrwa dłużej, niż do pierwszego prania (i to ręcznego!)? Ta zasada tyczy się właściwie KAŻDEGO zakupu – pamiętajmy, że na pewnych rzeczach po prostu nie warto oszczędzać!

– Muszę być w tym czymś zakochana! Nie, że mi się podoba…Nie, że jest fajne, trendy i cool…Nie! Mam być w tym zakochana i moje życie będzie bez sensu, jeśli tego nie kupię!

– Muszę mieć pomysł na 3 stylizacje z wykorzystaniem tej zdobyczy – nie mniej! Żeby ułatwić sobie zadanie (przecież jestem zakochana i muszę TO mieć!) wymyślam banalne stylizacje typu: do tej sukienki ubiorę czarne czółenka (1 stylizacja), mogę też ubrać marynarkę (2 stylizacja) i właściwie to szare kozaczki też będą dobrze z nią wyglądać (3 stylizacja!), ale cóż – czasem można zaszaleć;)

W moim mniemaniu w rozsądnych zakupach odzieżowych nie chodzi o to, by pieniędzy nie wydawać w ogóle, ale o to, by kupić to, czego naprawdę potrzebujemy, co nam się szczerze podoba i w czym czujemy się i wyglądamy rewelacyjnie (a nie tylko poprawnie), co będzie nam długo służyć i co będzie po prostu WARTE wydania pieniędzy!

Udanych zakupów! :)

Przepis na idealne pierniki

Święta bez pierników? Niemożliwe! Choć osobiście nie przepadam za ich smakiem, to uwielbiam, gdy ich zapach rozchodzi się po całym domu i zawsze chętnie je piekę. Szczególnie, że mam przepis na idealne pierniki, które zawsze, ale to zawsze się udają! Myślę, że pewnie każda rodzina ma swoje sekretne receptury, przekazywane z pokolenia na pokolenie, i z pewnością jest wśród nich przepis na świąteczne pierniczki, ale kto wie, może skusicie się w tym roku na moje? Smacznego!

 

SKŁADNIKI:

1kg mąki tortowej

1,5 szklanki cukru

4 łyżki ciemnego kakao

1 łyżka zmielonej kawy

3 łyżeczki sody oczyszczonej

2 opakowania przyprawy do piernika

1 kostka margaryny Palmy

25 dag miodu, może być sztuczny

2 całe jajka

2 żółtka

mała śmietana 18%

KROK PO KROKU:

Margarynę roztopić z miodem i cukrem.

Dodać kakao i kawę.

Zostawić do ostygnięcia.

Dodać jajka i żółtka, wszystko razem zmiksować.

Na stolnicy albo w misce wymieszać mąkę z sodą i przyprawami do pierników.

Ostudzoną masę wlać do mąki, dodać 2 duże łyżki śmietany, zagnieść.

20131208_120145_1

Wykrawać pierniczki, nie za grube.

20131208_120707_1

Piec ok. 7 min. w piekarniku uprzednio nagrzanym do 180’C.

Pierniczki ozdabiamy według uznania. Mi zapału starcza zazwyczaj na kilka pierwszych, reszta bywa mniej efektowna 😉 Ale ostatecznie nie chodzi przecież tylko o wygląd, ale przede wszystkim o smak!

20131210_155340-1_1