Weekendowe inspiracje #12

Dziś w końcu zastosowałam się do życzeń z ankiety i przygotowałam propozycję menu na cały dzień – na szczęście blogów kulinarnych jest na tyle dużo, że inspiracji chyba mi nie zabraknie, ale jeśli macie coś wartego uwagi, to chętnie się zapoznam! Oprócz jedzenia, które jak widać zajmuje ostatnio bardzo ważne miejsce w moim życiu (chyba nawet ZBYT ważne, wnioskując po mojej objętości ha ha), znalazłam też jak zawsze kilka ciekawostek z innych kategorii, sprawdźcie sami:

PRZEPISY DO WYPRÓBOWANIA:

Śniadanie: Jajko sadzone w pomidorze (Ugotuj to)

Obiad: Bezglutenowe  penne z sosem z rukoli (Aga Ma Smaka)

Deser: Wegańskie ciasto drożdżowe z porzeczkami i kokosowym pudrem (Jadłonomia)

Kolacja: Sałatka z quinoa i smażonym serem (Kwestia Smaku)

Napoje: Malinowa lemoniada (Cooking Classy)

BLOG:

Nettelog – blog o produktywności, na który trafiłam niedawno i od tamtej pory zaglądam regularnie. Teraz robi się jeszcze ciekawiej, bo Żaneta niedawno została mamą i pokazuje, jak łączy pasję do organizowania wszystkiego z macierzyństwem (polecam wpis „Planowanie a dziecko?„). W moim przeglądzie aplikacji do zarządzania czasem, który pojawi się na blogu pod koniec miesiąca, znajdziecie na pewno kilka linków do tekstów z Nettelog – stanowiły dla mnie duże źródło wiedzy i pomysłów!

INSPIRUJĄCE WNĘTRZE:

To zdjęcie wyraża więcej, niż tysiąc słów! Garderoba idealna, nie tylko ze względu na rewelacyjny porządek, ale też zawartość szafy (te torebki!). Instagram/pinkfoxy:

5cd1cdc2b8057ce982fbb17c0569625e

DIY:

Pudełko w kształcie aparatu fotograficznego do przechowywania zdjęć, które można wydrukować u Mavelo – cudowny pomysł (jak zresztą wszystko, co wyjdzie spod ręki Weroniki!).

IMG_2867-1024x803

PRZYDATNE LINKI:

Tym razem coś dla rodziców – szczególnie tych dzieci, które wakacje spędzają w domu i czasem troszkę się nudzą. Setki, a może i tysiące stron kolorowanek do wydruku, podzielone według kategorii (tu akurat według bajek, ale opcji jest o wiele więcej!). My już mamy chyba wszystkie ze Świnką Peppą! Dodałam sobie tę stronę do zakładek, bo jestem przekonana, że niejednokrotnie uratuje mnie w kryzysowych sytuacjach!

To co dziś drukujecie? 🙂

DIY personalizowana wycieraczka

Kto by pomyślał, że podczas, gdy zaprojektowanie nowej kuchni poszło mi bardzo szybko, to znalezienie banalnych przedmiotów codziennego użytku okaże się tak frustrujące? Kosz na pranie, kosz na śmieci i wycieraczka. Trzy rzeczy, które (choć niezbędne) pojawiły się u nas na końcu. Może włączył mi się jakiś dziwny przekorny mechanizm w głowie, nakazujący utrudniać to, co jest najłatwiejsze? Zmęczenie? Sama nie wiem. Na kosz na śmieci mam usprawiedliwienie – nietypowe wymiary ze względu na konieczność zamontowania pod zlewem małego bojlera. Kosz na pranie też jestem w stanie wytłumaczyć – łazienka w stylu nowoczesnym, a większość koszy wydawała mi się zbyt vintage. No i były za małe. Albo za duże. Albo bez klapki. Lub z głupią klapką. Kolor też grał rolę, oczywiście! No ale wycieraczka? I tak nikt na nią nie zwraca uwagi, prawda? Otóż ja zwracam i chciałam mieć coś fajnego, innego. Dlatego zdecydowałam się na małe DIY. Jak zwykle banalnie proste, tanie i szybkie w wykonaniu!

Potrzebne będą:

  • wycieraczka (u mnie IKEA Sindal za 19,99 zł)
  • drukarka
  • nożyczki
  • kilka szpilek
  • farba w sprayu w dowolnym kolorze lub farba i pędzel
  • pomysł

Wykonanie:

Po pierwsze trzeba wymyślić napis lub wzór, który chcemy umieścić na wycieraczce (im mniej detali, tym lepiej). Pierwotnie chciałam stworzyć jakiś och niezwykle zabawny napis, no boki zrywać, ale zrobił się taki upał, że jedyne, co z siebie wykrzesałam, to energia na stworzenie napisu „hi!” czcionką Arial ha ha, tyle na temat kreatywności latem!

Po wymyśleniu napisu, tworzymy plik tekstowy np. w Wordzie i drukujemy. Następnie precyzyjnie wycinamy wzór (no ok, nie musi być AŻ TAK precyzyjnie, bo małe niedociągnięcia nie będą się raczej rzucać w oczy).

Kartkę z szablonem przyczepiamy do wycieraczki (jak widać nie posiadam szpilek, więc wykorzystałam igły, sprawdzą się też pinezki).

Sprayujemy (bardzo dziwnie wygląda to słowo…) lub malujemy wzór na wycieraczce. Znów przydała mi się próbka farby do ścian – byłam pewna, że mam farby w sprayu w przynajmniej kilku kolorach, a okazało się, że mam 4 złote…CZTERY. Nie wiem, po co. Nie wiem też skąd, ktoś mi je chyba podrzucił, żebym wyszła na maniaczkę…Już mi się nawet przy tych temperaturach nie chciało w to wnikać. Najważniejsze, że znalazła się ostatnia próbka farby i pędzel!

Po pomalowaniu zostawiamy do wyschnięcia (ja wystawiłam na słońce, bo musiałam ze wszystkim zdążyć przed pobudką Córki z drzemki – każda minuta miała tu znaczenie!).

Po wyschnięciu napisu odczepiamy kartkę z szablonem i…wystawiamy wycieraczkę za drzwi! 🙂

Gotowe! A nie mówiłam, że u mnie zawsze najprostsze pod słońcem DIY? Nie ma co się przemęczać! 😉

Weekendowe inspiracje #11

Ostatnio były same słodkości, a dziś same konkrety! Oprócz tego blog z masą inspiracji DIY, sposób na zdobywanie nieograniczonej wiedzy i kilka innych ciekawostek! Zapraszam na 11 weekendowe inspiracje!

PRZEPISY DO WYPRÓBOWANIA:

  • Bułeczki z batatem (BLW mama) – ciekawa alternatywa dla standardowego śniadaniowego pieczywa
  • Mielone kalafiorowe (Jadłonomia) – fajna opcja dla tych, którzy mięsa jeść nie chcą lub nie mogą

BLOG:

Gdyby nie Instagram, to pewnie nie znalazłabym bloga Between My Walls, a tam takie fajne pomysły na różne DIY! Warte sprawdzenia, chociażby dla tej uroczej zawieszki na drzwi:

DSC_0061

DIY:

Dobry przykład na to, że na niektóre przedmioty warto czasem spojrzeć pod innym kątem. No bo kto powiedział, że karmnik nie może pełnić funkcji doniczki? The Jungalow ma na to sposób:

IMG_1506

INSPIRUJĄCE WNĘTRZE:

Wciąż nie mogę się zdecydować na to, jakie akcenty kolorystyczne powinny pojawić się w moim salonie. Na razie wygrywa kolor żółty (w końcu są wakacje!), ale gdy widzę takie wnętrza z subtelnym pudrowym różem, to zaczynam mieć wątpliwości! Fot. Instagram/cocoandcreme:

3fcd0da53c7287a1fb8e72bf04486e13

ROZWÓJ:

Lista 10 edukacyjnych kanałów na YouTube – do pooglądania lub posłuchania na przykład podczas gotowania!

Miłego weekendu!