ORGANIZACJA

Bullet Journal + Trello, czyli mój nowy sposób planowania i organizacji

Pod koniec zeszłego roku zaczęłam zastanawiać się, jakie zmiany wprowadzę w moim sposobie planowania, by był bardziej skuteczny, łatwiejszy i generalnie przyjemniejszy. Zmiany były potrzebne, bo moje dotychczasowe metody, polegające na posiadaniu kilku segregatorów, notesów, kalendarzy i aplikacji na smartfona, jakoś nie przekładały się na sprawną realizację zadań (hmmmm ciekawe dlaczego…?). Nadszedł czas, by w końcu wszystko uprościć i w ten oto sposób powstał mój nowy system planowania i organizacji, w którym łączę Bullet Journal z Trello.

DLACZEGO BULLET JOURNAL?

Przede wszystkim ze względu na nieograniczoną możliwość dostosowania go do moich potrzeb! Zanim zaczęłam tworzyć swój spersonalizowany notatnik, standardowo przejrzałam masę inspiracji na Pinterest, czytałam blogi, oglądałam filmiki na YouTube (na końcu wpisu znajdziecie listę przydatnych linków) i na ich podstawie zdecydowałam, jakie strony stworzę, a jakie są mi kompletnie niepotrzebne. Ponieważ nie byłam pewna, czy ten system będzie mi odpowiadał, wstrzymałam się póki co z kupowaniem wypasionego notesu (używam zeszytu w formacie A4, który ma wykropkowane strony) oraz różnego rodzaju zakreślaczy i kolorowych cienkopisów, ozdobnych taśm itp. Uznałam, że zacznę od wersji minimalistycznej, skupiając się na kwestiach praktycznych, a z czasem będę dodawać ozdobniki. Specjalnie zostawiłam sobie więcej miejsca na nagłówki (i zapisałam je ołówkiem), żeby w przypływie kreatywności móc je jakoś udekorować. Na razie jedynym szaleństwem, na jakie sobie pozwoliłam było użycie washi tape i ozdobnych spinaczy, którymi oddzielam poszczególne sekcje.

CO ZAWIERA MÓJ BULLET JOURNAL?

Przede wszystkim nie mam w nim miejsca na szczegółowy plan każdego dnia ani tygodnia. Do tego służy mi mały notesik, który zawsze leży na parapecie w kuchni (to moje centrum dowodzenia) i do którego na bieżąco dopisuję kolejne zadania. Tak jest mi najwygodniej i nie chciałam tego zmieniać – z niektórymi nawykami nie ma sensu walczyć 😉

Mój Bullet Journal jest podzielony na kilka części. Pierwsza z nich jest typowym kalendarzem i zawiera widok całego miesiąca, gdzie zapisuję:

  • ważne daty (urodziny, rocznice, imprezy)
  • kilka głównych zadań, które chcę w danym miesiącu wykonać
  • tzw. habit tracker (tabelkę z nawykami, które chcę w sobie wyrobić i innymi codziennymi zadaniami, w przypadku których miałam problem z systematycznością)

W tej części notatnika uwzględniłam także jednostronicowy kalendarz na 2018, moje plany na ten rok, inspirujące cytaty oraz miejsce na wpisanie planowanych przeze mnie rodzinnych rozrywek i umilaczy czasu na każdą porę roku. Jest tu również lista wszystkich miejsc, które pragnę kiedyś odwiedzić oraz bardziej konkretny spis podróży planowanych przez nas na ten rok.

Druga część to miejsce na sprawy domowe. Zapisałam tutaj:

  • planowane drobne remonty (z podziałem na poszczególne pomieszczenia)
  • checklisty sprzątania (spisałam je z Niezbędnika Zorganizowanej)

Ta część jest też dobrym miejscem na przykład na zapisanie przepisów na domowe środki do czyszczenia, spis kolorów farb użytych w poszczególnych pomieszczeniach, stałe listy zakupów spożywczych itp.

Trzecia część to finanse. Zawiera:

  • stronę z finansowymi cytatami/poradami, które mnie inspirują i motywują
  • plan oszczędnościowy na 2018
  • planowany budżet na 2018
  • listę planowanych przez nas większych wydatków w 2018
  • stronę z miejscem na finansowe podsumowanie każdego miesiąca
  • osobną stronę na każdy miesiąc, gdzie zapisuję nasze wydatki według ustalonych kategorii

Czwarta część dopiero się tworzy, ale planuję uwzględnić w niej kwestie związane z modą i urodą. Na pewno znajdzie się tam planner szafy oraz rozpiska mojego pielęgnacyjnego harmonogramu (więcej o tym jak ją stworzyć już za tydzień!).

 

DLACZEGO TRELLO?

Trello używam już od wielu miesięcy (na telefonie, komputerze i tablecie) i coraz bardziej mnie pochłania. Doceniam jego funkcjonalność i wygodę użytkowania, choć nie ukrywam, że w moim przypadku nie sprawdza się w każdym aspekcie życia i dlatego właśnie część ważnych dla mnie rzeczy uwzględniłam w bullet journalu. Nie będę opisywać szczegółowo, jak działa Trello (możecie o tym poczytać np. tutaj), tylko od razu przejdę do konkretów.

CO ZAWIERA MOJE TRELLO?

Moje tablice:

  • ŻYCIE RODZINNE. Mam tutaj na przykład listę „Zdrowie”, a w niej godziny przyjęć naszej lekarki, terminy wizyt u lekarzy (Trello mam zsynchronizowane z kalendarzem Google, więc wszystkie ważne daty i zadania wyświetlają mi się w jednym miejscu), linki do przydatnych artykułów (np. postępowanie przy grypie żołądkowej, pierwsza pomoc itp.); jest też lista związana z tworzonym przeze mnie albumem Project Life, gdzie wpisuję zadania i listy zakupów oraz moja lista „Rodzicielskie pomysły”, gdzie umieszczam różne ciekawe rozwiązania na przyszłość, pomysły na zabawy itp.
  • LISTY ZAKUPÓW. Każdy sklep ma u mnie swoją osobną listę, niektóre z podziałem na dni tygodnia, w których w danym sklepie ruszają nowe akcje promocyjne. Dzięki temu mogę przy przeglądaniu gazetek od razu wpisywać sobie interesujące mnie produkty na odpowiednie listy i nie tracić czasu w sklepie (plus jest taki, że w Trello istnieje możliwość dzielenia się listami, więc mogę je udostępniać Mężowi, jeśli to on pojedzie na zakupy). Mam tu też listę z kosmetykami, które chcę kupić w przyszłości oraz listy zakupów ubraniowych dla całej rodziny. Dodałam też osobną listę, na której zapisuję, jakie ubrania kupiliśmy naszym dzieciom na przyszłość, na przykład na wyprzedażach (zapisuję produkt i rozmiar) – zazwyczaj chowam je na najwyższej półce w garderobie, więc często zapinam o ich istnieniu, a dzięki tej liście mam nad tym jakąś kontrolę.
  • PREZENTY. Każdy członek rodziny ma swoją listę, z podziałem na okazje (urodziny, Wielkanoc, Boże Narodzenie). Wrzucam tu linki lub zrzuty ekranu z produktami, które moim zdaniem sprawią danej osobie najwięcej radości. Przy urodzinach mam wprowadzone daty i znów synchronizację z kalendarzem, więc nic nie powinno mi już nigdy umknąć…
  • ROZWÓJ OSOBISTY. Tutaj stworzyłam listy dla każdej z moich pasji i dodaję do nich wartościowe linki, tytuły książek, jakieś kursy, które chcę zrobić itp. Jest tu miejsce na naukę hiszpańskiego, na haftowanie, na ciekawostki o mediach społecznościowych i blogowaniu, fotografię, finanse, odżywianie…Dużo tego, ale na szczęście Trello jest bardzo pojemne 😉
  • SEZONOWE PRZYJEMNOŚCI. Niejako przedłużenie stron z notatnika, gdzie wpisuję rozrywki na każdą porę roku. W Trello temat jest bardziej rozwinięty, czyli np. jeśli zimą chcę upiec ciasteczka, to w zeszycie będzie punkt „upiec ciasteczka”, ale już w Trello umieszczę linki do ciekawych przepisów. Tak jest mi najwygodniej, bo jednak większość moich inspiracji znajduje się online, więc udostępnienie ich na Trello jest sto razy szybsze, niż przepisywanie do zeszytu.
  • MENU. Moja ulubiona tablica, chyba najbardziej dopieszczona i najładniejsza! Wrzucam tu przepisy, które mnie zainteresują i segreguję według rodzaj posiłku, dodając przy okazji odpowiednie etykiety. Wszystko ma związek z systematycznym wprowadzaniem większej ilości dań kuchni roślinnej do naszej diety, ale o szczegółach napiszę Wam niebawem, bo to temat na osobny post 🙂
  • ZORGANIZOWANA. Nie mogło też zabraknąć tablicy blogowej. Mam tu listę zadań, które czekają na wykonanie, listę postów, które już się tworzą, a także tych, które pojawią się w przyszłości. Znajdują się tu ciekawe linki, zbiory hashtagów z podziałem na kategorie, a także lista z kwestiami technicznymi, sprawami związanymi ze współpracami z markami, brandingiem, marketingiem itp.
  • Tablice związane z pracą, czyli te zasłonięte na zrzucie ekranu 😉 Trello to wspaniałe narzędzie, które umożliwia współpracę z wieloma osobami, tworzenie list kontrolnych, notatek i komentarzy, wstawianie linków, zdjęć itd. – generalnie ma wszystko, czego potrzebujecie podczas pracy nad jakimś projektem!

Czas na obiecane wcześniej inspirujące linki:

  • BULLET JOURNAL:

Amanda Rach Lee (YouTube)

My Life in a Bullet (YouTube)

Jenny Journals (YouTube)

Boho Berry (YouTube)

Sunshine & Stationery (YouTube)

Kasia – Worqshop

Inspiracje z Pinterest

 

  • TRELLO:

How to use Trello / Jessica Stansberry (YouTube)

How I use Trello to Organize My Goals and Business / Kimberly Ann Jimenez (YouTube)

 

Jaki jest Wasz system planowania i organizacji? Standardowy kalendarz? Bullet Journal? A może wszystko planujecie online? Jestem bardzo ciekawa, jak to u Was wygląda!

  • Wioletta Malicka-Rosiak

    Ja od niedawna również bullet journal w wersji minimalistycznej w zeszycie ale już widzę, że niektorych stron kompletnie nie używam, bardzo ciekawi mnie Twoja strona z nawykami do wprowadzenia 😉 a dodatkowo ważne daty wpisuję do kalendarza google, tworzę też w notatniku w telefonie listę różności bo telefon mam zawsze pod ręką…

    • Oj tak, planowanie i organizacja to ciągłe testowanie i ulepszanie systemu 😉 Trochę to trwa, ale byle osiągnąć cel! 🙂

  • Mi póki co wystarczy jedynie bullet – po 8 h pracy nie mam aż tyle zadań to do, żeby korzystać z aplikacji 😉 Ale wygląda bardzo ciekawie, estetycznie i funkcjonalnie trello, już któryś raz o nim słyszę 🙂

    • Bullet służy Ci jako kalendarz czy masz jeszcze dodatkowe różne listy/kolekcje itp? 🙂 A Trello rzeczywiście jest dość często polecane – głównie dlatego, że jest niezwykle praktyczne, a przy tym darmowe 😉

      • Zależy od miesiąca 😛 Generalnie kalendarz, tracker to do, czasami mood tracker. Śledzę też w bullecie statystyki bloga i pomysły na kolejne wpisy, przeczytane książki oraz zakupy – wszystko mam ujęte w widoku miesięcznym. Jednak w okresy luźniejsze bądź urlopowe zdarzają się tygodniówki bądź dniówki.

  • Anna

    Wow, jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo rozbudowany jest Twój system!

    Ja czuję, że u mnie najlepiej sprawdziłby się typowy kalendarz z widokiem tygodniowym, podobny do tego, z którego korzystałam w zeszłym roku, ale z wieloma dodatkowymi stronami na notatki, takie dwa w jednym. Niestety nie udało mi się takiego znaleźć, więc albo będę musiała kupić zwykły kalendarz i używać dodatkowo zeszytu lub luźnych kartek (tak robiłam w zeszłym roku – gdy jakaś lista nie była już potrzebna, po prostu wyrzucałam ją przy okazji cotygodniowych porządków w kalendarzu), albo w większym zeszycie dorobić sobie część kalendarzową ręcznie – choć chyba nieco szkoda mi na to czasu. Póki co wydrukowałam sobie tylko miesięczny kalendarz w formacie A4 – jakoś się mieszczę, ale jest dość ciasno, chyba trzeba w końcu się na coś zdecydować, zanim z księgarni znikną wszystkie kalendarze 🙂

    • Właśnie przez te problemy ze znalezieniem idealnego kalendarza zdecydowałam się na bullet journal 😉 Najważniejsze to znaleźć rozwiązanie idealne dla siebie – nawet, jeśli jest to plik karteczek! 🙂

  • Kiri

    Nigdy nie korzystałam z aplikacji czy kalendarzy, a w tym roku postanowiłam spróbować z organizacją i wybrałam metodę Bullet Journal. 🙂 Również mam wersję minimalistyczną i w zwykłym zeszycie. Stwierdziłam, że najpierw spróbuję czy warto inwestować więcej w notesy i kolorowe dodatki 🙂
    https://karolinawilczy.blogspot.com/

    • Jestem dokładnie tego samego zdania! Bullet Journal ma być przede wszystkim użyteczny, a zabawę w kolorowanie można spokojnie zostawić sobie na później, o ile system się sprawdzi 🙂

  • Paflinek

    U Ciebie to wszystko wydaje się takie proste… zazdroszczę. Już od dłuższego czasu szukam… a raczej potrzebuję narzędzia do ogarnięcia chaosu zwanego moim życiem. Te Bullet Journal… mogłabym oglądać te filmy na YouTube cały dzień, bez mrugania, żeby niczego nie przegapić 😀 Niektóre naprawdę mnie zachwyciły. Chętnie zrobiła bym sobie taki, ale z moją miłością do detalu mogłabym co najwyżej zacząć już Bujo na 2019 rok. W tym roku już tego raczej nie ogarnę… nie w wersji, która by mnie usatysfakcjonowała. Postanowiłam podejść od zaplecza i na początek zaplanować logistykę: kategorie, podziały, układ itp. I już na tym etapie mam problemy… zajmie mi to więcej czasu. Bez wchodzenia w szczegóły… myślę, że w moim przypadku sprawdzi się jakaś oprawa z możliwością wyjmowania/wkładania/przekładania stron. Chciałabym modyfikować mój Bullet Journal na bieżąco i potraktować ten na 2018 rok jako eksperyment. Myślę, że w takim tradycyjnym szytym zeszycie irytowały by mnie np. puste/zbędne/źle zaplanowane strony, a nie miałabym sumienia ich wyrwać lub wyciąć 😀 Pokombinuję… dziękuję za motywację tym postem. Ile lat już w podobny sposób (segregatory, notesy, aplikacje) organizujesz swoje życie? Jestem ciekawa ile mi to zajmie.

    • Może spróbujesz np. w segregatorze w formacie A5 z wyciąganymi kartkami? To w sumie mogłoby być całkiem ciekawe rozwiązanie, mogłabyś sobie kategorie oddzielać przekładkami itp…Hmmmm sama bym w sumie tak chciała hihi! 😉 Bo nie ukrywam, że też mnie irytują np. nie do końca dobrze zaplanowane strony, takie z błędami itp…Zaburzają mi harmonię 😉 Pewnie dlatego większość stron mam póki co zapisanych ołówkiem…Moja intensywna organizacja życia za pomocą różnych narzędzi trwa już co najmniej 5 lat, ale nadal nie znalazłam idealnego systemu…Mam nadzieję, że Tobie zajmie to mniej czasu! 🙂

  • Kasia

    Ja w trello bym nie zaryzykowała wpisywania wszystkich danych osobowych każdego członka rodziny.
    Bo nigdy nie wiesz kiedy możesz zgubić telefon i później martw się czy ktoś kto go znajdzie nie skorzysta z tego źródła i nie weźmie na Twoje dane kredytu lub czy nie wykorzysta danych do innych oczywiście złych celów.

    • W pełni się z Tobą zgadzam, dlatego też dość szybko zrezygnowałam z tego pomysłu i te dane usunęłam. Zaraz to poprawię w tekście, żeby nie promować takich rozwiązań 😉

      • Kasia

        Super 🙂
        Tak sobie właśnie pomyślałam, że skoro były posty o oszczędnościach, organizacji wszystkiego co się da to może dobrze by było dodać też post dla osób, dla których telefon to jedno narzędzie do wszystkiego. U mnie np telefon służy i do pracy i do spraw związanych z domem jak i tych poza nim (laptop czy tablet leżą i się kurzą). Mam w nim wszystko oprócz danych oczywiście;)
        Więc może taki post o plusach i minusach jakie niesie ze sobą telefon. Plusy ? Programy dzięki którym jesteśmy w stanie zorganizować się od A do Z ( chociażby trello właśnie),
        Programy dzięki którym nie będziemy musieli trzymać milionów powycinanych karteczek z przepisami bo przecież wystarczy jedna tablica w trello a więc bałagan w domu mniejszy.
        Wszystkie nasze myśli, przemyślenia, cytaty, można nawet prowadzić własny pamiętnik.
        Sklepy internetowe dzięki którym prosto z listy będziemy mogli bez wychodzenia z domu zrobić zakupy zamiast stać godzinami w kolejkach. Śledzić wszelkie promocje, wyprzedaże online.
        Minusy ? Chociażby to by nie przechowywać w telefonie żadnych danych. By nie zapamiętywać haseł, by nie instalować aplikacji dzięki którym można płacić telefonem by w momencie zgubienia czy kradzieży nie płakać bo ktoś z tego skorzysta. A jeśli już mamy w telefonie konto bankowe czy nawet aliexpress i inne aplikacje w których zapisane są dane do konta to należy to chronić jak własne dziecko najlepiej jak się da. Co do aliexpress.. myślę że warto dodać by robiąc tam zakupy nie podawać własnego konta głównego. Najbezpieczniejszą opcją jest konto walutowe wirtualne na które w momencie zakupów sami przelewamy określoną kwotę i nie ma strachu o wyzerowanie konta. Oczywiście konto to podpinamy do własnego więc nie płacimy za to nic.
        Posiadacze kart kredytowych czy debetowych.. logowanie incognito tylko i wyłącznie.
        Minusem może być też to, że telefon służy czasem dzieciom do gier. Nie byłoby w tym nic złego poza tym, że spora część gier jest płatna a gdy nie mamy dobrze zabezpieczonego konta Google to dziecko w mig pobierze płatną grę czy dodatki do gier a my dostaniemy wyższy rachunek.
        Plusów i minusów jest mnóstwo więc myślę że dobrze by było dodać taki post by uchronić szczególnie te młode osoby, dla których takie rozwiązania to same plusy a minusów niestety nie dostrzegają..
        Może w końcu ludzie zaczną korzystać z własnych telefonów mądrze i wykorzystają jego możliwości w znacznie większym stopniu niż rozmowy, smsy, gry i Youtube. 🙂

        • Kasiu, to rewelacyjny pomysł na post, a Twoje argumenty są tak dobre, że właściwie nie wiem, czy byłabym w stanie dodać jeszcze od siebie coś dodatkowego! 😀

          • Kasia

            suuuuuuper 🙂 cieszę się bardzo bardzo bardzo:) dodać do takiego postu można jeszcze dużo dużo, ale już nie chciałam tak długiej litanii pisać;)
            W razie czego mój mail to katarzynajaroszewicz4@gmail.com więc gdyby co z chęcią dorzucę jeszcze mnóstwo plusów jak i minusów by post był obszerny i dał zarówno młodym jak i tym, którzy z organizacją mają problem i notują trochę tu trochę tam i w gruncie rzeczy najczęściej do tego nawet nie wracają mnóstwo inspiracji telefonicznych i organizacyjnych. Bo przecież jedyne co zawsze mamy przy sobie to właśnie telefon 🙂
            Pozdrawiam Cię i ściskam mocno 😀
            (Mam w głowie jeszcze kilka pomysłów na posty, które przydadzą się każdej zabieganej mamie i tym mega strasznie zapracowanym)
            :))))
            Czekam z niecierpliwością na nowiusieńki post 🙂 🙂

          • Kasiu, dziękuję za inspirację, będziemy w kontakcie! 🙂