Akcja BŁYSK

Czy w zorganizowanym domu może być…brudno? No cóż, trochę nie wypada, prawda?  Nie da się jednak ukryć, że po długiej wakacyjnej nieobecności moje mieszkanie jest troszkę niedopieszczone…Właściwie to ten stan trwa znacznie dłużej, ale wstyd się przyznać! DOMOWY DETOX dał mi jednak tak dużego energetycznego kopa, że zaczęłam porządkować WSZYSTKO – o wiele więcej, niż bonusy, które możecie znaleźć w moich wpisach! Przeglądam każdą szafkę, każdą szufladę, każdy zakamarek i pozbywam się całych stosów niepotrzebnych rzeczy. A skoro już oczyszczam przestrzeń, to postanowiłam ją także wyczyścić. Choć od jakiegoś czasu jestem dużą zwolenniczką używania naturalnych środków do czyszczenia, to w niektórych sytuacjach trzeba sięgnąć po bardziej profesjonalne środki. Akcja Błysk, która trwa w Lidlu od poniedziałku, pojawiła się więc w idealnym dla mnie momencie! Na moim profilu na Instagramie i Facebooku kilka osób podzieliło się już ze mną swoimi ulubionymi produktami dostępnymi w ramach tej akcji, a dziś ja pokażę Wam moich faworytów. Ostrzegam! Będzie to wpis dla osób o mocnych nerwach – zaproszę Was do najbardziej ble i fe zakątków mojego mieszkania!

Akcja Błysk 2015 LIDL | ZORGANIZOWANA

Nie będę Wam pokazywać, w jaki sposób czyściłam lustra, które zostały intensywnie wycałowane przez Moją Córkę, bo to byłaby nuda! Pokażę Wam za to, jak szybko i bez wysiłku wyczyściłam kilka problematycznych obszarów, które od dawna się tego domagały.

Na pierwszy ogień poszła kanapa, obita tzw. „brzoskwinką”, którą ponoć można z łatwością wyczyścić samą wodą z odrobiną płynu do mycia naczyń. Hmmm…moja to chyba bardzo zbuntowana odmiana brzoskwini (czyżby genetycznie modyfikowana?), bo czyszczenie plam spowodowało tylko większe plamy! Wyglądało to na tyle nieciekawie, że większość jej powierzchni przykrywałam kocami i „przypadkowo” ulokowanymi poduszkami (że niby taka ze mnie artystyczna dusza). Gotowi na pierwszą drastyczną scenę? Oto ona!

Do czyszczenia użyłam PIANKI DO CZYSZCZENIA DYWANÓW I OBIĆ (4,99 zł / 600 ml). Piankę należy wetrzeć ściereczką w czyszczoną powierzchnię i zostawić do wyschnięcia.

Oto efekt:

Nieźle, prawda? Na dodatek bardzo ładnie pachnie! Spodziewałam się ostrego zapachu, a tu taka miła niespodzianka!

Ok, lecimy dalej!

PIANKA DO CZYSZCZENIA PIEKARNIKA (5,99 zł / 400 ml). Wchodzimy na bardzo niebezpieczny teren – mój piekarnik ostatni raz był porządnie czyszczony 1,5 roku temu. Uffff w końcu to wyznałam! TAK, 18 miesięcy temu! Od tamtej pory był używany dość regularnie, więc blacha wygląda po prostu tragicznie (szczególnie, gdy robi się na niej grzanki, z których kapie pyszny ser mmmm…!). Postanowiłam wypróbować działanie pianki właśnie na niej, żeby móc łatwiej zobrazować Wam efekty – w piekarniku jest tak ciemno, że ciężko dostrzec cokolwiek… Tak wyglądała blacha przed użyciem pianki (uwaga, głęboki wdech…):

I wydech!

Wiem, że niektóre uszkodzenia są już nie do naprawienia – ta blacha już nigdy nie będzie lśnić, bo jej powierzchnia jest już dość zużyta (czy możemy to podciągnąć pod shabby chic?), ale może być bardziej czysta i…jest! Nie chcecie wiedzieć, jak wyglądała piana po godzinie leżakowania na tej brudnej powierzchni…A może chcecie? A macie! Tak wygląda prawdziwe życie! 😉

Nie będę Was już więcej torturować – popatrzcie na efekty leżakowania w pianie przez około godzinę:

Nie wiem, czy zdjęcie dobrze oddaje różnicę, więc musicie uwierzyć mi na słowo – jest dużo lepiej! Producent zaleca, aby w przypadku przypalonych powierzchni czynność powtórzyć i wydłużyć czas trzymania piany – tak też planuję zrobić w najbliższym czasie.

Mała uwaga – tym razem zapach jest dość intensywny, więc polecam używanie pianki przy otwartych oknach i najlepiej wtedy, gdy dzieci są poza domem.

Kolejny fajny produkt to NAWILŻONE ŚCIERECZKI DO CZYSZCZENIA PODŁÓG (4,99 zł / 1 opak / 16 szt). Użyłam tych o zapachu pomarańczy. Ostatnio moja rzeczywistość to odkurzanie i mycie podłóg minimum dwa razy dziennie – Nina jest na etapie chodzenia przy meblach i zrzucania na ziemię wszystkiego, co jej wpadnie w ręce. Lubuje się także w kruszeniu i rozlewaniu (wszak jedzenie smakuje lepiej z podłogi, wiadomo). Wzdycham więc wymownie sto razy dziennie (bez efektu) i człapię do szafy w przedpokoju, w której trzymam część sprzętu sprzątającego. Te ściereczki trochę ułatwiły mi życie – szybko radzą sobie z umyciem tego, czego nie chce zmyć zwykły papierowy ręcznik.

Najpierw próbowałam nałożyć je na mopa (tak, jak na zdjęciu na opakowaniu) i w ten sposób ich używałam, ale teraz zastanawiam się, dlaczego po prostu nie padłam na kolana i nie wzięłam ściereczki w swoje ręce? 😉 Jak zatem widać, można tego produktu użyć na dwa sposoby. Ogólnie jestem fanką ściereczek nasączonych odpowiednim płynem do pielęgnacji (pisałam Wam o tym w hitach czerwca), więc ten produkt bardzo mi odpowiada!

Pokażę Wam jeszcze mega fajną ściereczkę, a właściwie RĘKAWICĘ DO CZYSZCZENIA Z MIKROFAZY (4,99 zł / 2 szt) – bardzo fajna sprawa dla osób, które nie lubią (lub zapominają) używać rękawiczek ochronnych. Ta rękawica jest dwustronna – ma szorstką stronę (do trudnych zabrudzeń) i miękką do polerowania. Cool 🙂

Czeka na mnie jeszcze cały stos rzeczy do wypróbowania i coraz dłuższa lista zakupów, którą tworzę na podstawie Waszych komentarzy – jeśli są jeszcze jakieś produkty z nowej oferty Lidla, które chcecie polecić, to czekam na Wasze opinie! 🙂

.

Wpis powstał we współpracy z Lidl Polska.

ZORGANIZOWANA
  • Z ta pianką to mnie zszokowałaś!! O_O Lęce do lidla!

    • zorganizowana

      Leć, leć – ja chyba kupię cały karton! 😉

  • pianka do tapicerki- super efekt!!!! kupię, jeśli jeszcze jest w moim Lidlu 🙂

    • zorganizowana

      Trzeba się pospieszyć – szybko znikają! 🙂

  • Powtórzymy się, ale pianka do tapicerki – MEGA! Czas się zaopatrzyć w to cudo. Mamy nadzieję, że to nie jest produkt jednorazowo dostępny w LIDLu? On jest na stałe, tylko cena rośnie, prawda? Czy trzeba biec, póki jest, bo to jednorazowa akcja?

    • zorganizowana

      Chyba trzeba biec! Wczoraj słyszałam od ekspedientki, że niektóre produkty pojawiają się tylko na czas Akcji Błysk!

  • Kocham Cię za ten wpis, a najbardziej za zdjęcie blachy z piekarnika <3

    • zorganizowana

      Haha 😉