All posts by zorganizowana

Prezenty dla miłośników porządku i organizacji (2017)

Nastał dobry czas dla wszystkich osób, dla których zorganizowane życie to priorytet. Wraz z modą na minimalizm i produktywność w wielu sklepach pojawiły różnego rodzaju gadżety, które mają za zadanie pomóc nam uporządkować przestrzeń wokół nas i zaplanować życie tak, by został czas na to, co najważniejsze. Dlatego też zakup prezentów dla miłośników porządku i organizacji będzie w tym roku nie tylko prosty, ale też stosunkowo tani – świetnie, prawda? 🙂

Przygotowałam dla Was małe zestawienie gadżetów, które wpadły mi w oko. Wszystkie są aktualnie dostępne w sklepach.

  • Książka „Twój rok z bullet bookiem” Marcia Mihotich. Zapewne widzieliście recenzje tej książki na wielu blogach. Ja na razie miałam okazję tylko pobieżnie przejrzeć ją w księgarni, ale zdecydowanie jest na mojej wish liście! Jest to poradnik pokazujący krok po kroku jak stworzyć swój jedyny i niepowtarzalny spersonalizowany notes/kalendarz. Takie rozwiązanie kusi mnie już chyba od dwóch lat, ale brakowało mi właśnie takiego przewodnika, w którym cały proces tworzenia będzie opisany krok po kroku. Idealny projekt na okres świąteczno-noworoczny! Polecam w ciemno! 😉

  • Tablica planner / Stradivarius / 39,90 zł. Stradivarius to ostatnio skarbnica uroczych gadżetów do planowania i to w bardzo przystępnych cenach! Taka tablica świetnie sprawdzi się w kuchni lub przedpokoju, można na niej rozpisać najważniejsze daty z życia całej rodziny.

  • Kalendarz 2018 / Stradivarius / 39,90 zł. Kolejna propozycja ze Stradivariusa to uroczy pudrowy kalendarz na 2018 rok. W ofercie znajdziecie też inne wersje kolorystyczne, a także duży wybór mniejszych notesów i tygodniowych plannerów (sama mam jeden i chętnie z niego korzystam). Jest w czym wybierać!

  • Szkatułka z diamentem / Stradivarius / 39,90 zł. Obiecuję, że to ostatnia propozycja z tego sklepu! 😉 Stylowy, nowoczesny i minimalistyczny organizer na biżuterię w kształcie diamentu. Kolejna rzecz, którą chętnie widziałabym u siebie! Wspaniały pomysł na efektowny prezent za przyzwoite pieniądze.

  • Bloczek z naklejkami / Bershka / 49,90 zł. Świetny gadżet dla osób, które lubią ozdabiać notatki w swoich kalendarzach, pamiętnikach itp. Miałam tego typu naklejki w moim zeszłorocznym kalendarzu i uważam, że są urocze! Zdecydowanie sprawią dużą radość nie tylko nastolatkom 😉

  • Zestaw karteczek samoprzylepnych / Bershka / 15,90 zł. Przyznam szczerze, że jestem od tego typu drobiazgów lekko uzależniona i zawsze znajduję usprawiedliwienie, by kupić kolejne, ale gdy tak teraz o tym myślę, to stwierdzam, że faktycznie często ich używam! To kolejny gadżet, który przyda się osobie lubiącej planowanie na papierze, świetnie sprawdzi się jako dodatek do notesu czy kalendarza!

  • Duży kosz druciany / H&M / 79,90 zł. Nie znam ani jednej osoby, która kocha organizację, a nie znosi koszy, pudełek i innych pojemników. Są one po prostu niezbędne, gdy chcemy zachować w domu porządek, a jednocześnie nie przemęczyć się przy tym zbytnio. Dlatego jedną z moich prezentowych propozycji jest ten miedziany kosz z H&M (występuje też w wersji czarnej). Jest bardzo uniwersalny, nie ma nachalnego wzoru, który mógłby się komuś nie spodobać, a jego kolor można w razie potrzeby bez problemu zmienić przy pomocy farby w spray’u. Bardzo podobne można upolować także np. w Pepco, KiK-u i tym podobnych sklepach, za o wiele niższą cenę. Skoro mowa o pojemnikach, to warto sprawdzić, co ma w swojej ofercie IKEA, w szczególności polecam np. pojemnik KLUNKA, który docelowo jest koszem na pranie, a u mnie rewelacyjnie sprawdza się w przedpokoju jako pojemnik na zabawki do piaskownicy, parasole i inne rzeczy do zabaw na zewnątrz. A na dodatek kosztuje tylko 29, 99 zł i ma piękny minimalistyczny wzór, który na pewno spodoba się wszystkim miłośnikom skandynawskiego stylu!

  • Przepisownik w puszce „Ziołowy ogród” / Rzeczownik / 169,90 zł. Ostatnia propozycja to produkt ze sklepu, do którego staram się nie zaglądać zbyt często, bo najchętniej wykupiłabym cały asortyment! Ten cudowny przepisownik kryje w sobie zestaw kart do zapisywania własnych przepisów i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że używając go każdy poczuje się jak Bree z „Gotowych na wszystko”, po prostu nie ma innej opcji! 😉

Mam nadzieję, że tym małym przewodnikiem ułatwię Wam poszukiwania idealnych prezentów dla miłośników porządku i organizacji! A może są jakieś produkty, które dodalibyście do tej listy? 🙂

Kalendarz adwentowy 2017

Nasz tegoroczny kalendarz adwentowy jest wreszcie gotowy! Były momenty, gdy nie byłam pewna, czy zdążę go zrobić na czas, ale ufffff udało się!

Przygotowując go bazowałam na moim zeszłorocznym pomyśle, czyli na zrobieniu małych ponumerowanych paczuszek. W tym roku włożyłam je do pudła, które okleiłam świątecznym papierem. Papiery i ozdoby kupowałam w KiK i Pepco i szczerze mówiąc jestem bardzo zaskoczona tym, jak fajna jest tegoroczna świąteczna oferta tych sklepów!

Drobiazgi zapakowałam w różne kolorowe papiery, a motywem przewodnim były gwiazdki, złoto i srebro. Dla własnej wygody skorzystałam też z pomysłu z zeszłego roku i część prezencików włożyłam do białych torebek śniadaniowych.

Etykiety wydrukowałam na papierze z bloku technicznego, możecie je pobrać za darmo tutaj.

Nasze kalendarze będą postawione na wysokiej komodzie, bo w przeciwnym razie wszystkie paczuszki byłyby otwarte już 1 grudnia 😉

Będziemy je otwierać rodzinnie, popołudniami, bo wiele z nich zawiera gadżety do świątecznych zadań, przy których czasem przydatna będzie pomoc rodziców. Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać!

A jak tam Wasze kalendarze adwentowe? Jesteście gotowi na wielkie odliczanie? 🙂

Lista przedświątecznych zadań do wydruku

Kochani dziś krótko, zwięźle i na temat! Wiem, że w Niezbędniku Świątecznym strony kalendarza są z nieaktualnymi datami sprzed dwóch lat (wtedy właśnie powstał) i wiem, że przez to niektórym z Was ciężko jest perfekcyjnie zaplanować przedświąteczne przygotowania, dlatego podrzucam Wam nową Listę Przedświątecznych Zadań do wydruku. Możecie sobie z niej wykreślać poszczególne zadania lub przepisać wybrane do swojego kalendarza i dostosować tym samym cały proces do swojego trybu życia! Fajnie, prawda? 🙂

Kliknij TUTAJ, aby pobrać plik!

 

Jak zrobić kalendarz adwentowy?

Okres Adwentu zawsze był w naszym domu niezwykle ważnym czasem, ale oczywiście odkąd pojawiły się dzieci nabrał jeszcze większego znaczenia. Dwoję się i troję, by zaszczepić w nich miłość do tego wyjątkowego momentu w roku, a kalendarz adwentowy jest przecież jego nieodłącznym elementem! W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam nasz zeszłoroczny kalendarz, podzielić się pomysłem na tegoroczny oraz podpowiedzieć, jaka może być jego zawartość (bo wcale nie muszą to być tylko słodycze albo tylko zabawki!).

JAK ZROBIĆ KALENDARZ ADWENTOWY?

Pomysłów na to, w jakiej formie zrobić kalendarz jest tak wiele, że ciężko by było zmieścić je w jednym wpisie! Wszystko zależy od tego, jakie drobiazgi chcemy w nim umieścić, jaki mamy budżet, umiejętności, jak również ile mamy wolnego miejsca w domu 😉 Najpopularniejsze są kalendarze zawieszane na ścianie, ale nie jest to jedyna możliwość (tutaj znajdziecie całą masę inspiracji). W zeszłym roku zdecydowałam się na zapakowanie drobnych prezencików w torebki śniadaniowe i umieszczenie ich w specjalnym koszyku, który stał w kuchni:

Byłam z niego bardzo zadowolona i z tego względu postanowiłam, że w tym roku zrobię coś podobnego. Pojawił się tylko jeden mały problem – tym razem będę robić wersję podwójną, ponieważ uwzględnię już Karolka (rok temu miał 5 miesięcy i nie w głowie mu było rozpakowywanie prezentów). A skoro będzie dwa razy więcej paczuszek, to i zajmą one dwa razy więcej miejsca, więc nie ma szans, by zmieściły się w koszyku. Po długich namysłach uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie zrobienie dla każdego dziecka osobnego pudełka (planuję okleić pudełka po butach świątecznym papierem). Paczuszki będą podobne do tych zeszłorocznych, ale jeśli któryś drobiazg nie zmieści się do torebki, to zapakuję go w papier i również umieszczę w pudełku. Postaram się zrobić je na tyle wcześniej, żebym mogła je Wam pokazać przynajmniej na tydzień przed rozpoczęciem Adwentu!

CO WŁOŻYĆ DO KALENDARZA ADWENTOWEGO?

Zebrałam wszystkie pomysły, które podesłaliście mi na Facebooku, poszperałam dodatkowo w Internecie i oto lista pomysłów na to, co włożyć do kalendarza:

  • zacznę od najpopularniejszego pomysłu – słodkości (my preferujemy te zdrowe 😉 )
  • kredki
  • plastelina
  • kreda
  • ciastolina
  • farby i pędzle
  • kolorowanki
  • naklejki
  • brokat i inne gadżety do zabaw kreatywnych
  • bańki mydlane
  • do kąpieli – zabawki, kulki barwiące wodę itp.
  • małe książeczki
  • spinki, gumki
  • małe puzzle
  • rękawiczki
  • skarpetki
  • autka
  • jojo
  • maskotki na palce
  • mała paczuszka Lego
  • zmywalne tatuaże
  • małe kucyki Pony
  • instrumenty muzyczne
  • piłeczki
  • zabawkowy zegarek
  • zabawkowa biżuteria
  • magnesy
  • małe świąteczne dekoracje
  • gumki, temperówki itp.
  • stempelki
  • karty do gry

Ta lista zapewne może być dłuższa, więc śmiało piszcie w komentarzach, co byście jeszcze do niej dodali, a ja będę na bieżąco uzupełniać 🙂

ZADANIA DO KALENDARZA ADWENTOWEGO

Wspaniała alternatywa dla wymienionych wyżej prezentów. W naszym kalendarzu zadania będą pewnie stanowić około 25% całości, ale z roku na rok chcę ich wprowadzać coraz więcej. Na razie chcę się skupić na tych, które zarówno Ninka, jak i Karolek będą w stanie faktycznie wykonać. Oto kilka pomysłów:

  • napisz list do Świętego Mikołaja
  • zrób świąteczne kartki
  • pomóż upiec świąteczne ciasteczka
  • pomóż udekorować pierniki
  • zrób płatki śniegu z papieru
  • zrób świąteczną girlandę
  • pokoloruj świąteczny obrazek
  • naucz się nowej kolędy
  • zrób ozdoby choinkowe z masy solnej
  • obejrzyj świąteczny film
  • przeczytaj świąteczną książkę
  • wymyśl świąteczne opowiadanie/bajkę
  • pomóż ozdobić choinkę

Kto ma jeszcze jakiś pomysł? 🙂

DROBIAZGI I ZADANIA Z NASZEGO TEGOROCZNEGO KALENDARZA

Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć część drobiazgów, które wykorzystam w tym roku . Prezenciki kupowałam już od stycznia, więc wydatki pięknie mi się rozłożyły na 11 miesięcy. Kilka dni temu dokupiłam jedynie świąteczne naklejki i foremki do ciastek, ale już teraz wiem, że na tego typu drobiazgi będę polować podczas grudniowych wyprzedaży – będą jak znalazł na przyszły rok!

Do większości zadań postaram się dołączyć jakiś gadżet, bo sama karteczka dla nieczytającego dziecka może nie być zbyt atrakcyjna:

  • „Napisz list do Świętego Mikołaja” + kartka + koperta + kilka kredek + kilka naklejek
  • „Zrób świąteczne kartki” j/w, tylko więcej naklejek i dużo brokatu
  • „Pomóż upiec świąteczne ciasteczka” + foremka do ciastek
  • „Pomóż udekorować pierniki” + lukier we flamastrze + posypka
  • „Pokoloruj świąteczny obrazek” + obrazek + kredki

Być może dodam jeszcze jakieś zadania, ale to na razie główne pomysły. Wiadomo, że dzieci i tak nie odstępują mnie na krok, więc siłą rzeczy będą mi towarzyszyć przy wszystkich przygotowaniach 😉

Jestem bardzo ciekawa, jak będą wyglądać Wasze tegoroczne kalendarze? Co włożycie do środka? A jeśli jeszcze nie macie pomysłu, to mam nadzieję, że tym wpisem podpowiedziałam Wam, jak samodzielnie i bezproblemowo zrobić kalendarz adwentowy 🙂

Urodziny w stylu boho

Wyjątkowe okazje wymagają wyjątkowej oprawy, wiadomo. Urodziny dziecka zawsze są dniem szczególnym (i przy okazji niezwykle sentymentalnym), a u nas w tym roku powód do świętowania był odrobinę większy, niż zazwyczaj. Nie wiem, czy wiecie, ale urodziny Ninki wypadają równo tydzień przed moimi. A ponieważ ona skończyła 3 latka, a ja skończę 30, to uznałam, że jest to jedyna i niepowtarzalna okazja do zrobienia nam wspólnego przyjęcia urodzinowego! Potęga liczb zadziałała na mnie wyjątkowo inspirująco i snucie planów zaczęłam już wiele miesięcy temu. Wiedziałam jedno – będą to urodziny w stylu boho, bo dawno nie widziałam równie pięknych dekoracji! Poza tym za rok pewnie Ninka będzie już miała jakieś życzenia w tym zakresie, na salony wejdą Świnki Peppy, kucyki Pony albo cała ekipa Psiego Patrolu, więc korzystam z okazji, że jeszcze mam tu decydujący głos! Jeśli Wy też jesteście w tak komfortowej sytuacji i macie ochotę urządzić przyjęcie w tym stylu boho, to poniżej znajdziecie kilka podpowiedzi, jak osiągnąć zamierzony efekt:

  • WIANEK Z KWIATÓW. Obowiązkowy element każdego boho przyjęcia! Chciałabym tu teraz zabłysnąć swoim talentem i pokazać własnoręcznie zrobiony wianek, ale nie, nie tym razem, nie w tym życiu…Jestem bardzo kiepska w pracach manualnych, więc wianki dla Ninki i dla siebie zamówiłam online (tutaj). Jeśli jednak macie ochotę zrobić swój wianek samodzielnie, to tutaj możecie znaleźć instrukcję.

  • DEKORACJE ZWIĄZANE Z NATURĄ. Ja zdecydowałam się na girlandę z kwiatów (goździków). Znalazłam na podwórku idealny patyk, który zawiesiłam na ścianie, a z niego spuściłam kilka białych sznurków, na których zamocowałam (zawiązałam) kwiaty. Wyszło pięknie! Kwiaty powkładałam też do wazonów oraz udekorowałam nimi talerze ze słodkościami. Dodatkowo do dekoracji wykorzystałam eukaliptus (nie pamiętam niestety jaka to odmiana) oraz gipsówkę.

  • NAGI TORT. Bardzo chciałam go mieć, kusił  mnie swoją prostą formą i hasłami typu „Tort w 15 minut”. Faktycznie nie jest trudny do zrobienia, a z nieocenioną pomocą mojego Męża był wręcz banalnie łatwy! Korzystaliśmy z kilku przepisów, które połączyliśmy w jedną logiczną całość i oto efekt:

  • SŁODKIE PRZEKĄSKI. Oprócz tortu podaliśmy małe pączki i babeczki z kremem waniliowym, czyli generalnie w jedno popołudnie pogwałciłam z nawiązką wszystkie zasady dotyczące zdrowego odżywiania, które funkcjonują w naszym domu! Ale co tam, urodziny ma się tylko raz w roku!

Jak widać wcale nie potrzeba wiele, by urządzić urodziny w stylu boho! Te pomysły sprawdzą się świetnie także np. podczas wieczoru panieńskiego albo baby shower! A na dodatek był to niezwykle przyjemny powiew lata w środku jesieni!

PS. Oczywiście standardowo już nie obyło się bez małych wpadek… 😉 Po pierwsze, miałam w planach wspólną sesję zdjęciową z Ninką, na której ona będzie trzymać balon z cyfrą trzy, a ja z zero. Problem w tym, że w połowie dmuchania mojego zera skończył nam się hel w butli, a po marzeniach pozostał smętny flaczek. Próbowałam ratować sytuację odtwarzając tą scenkę z ozdobnymi cyframi do tortu w roli głównej, ale efekt nie był powalający. Dodatkowo pogoda była straszna, cały czas lało, a w domu było tak ciemno, że musieliśmy przez większą część dnia mieć zapalone światło, więc z oczywistych względów w takich warunkach zdjęcia wyszły fatalnie – akurat w ten ważny dzień, grrr…Ach no i oczywiście na dwie godziny przed przybyciem gości zorientowaliśmy się, że nie mamy żadnej patery, bo po co patera w domu, w którym nikt nigdy nie robił tortu? Na szczęście poratowała nas Moja Mama (dziękuję!). Szczerze mówiąc obstawialiśmy, że do tej listy dojdzie też ściągnięcie przez Karolka obrusu ze stołu, wraz z całym jedzeniem i dekoracjami, ale los łaskawie uchronił nas przed tą katastrofą (która wcale nie jest aż tak nieprawdopodobna!).