Hity i kity czerwca

W zeszłym miesiącu zapoczątkowałam moją nową serię wpisem o Hitach maja.

Dziś z przyjemnością przedstawiam Wam kolejny ranking ciekawych i przystępnych cenowo produktów, w które można bez obaw zainwestować – działają i nie rujnują domowego budżetu. W tym miesiącu wybrałam produkty, które są przydatne szczególnie latem. Tym razem mam też małe kity, bo na takie też niestety trafiłam.

.

Letni żel pod prysznic ISANA Marakuja i kokos – Rossmann, kupiłam za 2,99 zł 😀

P7200197

Już niejednokrotnie zachwycałam się żelami z Rossmanna i zrobię to ponownie – ładnie pachną, dobrze się pienią, myją…No czego chcieć więcej od żelu? Tym bardziej za taką cenę!

.

Suchy szampon do włosów Batiste Tropical, cena ok. 15 zł

suchy-szampon-batiste-tropical

WSZYSCY o nim mówili, no po prostu WSZYSCY! Gdzie nie spojrzałam, tam Batiste. Suche szampony pokochałam, gdy miałam jeszcze długie włosy, które lubiły sobie oklapnąć. Teraz, przy krótszych włosach i małym dziecku, świetnie nadają się do przedłużenia żywotności fryzury – w sam raz na letnie upały! Batiste ma w ofercie wiele zapachów szamponów, ale ten najbardziej mi odpowiada – jak sama nazwa wskazuje, pachnie tropikami :)

.

Chusteczki do czyszczenia Mr. Magic z Biedronki (często w promocji za 4,99 zł)

196235

Ok, może średnio wakacyjny produkt, chociaż…Latem chcemy więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu, zależy nam na szybkim sprzątaniu, więc w sumie te Biedronkowe produkty pasują do dzisiejszego rankingu 😉

Wypróbowałam wszystkie z tej serii i…Są wydajne, są tanie, mają przyjemny zapach i dobrze czyszczą. Są też łatwe w użyciu. Szczególnie do gustu przypadła mi wersja kuchenna, która idealnie czyści mój roboczy blat. Opcja łazienkowa jest ok, ale zastąpię ją eko produktami. Wersja do mebli jest dobra, ALE w zależności od tego, jaką powierzchnię nią czyścimy. Na moich ciemnych meblach w salonie zostawia smugi, ale już na jasnych w sypialni sprawdza się bardzo, bardzo, bardzo dobrze. W przypadku błyszczącej powierzchni trzeba jeszcze poprawić suchą szmatką albo ręcznikiem papierowym.

.

DWA KITY :(

Chciałam napisać Wam o kremach z filtrem dla dzieci, to miały być hity, ale…

Wybrałam do testowania dwa: Ziajkę i Eucerin.

200_01_9783 eucerin-sun-kids-spray-infantil-spf50-200ml

Nie znam się zbytnio na składzie kosmetyków, dlatego przy wyborze kierowałam się głownie ceną (w przypadku pierwszego) i opinią dobrej marki aptecznej (przy wyborze drugiego). Ogólnie byłam zadowolona – dziecko nie miało poparzeń słonecznych ani uczulenia, więc matka szczęśliwa. Niestety (albo właściwie stety) trafiłam na te dwa wpisy (ten i ten), które trochę zburzyły mój spokój, bo jasno z nich wynika, ze mój wybór nie był najlepszy. Zachęcam Was do przeczytania, co ma na ten temat do powiedzenia Srokao – smarowanie dziecka czymś, co nie działa, jest raczej bez sensu…

.

Dziś trochę krótko, ale chyba nikt nie będzie miał mi tego za złe – nadchodzi fala upałów i kto by tam myślał o ślęczeniu przed komputerem! Kapelusze na głowę, okulary przeciwsłoneczne na nos i marsz na słoneczko! :)

DIY ekologiczne środki do czyszczenia łazienki

Każdy rodzic wie, co oznacza zdobycie przez dziecko nowej umiejętności, jaką jest pełzanie lub raczkowanie. Oznacza to kłopoty. Życie w ciągłym napięciu. Wyławianie wzrokiem potencjalnych niebezpieczeństw. Domykanie szuflad, zamykanie drzwi, zabezpieczanie wszystkich kątów. I dużo sprzątania. Jeśli jakimś cudem dziecko nie zbierze całego brudu swoimi ubrankami, to jakąkolwiek pozostałość na pewno będzie chciało wziąć do buzi. Kończy się obserwowanie śpiącego po 20 godzin rozkosznego maleństwa, a zaczyna gonitwa i obsesyjne szorowanie domowych zakamarków. Córka podąża za mną do każdego pomieszczenia, przez co zaczęłam na poważnie zastanawiać się nad tym, czego używam do sprzątania i czego dotyka codziennie moje dziecko. Tak jest – przyszedł moment na to, by zostać Eko Mamą 😉

Przepisy, które zaraz Wam pokażę, znacie już z tego wpisu. Różnica jednak jest taka, że tym razem mogę Was zapewnić, że są to środki, które naprawdę działają – przetestowałam je we własnej łazience! Główna zaleta – brak chemicznych oparów. Po „standardowym” sprzątaniu w mojej bezokiennej łazience ciężko było oddychać. Wszędzie unosił się zapach środków do czyszczenia i wcale nie było to przyjemne. Po eko sprzątaniu byłam pozytywnie zaskoczona – pachniało…czystością! Tak po prostu! Lawenda, cytryna, mięta…Czy może być coś przyjemniejszego? Drugim zaskoczeniem był fakt, że te środki rzeczywiście działają. Poziom czystości był taki sam, jak w przypadku zwykłych środków. Cenowo też wychodzi się raczej na plus – najdroższa jest wódka (ja wykorzystałam swoją weselną 😉 ).

Zapraszam do mieszania!:

Jeśli podobają się Wam moje etykiety, to możecie je pobrać i wydrukować:

Ekologiczne środki do czyszczenia łazienki – etykiety – ZORGANIZOWANA

.

Ja się już przekonałam i niebawem będę tworzyć kolejne mieszanki, a Wy? Spróbujecie? :)

Ciekawe organizacyjne linki

Moje poszukiwania ciekawych pomysłów na uporządkowanie otoczenia nigdy nie ustają. Co chwilę trafiam na ciekawe artykuły i zestawienia inspiracji – dziś chcę się z Wami podzielić niektórymi z nich – kto wie, może akurat to będzie TO, czego w danej chwili potrzebujecie? :)

– JAK ODGRUZOWAĆ DZIECIĘCY POKOIK u Just a Girl and Her Blog:

Toy-Corner-453x680

– JAK ZORGANIZOWAĆ DOKUMENTY MEDYCZNE u Space For Living:

IMG_2341-001

– JAK OGARNĄĆ CHAOS W TOREBCE u A Bowl Full of Lemons:

db000de76ece4324e601b9f0a79c84b0

– TANIE ORGANIZOWANIE na BuzzFeed:

enhanced-15995-1426617302-4

– JAK UŻYWAĆ PLANNERA u First Home Love Life:

open-planner

.

Czy macie jakieś ulubione projekty organizacyjne?

Ja uwielbiam robić porządki w ubraniach! I w torebce :)

Dekoracje na moim ślubie

Mówi się, że jest to dzień, który zapamięta się do końca życia. Prawda jest jednak taka, że po jakimś czasie wspomnienia bledną – szczególnie, gdy od ślubu minęło już trochę czasu, na przykład…4 lata, jak w moim przypadku.

Na szczęście w dzisiejszych czasach wszystko uwieczniamy na zdjęciach. NA SZCZĘŚCIE! Bo z upływem czasu zapominamy o wszystkich detalach, które są przecież niezwykle istotne – to one pomagają przemienić zwykły dzień w wyjątkowe wydarzenie!

Sezon ślubny w pełni, dlatego pomyślałam, że podzielę się z Wami zdjęciami z naszej uroczystości, a konkretnie wystrojem kościoła w tym szczególnym dla nas dniu – może będzie dla kogoś inspiracją :)

Czy mogło być bardziej romantycznie?:

10

9

7

6

5

k1

11

13

12

15

14

20

19

18

17

16

21

bukiet

.

Dla zainteresowanych – ślub odbył się w Kościele pw. Św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich.

Dekoracje to dzieło Mojej Cioci, niezwykle utalentowanej właścicielki Kwiaciarni Siwiec – Kokoszka :)

Było pięknie!

Jak sprzedawać w Internecie?

Niedawno pokusiłam się o zebranie w jednym miejscu wszystkich moich sposobów na oszczędzanie. Wśród nich znalazł się punkt o pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy. Dziś, w ramach (pierwszego w historii mojego bloga :) ) wpisu gościnnego, poznacie najlepsze sposoby na to, jak je sprzedawać w Internecie!

Szczegółowe instrukcje przygotowała dla Was Agnieszka Małysa :)

sekrety aukcji internetowych

˜ Niezmiernie mi miło gościć na blogu zorganizowana.com i podzielić się z czytelnikami kilkoma prostymi trikami odnośnie sprzedaży w internecie.

Zawodowo zajmuje się sprzedażą internetową, głównie sprzedażą na portalu Allegro, prowadzę również własny sklep internetowy, więc wszelkie techniki i triki sprzedażowe nie są mi obce :) Wbrew pozorom wcale nie jest to trudne i każda osoba chcąca sprzedać rzecz poprzez internet może je bez problemu zastosować. Ale dość owijania w bawełnę, pora przejść do konkretów :

Pierwsza i najważniejsza rzecz – sprzedać można wszystko, najważniejsze jest „opakowanie”. Jest to prawda znana każdemu, ale z doświadczenia wiem, że nie każdy nazwijmy „okazjonalny” sprzedawca zwracana na to uwagę. Skupmy się na ubraniach, bo to najczęściej my Kobiety kupujemy, a później sprzedajemy :)

  • Po pierwsze warto (jeśli planujemy częstą sprzedaż) zaopatrzyć się w manekina. Pewnie wiele z was myśli, tak jasne, kupię manekina za 200zl i nie wiem gdzie go postawię, przecież nie mam miejsca. Wcale nie musimy kupować całego manekina wystarczy sam plastikowy tors (ja swojego manekina mam z wymiany, wiele osób likwiduje sklep i chce się pozbyć zbędnych rzeczy, tutaj polecam portal OLX, warto sprawdzić, czy ktoś w okolicy nie ma na zbyciu). Ubrania zawieszone na manekinie wyglądają dużo ładniej i schludnie, klient ma wyobrażenie jak dany ciuch może na nim wyglądać, jaką ma mniej więcej długość, jak się układa, co podczas zakupów w sieci jest bardzo ważne, gdyż towaru nie możemy przymierzyć. Oczywiście ciuszki muszą być wyprasowane. Wiem, że to jest oczywiste, ale jak przeglądam oferty ubrań, a coś jest niewyprasowane, od razu mam wrażenie, że na pewno będzie zniszczone lub w ogóle nie przeglądam takich ofert. Wy zapewne macie tak samo :) Dla ciuszków dziecięcych takie samo zastosowanie, jak manekiny, mają lalki niemowlaka. Na własnej skórze przekonałam się, że od kiedy wystawiam ubrania na manekinie sprzedaż wzrosła o jakieś 40%:)
  • Po drugie – tło. Najlepiej, gdy jest białe lub jednokolorowe. Świetnie służy do tego ściana. Manekin musi być ustawiony tak, aby widać było tylko ścianę i manekina, bez szafek i innych domowych szpargałów – wtedy klient skupia się tylko na produkcie, ma wrażenie porządku, harmonii . Jeśli nie macie manekina możecie robić zdjęcia na sobie, jednak do tego potrzebna jest druga osoba, a nie zawsze mamy taką możliwość. Można robić zdjęcia na ziemi, ale koniecznie na wyprasowanym prześcieradle, bo łatwiej się obrabia zdjęcia o czym za chwilkę :)
  • Oczywiście rzecz trzeba dokładnie opisać, należy podawać jak najwięcej szczegółów wtedy osoba kupująca nabiera zaufania do sprzedawcy. Porównajmy dwa opisy.

Np: Chcę sprzedać białą bluzkę bokserkę w rozmiarze S.

Opis I

„biała bokserka w rozmiarze S, fajna”

Opis II

Biała bluzka typ bokserka w rozmiarze S, marki xxxx. Wymiary dl:60cm szer pod pachami 40cm. Stan bardzo dobry. Materiał lekko się poddaje, dopasowuje do ciała. Idealna baza do wielu stylizacji.”

I który opis byście wybrały? Ja zdecydowanie II ! Mam dokładne sugestie sprzedającego, przez co moje wyobrażenie o produkcie jest lepsze. Opis pierwszy jest lakoniczny, tak jakby sprzedawcy wcale nie zależało na sprzedaży. Musimy przekonać kupującego, że nasz produkt jest fantastyczny oraz zdobyć jego zaufanie rzetelnym opisem.

  • Po trzecie prosta obróbka zdjęć. I nie mówię tutaj o profesjonalnych programach graficznych, ale o takich, które są dostępne za darmo w sieci lub nawet na naszych telefonach. Zdjęcia trzeba najczęściej przyciąć, skadrować oraz rozjaśnić i nadać kontrastu. Wszystko robimy z umiarem, aby nie zmienić wyglądu przedmiotu, a jedynie go uatrakcyjnić :) Wiele osób twierdzi, że nie są to dobre praktyki, gdyż „kolorujemy” towar, ale uwierzcie mi – wszyscy sprzedawcy tak robią, bez wyjątku :) Ważne jest także światło – najlepiej dzienne, wtedy produkt prezentuje się bardziej realistycznie. Te trzy zasady prezentacji produktu można zastosować nie tylko wobec ubrań, ale ogólnie wszystkich przedmiotów, które chcemy sprzedać.

A teraz przejdźmy do strategii sprzedaży. O tak, nawet taka mała okazjonalna sprzedaż ma swoją strategię :)

  • Oczywiście najważniejsza jest cena produktu, ale niech was nie zmyli fakt, że ludzie kupują zawsze po najniższej cenie. Co wpływa na kupującego… przede wszystkim emocje i odbiór wizualny, o czym pisałam wcześniej. Najlepiej cenę produktu ustawić tak po środku -między ceną nowego, a np. takiego kupionego w second hand. Jeśli wycenimy wspomnianą już bokserkę na 20zl, to na 100% nikt nam jej nie kupi, ponieważ nową w sieciówce można kupić za niewiele więcej. Można przymierzyć, nie trzeba czekać na paczkę. Z kolei w sh możemy ją kupić za powiedzmy 3,25zł, ale zastanawiam się, że to nie ta marka, którą lubimy, może będzie sprana itp. Czyli cena, po której realnie możemy ją sprzedać, to około 6-8zł. Trzeba pamiętać, że przy sprzedaży internetowej dochodzi jeszcze opłata za wysyłkę, co automatycznie podnosi koszt przedmiotu. Nie należy zawyżać kosztów dostawy, aby dodatkowo zwiększyć dochód, ponieważ większość osób, które kupują przez internet, orientują się w kosztach wysyłki i sprzedający traci wtedy zaufanie kupującego, o już coś kombinuje… Warto, i to jest sprawdzony trik, wysyłać w eko opakowaniach, tzn. w pudełkach po herbacie owiniętych papierem czy folią, i nie odliczać za koperty bąbelkowe. Należy napisać w opisie i podkreślić, że nie doliczamy nic za opakowanie, tylko sam realny koszt wysyłki , wtedy klient ma poczucie, że trafił na solidnego uczciwego sprzedawcę oraz że w jakiś sposób zaoszczędził. Warto, zanim wystawiamy rzecz, sprawdzić ile mniej więcej kosztuje w sieci i zastosować zasadꔜrodka”. Jeśli damy bardzo niską cenę, kupujący może pomyśleć, ze towar jest wadliwy, a sprzedający tego nie napisał, coś za tania ta bluzka, jak na ten model. Rzadko myśli ale okazja kupuje. Sama kiedyś popełniłam taki błąd wystawiając na Vinted bluzę bejsbolówkę za 8zł, wcześniej nie sprawdzając cen, bo wydawało mi się, że nie jest więcej warta. Po kilku minutach dostałam z 20 wiadomości z zapytaniem „czy to ma pewno taka cena” , „jakie ma wady (bluza była w stanie idealnym)” „czy sobie żarty stroje” itp. Mogłam ją spokojnie sprzedać za jakieś 18zł, ale przez moje gapiostwo ktoś trafił na okazję :)
  • Kolejna ważna rzecz, warto wystawiać dużo rzeczy naraz, ponieważ ludzie lubią za jednym kosztem wysyłki kupować więcej rzeczy, chcą oszczędzać :) Przez co my możemy więcej sprzedać. Klienci lubią mieć wybór, nawet pozorny.
  •  I co najważniejsze, przy wycenie nie kierujemy się własnymi emocjami i sentymentem . Często jest tak, że jakiś przedmiot jest dla nas ważny, bo to pierwsze śpioszki mojego synka albo tę bluzkę dostałam od mamy . Wyceniamy go znacznie wyżej, nawet podświadomie. Klient ten sam przedmiot widzi jako zwykł towar, zwykłą białą bluzkę. Dobrą wycenę, aby sprzedać przedmiot, musimy przeprowadzić bez emocji, na chłodno.

Może się wam wydawać, że te wszystkie rzeczy do zrobienia są bardzo pracochłonne i nie warto się tak męczyć dla kilku groszy. Zapewniam, że nie zajmuje to wiele czasu, a jak już dojdziemy do wprawy, to wystawienie 1 rzeczy nie trwa więcej niż 5 min.

A teraz policzmy.

Jeśli wystawimy około 50 rzeczy w miesiącu i sprzeda się nam choćby jakieś 40% średnio po 9 zł za sztukę, to uzyskujemy w miesiącu około 190 zł dodatkowo (oczywiście można dużo więcej). Te pieniądze możemy przeznaczyć na różne cele, chociażby na kolejne zakupy, a nasze szafy będą dużo lżejsze :) Oczywiście musimy pamiętać, że jest to sprzedaż okazjonalna naszej własności i uważać przy sprzedaży za pośrednictwem Allegro, gdyż Urząd Skarbowy kontroluje aukcje Allegro i może potraktować naszą sprzedaż, jako ciągłą i nałożyć karę lub nakazać odprowadzić podatek od tych transakcji. Polecam więc sprzedaż za pośrednictwem innych portali i serwisów, które nie są płatne.

Kończąc mój wywód, a mogła bym tak jeszcze długo 😛 starałam się nakreślić ogólne najprostsze zasady sprzedaży i jej mechanizmu. Pewne rzeczy są oczywiste bo kupujący, którymi przecież My same jesteśmy, kierują się głównie emocjami. Zapamiętajcie , że produkt należy tak pokazać, jak my same chciałabyś my go widzieć kupując. Wycenić na tyle, za ile same byśmy go kupiły. Udanej sprzedaży.

Jeszcze raz dziękuję Kasi za zaproszenie :) ˜

.

Agnieszko! Jeszcze raz dziękuję, że zechciałaś podzielić się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem! Czuję, że po publikacji tego wpisu wszyscy rzucą się na manekiny z OLX 😉

Dodam jeszcze od siebie, że do obróbki zdjęć najbardziej polecam Wam PicMonkey (na komputer, banalnie prosty w obsłudze, a ma dużo możliwości) oraz Snapseed (na smartfony).

PS. Torsy manekinów można znaleźć już nawet za 25 zł! Zerknijcie tutaj :)

1 2 3 41