Tydzień 42: Zabawki i gry

Dzieci rosną, a wraz z nimi rośnie kolekcja ich zabawek!

Jak to wszystko ogarnąć?

Za chwilę przekonacie się, że pudła nie są jedynym rozwiązaniem ;)

.

GRY PLANSZOWE – można zawiesić je na ścianie:

game board storage art (5)

game board storage art (6)

InfarrantlyCreative

.

MAŁE SAMOCHODZIKI:

Magnetic Car Storage...wondering what else I can store with magnets

FamilyDisney

.

KLOCKI LEGO:

Organizing Legos {And Free Printable Labels!}

LifeYourWay

.

LALKI – w organizerze na buty:

AGirlAndAGlueGun

.

KREDKI I INNE ARTYKUŁY DO PRAC PLASTYCZNYCH:

SugarBeeCrafts

.

038

SomethingToDo

.

ArtCaddy14

IHeartOrganizing

.

KSIĄŻKI:

Kidsomania

.

GRY:

ABowlFullOfLemons

.

Choć pudła nie są, jak widać, jedyną opcją, to nie mogłam sobie odmówić pokazania Wam kilku propozycji z nimi w roli głównej ;)

SONY DSC

ClutterBug

.

Toy Organization via A Bowl Full of Lemons

ABowlFullOfLemons

.

TheDecorFix

.

HouseByHoff

.

W przyszłym tygodniu będziemy skupiać się na strefie do nauki – zapraszam! :)

Organizacja życia (i czasu!), czyli wszystko o plannerach

Kilka osób pytało mnie w komentarzach o to, w jaki sposób organizuję mój czas, czy używam do tego jakichś „pomocy” itp. Dzisiejszy post powinien przynieść odpowiedź na większość Waszych pytań, więc usiądźcie wygodnie i przygotujcie się na długą lekturę! ;)

Zacznę od tego, że do planowania życia mojego i Mojej Rodziny używam plannera/organizera/kalendarza – jak zwał, tak zwał ;) Głęboko wierzę w zasadę, że to co zostało zapisane, zostanie też wykonane – jestem fanką wszelkiego rodzaju list zadań i chyba każdy, kto je stosuje potwierdzi, że nie ma nic bardziej satysfakcjonującego, niż wykreślanie zadań z listy! Przyznam szczerze, że zdarzało mi się już wpisywać na listę jakieś błahostki tylko po to, by mieć poczucie, że tak dużo danego dnia zrobiłam ;)

Ale wracając do plannerów! Oczywiście są osoby, którym takie rozwiązanie po prostu się nie przyda – jeśli przez cały miesiąc wpiszecie sobie do kalendarza jedynie informację o wizycie u lekarza to nie ma to zbyt wielkiego sensu…ALE jeśli pracujecie, uczycie się, prowadzicie dom, blogujecie, macie różne hobby i zajęcia dodatkowe to posiadanie plannera zdecydowanie ułatwi Wam życie!

W jaki sposób korzystać z plannera?

– zdecyduj, czy chcesz mieć planner w wersji papierowej czy elektronicznej

– jeśli wybierasz pierwszą opcję – kup planner, w którym się zakochasz (lub zrób go sam, o tym za chwilę!), dzięki czemu korzystanie z niego będzie prawdziwą przyjemnością!

– wpisuj do plannera wszystkie informacje (daty, spotkania, notatki, pomysły)

– noś planner zawsze ze sobą lub trzymaj go zawsze w tym samym (łatwo dostępnym) miejscu

– miej w swojej kolekcji tylko JEDEN planner, bo inaczej się pogubisz ;)

– jak już pisałam wcześniej – zapamiętaj! Wpisane = wykonane! :) Stosuj się do tej zasady!

.

Plannery elektroniczne:

Zacznę od opcji, z której ja osobiście nie korzystam – różnego rodzaju aplikacji, które ułatwiają organizację czasu i planowanie. Robiłam do nich kilka podejść, ale w moim przypadku się nie sprawdziły, co nie oznacza oczywiście, że są złe! Oto moi faworyci:

– Any.do

Any.do

Łatwa w obsłudze, schludne menu, możliwość dyktowania notatek, list zakupów, pomysłów itp. oraz dzielenia się nimi z innymi. Bardzo mi się podobał fakt, że każdego dnia rano Any.do prosiło mnie o chwilę czasu na ustalenie planu dnia – ułożenie wcześniej wpisanych zadań według priorytetów itp :) Użyłam tej aplikacji przez około miesiąc czasu, ale jednak wolę kartkę i długopis ;) , choć nie mam jej absolutnie nic do zarzucenia!

Evernote

Można w niej zrobić naprawdę wszystko – tworzyć notatki, wrzucać zdjęcia, linki, przepisy, prowadzić domowy budżet…Ta aplikacja potrafi chyba wszystko! ;) Dla mnie była trochę zbyt skomplikowana (w porównaniu z Any.do), ale daje mnóstwo możliwości, więc jeśli chcecie mieć pełnowartościowy planner w telefonie i komputerze to koniecznie ją wypróbujcie!

Todoist

W wersji podstawowej to właściwie po prostu…aplikacja do robienia list ;) Prościutka w obsłudze – jeśli zależy Wam tylko na tym, żeby mieć wszystkie listy w jednym miejscu, to jak najbardziej warto z niej skorzystać!

.

Planner idealny…

…chyba nie istnieje ;) Zapewniam Was, że gdy tylko podejmiecie decyzję o tym, że chcecie mieć swój planner, większość z Was napotka pewien problem – skąd wziąć taki, który będzie mi odpowiadał w 100%? Na rynku są dostępne różnego rodzaju kalendarze, ale który z nich ma wewnątrz wszystko to, co jest nam potrzebne? W pierwszym momencie oczywiście z entuzjazmem wpisujemy do niego różne wydarzenia, ale po jakimś czasie często staje się jakiś taki niepraktyczny, ma zły rozmiar no i ta brzydka okładka…;) Oczywiście są tacy szczęściarze, którym udaje się dorwać idealny organizer i z powodzeniem używają go przez długi czas (np. ja w czasach studiów, gdy miałam mało wygórowane potrzeby), ale w „dorosłym” życiu często potrzebujemy czegoś więcej…

Skąd to „więcej” wziąć? To proste!

Zrobić samemu!

DIY organizer

Najpierw wersja dla leniuszków – możecie sobie organizer wydrukować korzystając z szablonów przygotowanych przez kogoś innego – a nuż okaże się, że ich wersja jest jakby stworzona dla Was?

Najpopularniejszym organizerem w sieci jest ten autorstwa Aliny z Design Your Life – to już jego trzecia wersja! :)

Organizer do wydrukowania - Designyourlife.pl

Organizer do wydrukowania - Designyourlife.pl

.

Znalazłam też ciekawy planner od Party Mika – bardzo przejrzysty i kolorowy!

.

Możecie również skorzystać z propozycji Basi z Taste of Life, która sama zrobiła swój organizer:

1

.

Jeśli jednak wolicie coś w 100% spersonalizowanego, a jednocześnie nieskomplikowanego w wykonaniu to polecam Wam stworzenie swoich szablonów i wydrukowanie własnego plannera. Polecam, ponieważ sama stosuję to rozwiązanie! :)

Przede wszystkim poświęćcie trochę czasu na zastanowienie się, co dokładnie powinien zawierać Wasz organizer – róbcie notatki, twórzcie szkice, szukajcie inspiracji. Zachęcam Was do zerknięcia na jedną z moich tablic na Pinterest, gdzie regularnie przypinam różne organizacyjne pomysły, w tym linki do stron, z których można ściągnąć plannery w języku angielskim – często korzystałam z nich, zanim zaczęłam tworzyć coś swojego :)

Mój planner

Muszę się przyznać do jednej rzeczy – w momencie, w którym piszę te słowa już mam w głowie kolejny projekt mojego organizera…Co chwilę coś w nim zmieniam, ponieważ non stop wpadają mi w oko nowe rozwiązania! A to inne kolory, a to nowe czcionki…Próby stworzenia ideału ciągle trwają, ale czuję, że jestem blisko ;)

Póki co korzystam z organizera, który zaraz Wam przedstawię. Są to zwykłe tabelki stworzone w Wordzie, którym dodałam trochę koloru. Myślę, że każdy by sobie z tym poradził, nic skomplikowanego (skoro ja to zrobiłam haha).

Postaram się króciutko omówić poszczególne działy mojego plannera – może podsunę Wam w ten sposób kilka pomysłów :)

ROZMIAR: Zacznę od tego, że mój planner mieści się w segregatorze A5 – jest prosty, szary i dość pojemny, a na dodatek kosztował ok. 5zł :) Ten format wydawał mi się być bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ w razie potrzeby zmieściłby się w mojej torebce.

20141012_105855_1

ZAWARTOŚĆ: Organizer podzieliłam na kilka głównych części. Każdą z nich wyróżniłam innym kolorem. Główne sekcje to:

PLANNER, który zawiera rozpiskę naszego tygodnia (z podziałem na obowiązki moje, Mojego Męża, prace domowe do wykonania, zadania, spotkania i inne), kalendarz na aktualny rok oraz rozpiskę miesiąca, kalendarz „urodzinowy”. Jak widzicie nie mam plannera na każdy dzień – bo nie potrzebuję. Przegląd tygodnia w zupełności mi wystarczy!

20141012_105949_1

20141012_110004_1

20141012_110017_1

POSIŁKI, z rozpiską na cały tydzień oraz listą naszych ulubionych potraw (póki co napisaną odręcznie)

20141012_110034_1

PORZĄDKI, gdzie przechowuję tygodniowy oraz roczny plan sprzątania

20141012_110046_1

ZAKUPY, z miejscem na przyczepienie listy zakupów, interesujących mnie ofert z gazetek oraz kuponów. Nie zrobiłam osobnej kartki, żeby zapisywać na niej listę zakupów, ponieważ mam milion notesików z których wyrywam kartki i to na nich wszystko zapisuję – potem po prostu wpinam je do segregatora i już nie plączą się po domu. Gdy zużyję wszystkie notesy to pomyślę o jakimś szablonie na zakupy ;)

20141012_110053_1

BLOG, z miesięcznym plannerem postów, przeglądem roku, miesięcznymi statystykami oraz miejscem na inspiracje

20141012_110106_1

20141012_110113_1

INNE, gdzie znalazło się miejsce na tabelkę fitnessową, listę haseł i cokolwiek tam jeszcze przyjdzie mi do głowy ;)

20141012_110140_1

W ten sposób mam w jednym miejscu wszystko to, co najważniejsze! Szablony drukuję dwustronnie, rozcinam i dziurkuję. Robię to pod koniec każdego miesiąca, po czym przygotowuję wstępny miesięczny plan (podobnie, jak w przypadku organizacji moich finansów – te arkusze trzymam w osobnym segregatorze).

.

Tak to wygląda u mnie :) Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać choć część Waszych wątpliwości, a przy okazji podsunąć kilka rozwiązań.

Jeśli coś nadal jest niejasne – proszę o informację w komentarzu lub w mailu, to doprecyzuję! :)

 

Proste i romantyczne DIY – mapy serca

Po zrobieniu albumów na zdjęcia pomyślałam, że byłoby miło, gdybym dodała ich wnętrzu odrobiny polotu. Przypomniałam sobie o pewnym projekcie DIY i postanowiłam wykorzystać go na swój sposób. Mam na myśli mapy w kształcie serc. Uważam, że jest to przeuroczy sposób na zobrazowanie wszystkich ważnych dla nas miejsc! Serca wykorzystałam jedynie w albumie, w którym mam wszystkie zdjęcia od momentu poznania Mojego Męża i dzięki temu stworzyłam romantyczną historię naszych wspólnych podróży :)

Wykonanie takich serc jest banalnie proste. Możecie kupić mapy i wyciąć z nich kształt serca luuuub…(wersja dla oszczędnych!) znaleźć mapy w internecie i dostosować obrazek do własnych potrzeb. Domyślacie się pewnie, którą opcję wybrałam? ;)

Do przerobienia mapy wykorzystałam program PicMonkey. Dzięki niemu każde zdjęcie możecie przyciąć na wybrany kształt (zakładka Frames, Shape Cutouts).

Znalezienie odpowiednich map trochę trwało – zależało mi na tym, żeby były jak najbardziej wyraźne i żeby były na nich zaznaczone konkretne miejscowości, ale wykonanie całego projektu zajęło mi nie więcej, niż 1 godzinę.

Tak wygląda jedna ze stron mojego albumu:

20141012_103331_1

A tutaj znajdziecie szczegóły oryginalnego projektu, który mnie zainspirował:

What a fun idea! DIY Heart Map Art - Living Well Spending Less™

LivingWellSpendingLess

.

 Świetny pomysł na prezent urodzinowy, rocznicowy, Walentynkowy lub…tak po prostu, bez okazji :)

Tydzień 41: Ubranka dziecięce

Czy istnieje coś przyjemniejszego, niż układanie małych dziecięcych ubranek? :)

Jak to jest więc możliwe, że w szafach naszych pociech bardzo często panuje rozgardiasz? Winy należy szukać w dużej (często zbyt dużej) ilości ubrań oraz fakcie, że dzieci wyrastają z nich przerażająco szybko!

Podstawowe zasady porządkowania dziecięcej szafy w niczym nie różnią się od tych, które obowiązują w szafach dorosłych (tutaj możecie przeczytać o organizacji garderoby, a tutaj o sezonowej wymianie ubrań).

Dużą zaletą jest fakt, że dziecięce ubranka są tak małe, co daje więcej możliwości ich ułożenia:

Use a shoe organizer to organize socks and underwear.

BuzzFeed

.

26 organizational tips for 2013--I really like quite a few of these items and may need to start. 1 item for every 2 weeks (paycheck) could get my whole house organized this year! Hmm, wonder if I could keep it up1

BuzzFeed

.

Organization I did this and it's awesome! Way tidier, more space, and I can see all every shirt :)

WeHeartIt

.

Dobrym pomysłem jest wyznaczenie osobnego miejsca na zestawy ubrań na każdy dzień tygodnia:

Organize your kid’s — or heck, your own — clothes by days of the week! | 53 Seriously Life-Changing Clothing Organization Tips

BuzzFeed

.

Closet Organization--days of week, sizes or seasons...great ideas!

BHG

.

Ale oczywiście i tak moim ulubionym sposobem na organizację zawsze będą pudła i kosze, najlepiej odpowiednio opisane:

Kid's closets can be a struggle to organize. Get tips for smart storage in kid's rooms on Style Spotters: http://www.bhg.com/blogs/better-homes-and-gardens-style-blog/2013/02/14/organize-this-kids-closet/?socsrc=bhgpin022213kidscloset

BHG

.

Project Nursery - Nursery-32

ProjectNursery

.

Organized Kid's Closet.

Indulgy

.

Delta - 48-Piece Nursery Storage Set, Barely Pink includes  30 slim-design, flocked-velvet hangers  12 closet dividers to organize and divide clothes  6-shelf organizer hangs in closet for easy-access storage space  3 small storage bins for holding small items  2 large storage bins for storing larger items

Walmart

.

Sposób na buciki:

Use shower curtain clips to hang baby shoes in the wardrobe or attach a rod somewhere then hang baby shoes off it

ProjectNursery

.

This is genius for homes who's closets are just the rod and top shelf. Use an ikea shelf and attach your rods to it. So much cheaper than hardware store closet kits.

StrawberrySwingAndOtherThings

.

Warto wygospodarować sobie osobne pudło na rzeczy, które już są za małe i odkładać do niego takie ubranka na bieżąco, żeby nie zajmowały miejsca w szafie. Po jakimś czasie wystarczy przełożyć je do specjalnie opisanych pojemników i…poczekać, aż w Waszym domu pojawi się nowy domownik lub przechować, by przekazać komuś innemu ;)

InBloomStudioBlog

(Pod tym linkiem znajdziecie również gotowy szablon etykiet na pudła – do pobrania, wydrukowania, za darmo. Jest wersja dla chłopca i dla dziewczynki.)

.

Czy macie jakieś ulubione sposoby na porządkowanie ubranek Waszych dzieci? :)

Organizacja zdjęć – moje postępy (etap 4)

Po niezwykle emocjonalnym wieczorze, kiedy to wybierałam zdjęcia, które ostatecznie znajdą się w albumach oraz po krótkim czasie oczekiwania na odbiór wywołanych zdjęć, w końcu dotarłam do ostatniego etapu!

Dziś uroczyście stworzyłam moje albumy :)

Zdecydowałam się na białe segregatory ze specjalnymi koszulkami na zdjęcia – była to dla mnie najtańsza, a zarazem najbardziej odpowiadająca mojej wizji estetycznej opcja.

20141009_110321_1

20141009_110142_1

Okazało się, że koszulki wcale nie są tak słabej jakości, jak się obawiałam – spodziewałam się cienkiej folii, ale na szczęście są dość sztywne i wyglądają na trwałe. Jedna koszulka mieści 8 zdjęć w formacie 10×15 – niestety część moich starych zdjęć była wywoływana w mniejszym formacie, przez co są trochę luźno ułożone w koszulce, ale te nowsze wpasowały się idealnie! :)

.

Na grzbiety segregatorów zrobiłam własne etykiety – wystarczy je wydrukować, odrysować odpowiedni wymiar i gotowe :)

20141009_163234_1

Tak wyglądają moje nowe albumy na półce:

20141009_163831_1

.

Ile mnie to kosztowało?

- segregatory 2 x 8,95zł = 17,90zł

- koszulki 25szt x 1,50zł = 37,50zł + koszt przesyłki (Allegro) = 42,50zł

- wywołanie zdjęć (Empik) 20,09zł

Razem: 80,49zł 

.

Co dalej?

Chyba każda osoba, która musiała ogarniać zdjęcia od podstaw, miała w głowie myśli typu:”Nigdy więcej!”. I bardzo dobrze! Jeśli czegoś mnie to nauczyło to tego, żeby już nigdy nie dopuścić do takiego chaosu – mam teraz zamiar systematycznie zgrywać, opisywać i wywoływać zdjęcia i postaram się zrobić wszystko, żeby wygospodarować na to choć jeden dzień w miesiącu! :)

.

Czy Wy też skończyliście już organizowanie swoich zdjęć? Może chcecie się pochwalić rezultatami? Podeślijcie zdjęcia na zorganizowana@10g.pl, a opublikuję je przy najbliższej okazji – zainspirujmy się nawzajem! :)

1 2 3 21