All posts by zorganizowana

Blogi o finansach i oszczędzaniu (aktualizacja)

Długo kazałam Wam czekać na aktualizację tego wpisu, ale w końcu jest! Zebrałam Wasze opinie, trochę poszperałam i oto mogę przedstawić nową listę blogów o finansach i oszczędzaniu – temat zawsze budzący duże zainteresowanie! Nie ukrywam, że moje oszczędnościowe plany zazwyczaj boleśnie zderzają się z rzeczywistością (szczególnie podczas takich promocji, jak na przykład ostatnie -49% w Rossmannie, kiedy to tracę nad sobą kontrolę i wracam do domu z siedmioma podkładami…), ale chęci mam dobre, zapewniam! Regularne czytanie blogów o finansowej tematyce bardzo mnie motywuje, więc im więcej, tym lepiej!

W poniższym zestawieniu starałam się uwzględnić tylko te blogi, na których regularnie pojawiają się nowe posty. Mam nadzieję, że znajdziecie na nich dużo nowych oszczędnościowych inspiracji:

Jak oszczędzać pieniądze

Finanse bardzo osobiste

Finanse od kuchni

Finanse na obcasach

Kobiece finanse

Metafinanse

Oszczędnicka

Łatwe oszczędzanie

Rodzina na kredyt

Grosik do grosza

Money Grabbing

Stabilizacja finansowa

 

Które blogi chcielibyście jeszcze dodać do tej listy?

Ponad 20 pomysłów na produktywne wykorzystanie 5 minut

Żołądki moich dzieci są dla mnie lepszym wyznacznikiem czasu, niż najlepszy szwajcarski zegarek. Gdy kładę je na południową drzemkę, mam 95% pewności, że obudzą się punktualnie o 13:00 i momentalnie będą oczekiwać ciepłego obiadu na stole. Dlatego też, gdy już zasną około 11:30, ja rzucam się do realizacji tych zadań z mojej listy, które w ich obecności byłyby trudne do wykonania (np. trening albo praca przy komputerze). Po 12:30 zaczynam już jednak odczuwać lekką presję czasu i zazwyczaj zaczynam szykować coś do jedzenia. Zwarta i gotowa, czekam. Zazwyczaj udaje nam się perfekcyjnie zsynchronizować, ale czasem dzieje się coś dziwnego. Mija 13:05, a nikt nie przywołuje mnie zniecierpliwionym płaczem. Mija 13:10, a oni nawet się nie wiercą. Czekam. Siedzę i czekam, bo przecież wiadomo, że gdy tylko rozsiądę się wygodnie z książką, to któreś się obudzi. Czasem na takim czekaniu marnuję kwadrans, ale zdarza się i godzinę (to już prawie cud i  wtedy czas upływa mi na zastanawianiu się, czym zasłużyłam na taką łaskę). Fajnie tak nic nie robić, ale z drugiej strony trochę marnuję cenny czas…Na takie okoliczności, a także inne podobne sytuacje, kiedy na przykład czekamy, aż pralka skończy prać albo wyszykowaliśmy się za szybko i do wyjścia z domu zostało kilka minut, warto mieć przygotowaną listę rzeczy, które można zrobić, by produktywnie wykorzystać czas. Bo choć wszyscy zazwyczaj siadamy wtedy do przeglądania Facebooka, to jednak nie jest to jedyna opcja. I właśnie na takie chwile, na te moje szczęśliwe wyjątkowe okoliczności, przygotowałam poniższą listę, którą z przyjemnością się z Wami podzielę!

CO MOŻESZ ZROBIĆ W 5 MINUT?

  • zaplanować kolejny dzień/tydzień
  • zrobić listę zakupów
  • wybrać ubrania na następny dzień
  • sprawdzić stan konta, a nawet zrobić jakiś zaległy przelew
  • zmienić hasła (do maila/profili społecznościowych itd.)
  • opróżnić kosz (na mailu lub komputerze)
  • usunąć z telefonu nieużywane aplikacje
  • napisać maila
  • umówić się na wizytę do lekarza/kosmetyczki/fryzjera
  • uzupełnić papier w drukarce
  • wymienić baterie w często używanych urządzeniach
  • wymienić żarówkę
  • wypolerować lustro
  • wyczyścić buty
  • umyć toaletę
  • przetrzeć kuchenne blaty
  • pościelić łóżko
  • podlać kwiaty
  • posegregować pranie
  • zrobić porządek w portfelu
  • wywietrzyć wszystkie pomieszczenia
  • przeczytać krótki artykuł

Ta lista to zaledwie wierzchołek góry lodowej – jestem pewna, że możecie do niej dodać jeszcze wiele zadań! Najważniejsze, by nie marnować czasu, choć z drugiej strony odrobina odpoczynku też nam się należy, prawda? 😉

DIY drewniana zabawkowa kuchenka za mniej niż 100 zł

Nie jest tajemnicą, że 99% wyposażenia mojego mieszkania, to IKEA. Nie jest też tajemnicą, że uwielbiam spędzać każdą wolną chwilę na poszukiwaniu inspiracji na Pinterest. Nie powinien więc nikogo zdziwić fakt, że to właśnie tam znalazłam pomysł na nowy projekt DIY, z wykorzystaniem czegoś z IKEI. Jak się już pewnie domyślacie z tytułu posta i zdjęcia, chodzi o małą dziecięcą kuchenkę, która jest tak prosta w wykonaniu, że nie mogłam sobie odmówić jej wykonania! Tutaj znajdziecie moją inspirację, a poniżej krótki opis wykonania naszej kuchenki.

Do wykonania potrzebne będą:

  • taboret IKEA BEKVAM (brzoza lub biały)
  • ozdobne gałki (4 sztuki)
  • wieszaki (2 sztuki lub więcej, w zależności od preferencji)
  • marker permanentny Sharpie
  • klej typu Kropelka

Instrukcja:

Taboret złożyliśmy według instrukcji. Gałki oraz wieszaki przykleiliśmy klejem (kuchenka była niespodzianką i robiliśmy ją późnym wieczorem, dlatego nie chcieliśmy używać wiertarki). Kształty palników odrysowaliśmy od nakrętek za pomocą Sharpie. Koniec instrukcji! Prawda, że banał? Dodatkowo Mąż przykręcił z boku kuchenki jeden z pojemników, który wykorzystywaliśmy podczas metamorfozy stolika w pokoiku dzieci. Najlepsze w tym projekcie jest to, że można go w pełni spersonalizować, wystarczy użyć farby i ciekawych gałek.

Kuchenkę wyposażyliśmy w zabawkowe garnki oraz zabawkowe przybory kuchenne. Planujemy jeszcze dokupić zabawkowe warzywa, ale póki co radość i tak jest ogromna, nawet przy wykorzystaniu jedynie styropianowych jajeczek.

Koszt wykonania kuchenki wyniósł:

  • taboret – 69,99 zł (wersja brzozowa kosztuje 49,99 zł)
  • gałki – 4 sztuki x 4,19 zł, czyli 16,76 zł (market Mrówka)
  • wieszaki – 2 sztuki x 2,49 zł, czyli 4,98 zł (market Mrówka)
  • klej i marker mieliśmy już w domu

RAZEM: 91,73

Oczywiście można kupić wersję brzozową i pomalować ją według uznania. Jeśli macie już w domu farbę, to koszt kuchenki będzie jeszcze tańszy! 🙂